Wielka premia za zjednoczenie

Idzie ku lepszemu. Kaczyński, Gowin i Ziobro – RAZEM. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podpisał polityczne porozumienie z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą oraz szefem Polski Razem Jarosławem Gowinem. Politycy uczestniczyli w spotkaniu środowisk prawicowych w ramach zgromadzenia obywatelskiego ?Czas na zmiany?.

Pierwsze sondaże są bardzo obiecujące:

PiS, Polska Razem, Solidarna Polska      40% poparcia
Platforma Obywatelska:                             24% poparcia
To oznacza, że Zjednoczona Prawica,  mogłaby sprawować rządy samodzielnie!

Teraz zobaczymy, jak dalej potoczą się rozmowy na szczeblach lokalnych. Czy PIS będzie umiało pogodzić się z udostępnieniem miejsca nowym koleżankom i kolegom z PR i SP i wspólnie współpracować dla dobra Polski i regionu ?

Wszystko jest wielką niewiadomą. Kaczyński ma ostatnią szansę pokazać kim jest i na czym mu zależy.
Najbliższa przyszłość pokaże.
Tylko dlaczego nie ma w zjednoczonej prawicy: Nowej Prawicy KM i Ruchu Narodowego?
Jedno jest pewne – trzeba koniecznie wszelkimi sposobami odsunąć od władzy ludzi PO, którzy niszczą Polskę.

 

Kaczyński przebija Tuska

Kim rzeczywiście jest Jarosław Kaczyński i jaka jest jego prawdziwa historia dojścia do polskiej polityki? Czy rzeczywiście zależy jemu na Polsce, na jego obywatelach, na polskich rodzinach i na polskiej gospodarce wolnorynkowej czy może ma swoje ambicje dojścia do władzy i niszczenia wszystkiego, co nie jest po jego myśli?

Dziś w Warszawie odbył się Kongres Zjednoczenia Prawicy, bez udziału całej polskiej prawicy – kolejne wydanie politycznej groteski.

Zaczynamy od początku. Nie będzie żadnych rozliczeń i przypominania niedobrych momentów. Musimy się zdobyć na poważny wysiłek. Iść racjonalną drogą.

tak powiedział – Jarosław Kaczyński
  1. Kaczyński zawsze po przegranych wyborach zaczyna od początku.
  2. Kaczyński kłamie, bo jak dojdzie do głosu, do władzy rozlicza swoich konkurentów, jego przesłanie to najlepiej zniszczyć opozycję czy ludzi, którzy mają inne zdanie niż on. (tak pokazuje jego historia)
  3. Kaczyński jest wyrafinowany i za wszelką cenę będzie kamuflował swoją mściwość i jako pierwszy wszystko wypomni innym.
  4. Jako premier przez kilkanaście miesięcy nie zdobył się na poważny wysiłek na rzecz Polski i teraz jako dziadek chce się wysilić, czym?
  5. Czy jego droga do tej pory była irracjonalna? Jak może iść racjonalnie, jak nie potrafi zjednoczyć prawicy, tylko chce ją sobie podporządkować.

Kaczyński to nieprzewidywalny i niebezpieczny polityk dla Polski. Dlaczego?
Pomijam jego pomniejsze kompleksy, ale na pewno ma ich dużo. Kompleks nr 1 – Wzrost niski. Historia pokazuje, że ludzie u władzy z takim kompleksem, to niebezpieczeństwo nie tylko dla kraju, ale nawet dla ludzi, którymi się otacza. Zazwyczaj okazują nieszczerość i po trupach dążą do objęcia absolutnej władzy. Kompleks nr 2 – brak naukowego tytułu profesora. Mimo, że jest kawalerem i nie musiał poświęcać swego czasu rodzinie, dzieciom, nie zrobił nawet habilitacji jako pracownik akademicki. Kompleks nr 3 –  Bariera władzy Tuska. Kaczyński Tuska nienawidzi, nawet gdyby Tusk zrobił coś dobrego dla Polski. Wszystko co robi Tusk jest złe. Gdyby rządził Kaczyński wszystko byłoby piękne i cudowne.
Uważam, że Kaczyński w młodości miał jeden kompleks więcej – Kompleks Piotrusia Pana. Kompleks Piotrusia Pana  ? postawa mężczyzny charakteryzująca się ucieczką od dorosłości, brakiem dojrzałości, unikaniem zobowiązań i odpowiedzialności. Piotruś Pan to żądny przygód marzyciel, chłopiec skupiony na sobie, niezdolny do budowania trwałych więzi, oczekujący od partnera lub partnerki postawy matkującej (opiekuńczej, pobłażliwej, niewymagającej).

Kiedyś podczas głosowań samorządowych i krajowych wybierałem zawsze mniejsze zło i głosowałem za wybranymi, wyszukanymi politykami PIS, rzadko za jedynką, bo to zwykła ustawka partyjna, która zawsze służy interesom partii. Ale ileż można wybierać mniejsze zło?!

Osobiście stronię od Tuska i Kaczyńskiego. Od tych dwóch liderów partii korporacyjnych, które zawsze służą własnemu interesowi. Kaczyński był u władzy dwa lata i co zrobił dobrego dla Polski, dla polskich rodzin? Siał zamęt.

Niestety ani Tusk ani Kaczyński nie są politykami prawicowymi. Władza nade wszystko, dla zaspokojenia swoich własnych interesów partykularnych.

Przykład 1. Kaczyński powołał Glińskiego na jakiegoś technicznego premiera. A Gliński ma więcej wspólnego z Balcerowiczem i Unią Demokratyczną niż z prawicą. Widać kogo i na jakie stanowisko lansuje Kaczyński. Czy to ma być normalna prawica? Można podawać wiele przykładów jak wygląda prawicowość Kaczyńskiego i po analizie i jego historii działań dochodzi się do wniosku, że Kaczyński to może „Lolek” czyli „Bolek nr 2”?

Powracając do dzisiejszego Kongresu, Kaczyński postawił Gowinowi i Ziobrze dwa warunki. – Po pierwsze, łączna liczba posłów wywodzących się z SP i PR w przyszłym Sejmie nie może być większa niż 7-10 osób. Po drugie, obaj panowie muszą pozdradzać siebie nawzajem oraz pozdradzać własnych ludzi – tych w Sejmie, a przede wszystkim tych na poziomie lokalnym i regionalnym – tak powiedział Ludwik Dorn.

Czy Kaczyńskiemu zależy na Polsce, na Polakach czy tylko na przejęciu władzy i niszczenia Polski w inny sposób?

Gowin powiedział wprost, że nie zależy nam na stołkach w sejmie, tylko na realnych zmianach w Polsce. Nie każdy to rozumie.

Z przyczyn dla nas niezrozumiałych Jarosław Kaczyński swojej oferty nie podtrzymał i zmienił ją tak zasadniczo, że nie możemy wziąć udziału w sobotnim kongresie zjednoczeniowym, organizowanym przez PiS.

Jesteśmy zainteresowani taką konstrukcją koalicji prawicowej, która będzie skoncentrowana głównie na możliwości pozyskiwania nowych wyborców. Jednocześnie też pozwoli na budowanie silnych struktur i zachowanie pełnej odrębności, tworzących ja ugrupowań. Nie interesuje nas jedynie ulokowanie kilku działaczy w Sejmie. Priorytetem musi być interes wyborców i ich przekonanie o tym, że warto głosować na zjednoczoną prawicę.

Mimo niepowodzenia rozmów z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, stanowczo podtrzymujemy potrzebę jednoczenia ugrupowań prawicowych. To konieczne, aby odsunąć od władzy skompromitowany rząd PO i PSL. Tego potrzebują Polacy. Nadal jesteśmy otwarci na propozycje ze strony największego ugrupowania opozycyjnego w Sejmie. Jednakże te propozycje muszą być rozsądne i akceptowalne. Jednoczenie prawicy ma bowiem szansę powodzenia tylko wtedy, gdy wszystkie strony traktowane są po partnersku.

Jarosław Gowin

Jeżeli chcesz realnych zmian to postaw na ludzi młodych z doświadczeniem.

Wakacyjni radni przez cały rok

Im więcej człowiek dowiaduje się, to powinien być mądrzejszy. Kto pyta, nie błądzi. Ale w przypadku polityki krajowej czy lokalnej, to wręcz odwrotnie. Im więcej poznaje i dostrzega jak działają politycy krajowi lub też legniccy radni, to staje się głupszy i zadaje sobie pytanie. Kto głosował na nich, kto ich wybierał? Może trzeba robić z siebie głupa, przygłupa, żeby funkcjonować w polityce? Wręcz pensje czy diety budżetowe pochodzą z wielkiego niewidzialnego i bez dna wora – jakim są podatki. I każdy chce z tego wora korzystać – jak najwięcej dla siebie. Ale co taki polityk daje z siebie innym?

Pierwszy poziom – bycie Radnym. Niestety w Legnicy to zadanie przerasta wielu. I obojętnie czy są z obozu lewicy, Krzakowskiego, SLD, PO czy PIS.

I to ma być legnicka opozycja PO i PIS do obecnego Prezydenta Krzakowskiego? Śmiechu warte i kpina!

Gazeta Legnicka nr 126 i 149 pokazuje osoby, które nie zadały żadnego pytania – nie złożyły żadnej interpelacji. Czy rzeczywiście tak wspaniale działa nasz Prezydent, że nawet nie ma konkurenta w swoim obozie lewicowym i nie potrzebuje żadnych górnolotnych rad od wspaniałych Radnych? Czy to jest demokracja? Jakiego wydania? Chyba poprzedniej epoki.
To dlaczego słyszę zdecydowanie więcej narzekań na legnicką władzę, nawet z ust ludzi o poglądach lewackich, liberalnych czy ludzi obojętnie ideologicznie. Oni wiedzą, że kaszanka wyborcza składająca się z remontów i wybiórczych działań legnickiej władzy szczególnie przed wyborami, jest stereotyperem politycznym i tylko nabiorą się na to nieświadomi lub ograniczeni w poznaniu wyborcy.
Z kolei jak można stworzyć opozycję, która ze sobą nie współpracuje, w której jej członkowie nie zadają żadnych pytań przez całą swoją kadencję. Czy aż tak trudno zadać minimum trzy pytania – interpelacje na rok na kilkunastu sesjach?

Wszyscy, którzy złożyli mniej pytań niż 10 w całej kadencji stają się pośmiewiskiem dla wielu a funkcję radnego ośmieszają i dewaluują  i nie mają żadnego prawa moralnego do startu w ponownych wyborach do Rady Miasta.

Skreśleni. Nie godni bycia Radnym

Skreśleni. Niegodni bycia Radnym

Nawet opozycja ma swoją wewnętrzną opozycję

Nawet opozycja ma swoją wewnętrzną opozycję

Najlepsi z najlepszych. Zero pytań, bo po co

Najlepsi z najlepszych. Zero pytań, bo po co mają przeszkadzać. Nasza idealna i wspaniała Legnica potrzebuje Zero pytań, Zero innowacji, Zero progresu

 

 

 

 

 

 

 

Radny winien być wzorem i przykładem do naśladowania.  Zobacz jakie są

Prawa i obowiązki radnego

Śmiech mnie ogarnia jak jedna Radna kandydowała na Europosła, a nie potrafiła napisać kilkanaście interpelacji, zapytań do Prezydenta. Czy to nieumiejętność czy to może wewnętrzne układy bycia bezradnym?
A może mylę się. Może Radni tak dobrze znają Prezydenta, że wiedzą, że nie ma sensu zadawać pytania i wiedzą czego można spodziewać się po nim i niepotrzebnie narażać swoją karierę przy jego boku? I to ma być demokracja?!
A może to jest legnicka Putiniada?!