Maryja – kobieta darem Niebios

niepokalanaDziś Świętujemy Święto Stworzenia, którego wzorem i ideą jest Maryja Niepokalana. Żydowska kobieta, piękna i radosna dziewczyna, pragnąca żyć i rozwijać się w pokoju i dobru. Jakie znaczenie ma kult maryjności w chrześcijaństwie? Czy Maryja jest dla nas wzorem, jeśli tak to w czym?

W żadnej religii kobieta nie miała tak zaszczytnego miejsca co Maryja w chrześcijaństwie. W Judaizmie, kobieta nie miała żadnych praw i mało kto z nią  liczył się. Mogła nawet zostać sprzedana w niewolę (nie zabraniało tego prawo), nie miała prawa wybierać sobie męża. A za wykroczenia wobec prawa żydowskiego nawet mogła zostać zabita, ukamienowana. Kobieta nawet nie mogła wejść do wnętrza świątyni. Tylko mężczyźni mieli taki przywilej składania ofiar i modlitw. Kobieta była na marginesie całego ówczesnego człowieczeństwa.

Bóg szokuje, historia zbawienia człowieka jest zaskakująca. W miejsce Adama (starego człowieka starotestamentalnego odzianego w nieposłuszeństwo, w grzech) przychodzi Jezus (nowy człowieka nowotestamentalny odziany w boskość, pełni posłuszny swemu Ojcu). Ale zanim w pełni się objawi, rozpoczyna swe dzieło zbawcze od rodziny, od niepozornej kobiety, odrzuconej przez prawo i pogardzanej przez wielu.

Bóg przychodzi do narodu żydowskiego, do narodu zatwardziałego na Jego Słowo, do narodu, który oczekuje całkiem co innego niż Bóg. Przychodzi do narodu, który nie pełni Jego woli. Poprzez proroków przygotowuje ich na przyjście Mesjasza. Przychodzi w najmniej spodziewanym momencie, całkowicie niezauważalny Bóg Duchem Świętym ogarnia swą uzdrawiającą miłością człowieka mężczyznę i kobietę: Joachima i Annę – rodziców Maryi. Ich pragnienie dziecka, niepłodność i żarliwa modlitwa została nie tylko wysłuchana, że poczęła się córka Maryja – dziecko upragnione i długo wyczekiwane, ale to Duch Święty podczas aktu seksualnego wszedł w życie człowieka i swoją mocą ogarnął i ochronił to poczęte dziecko przed całkowitym złem i jego konsekwencjami. Duch Święty uzbraja to dziecko już tu na ziemi w łaskę natury Bożej, taką jaką czeka każdego człowieka, który będzie żył w chwale wieczności. Wtedy Maryja staje się Niepokalanie poczęta. Boży Duch przysposabia Maryję, poczęte dziecko w swą moc, która objawi się w pełni, kiedy jako nastoletnia dziewczyna na pytanie Posłańca odpowie Bogu TAK. Świadomie i w wolności Maryja przyjmuje do swojego życia Boga pełniąc całkowicie Jego wolę. Owocem tego jest nowo narodzone Dziecię – Jezus Chrystus. Podobnie jest z każdym człowiekiem, jeżeli świadomie i w wolności przyjmie do swojego życia Jezusa i będzie pełnił Jego wolę, odda Mu swoje słabości i radości – całego siebie, wtedy owocem tego wyboru całego jego życia będzie pokój i dobro, radość i błogosławieństwo – życie w szczęściu i miłości na wieki.

Maryja jest dla nas wzorem: pokory, modlitwy, kontemplacji i pełnienia pełnej woli Bożej. Kiedy będziemy najbardziej szczęśliwi, radośni w swym życiu, wtedy kiedy będziemy umieli odczytywać i żyć wolą Bożą. Bóg zna nas najlepiej i jeżeli On nas będzie prowadził, to wtedy wiele zyskamy, o wiele więcej niż może nam się wydawać.

Bóg ma słabość do swojego stworzenia, do każdego człowieka. Ta słabość potęguje się, wzrasta proporcjonalnie. Im więcej w Tobie nowego człowieka, żyjesz wolą Bożą, to wtedy Bóg nie pozostaje głuchy na Twoje modlitwy i prośby, działa realnie w życiu. Ta Boża słabość przeradza się w miłosierdzie względem każdego człowieka. Przypatrzmy się scenie ewangelicznej z udziałem Maryi w Kanie Galilejskiej:

 A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: ?Nie mają już wina?.  Jezus Jej odpowiedział: ?Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja??  Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie?

Jezus dokonuje pierwszego cudu.

Gdzie? Na weselu, tam gdzie jest radość, gdzie tworzy się nowa rodzina, źródło nowego życia. (nie w świątyni pośród kapłanów)
Kiedy? Jeszcze przed rozpoczęciem publicznej działalności, przed ukazaniem światu, kim On jest. (nie w oklaskach i świetle reflektorów pośród swoich fanów)
Dlaczego? Bo rozmawia z Nim Maryja – wzór człowieka, pełniącego w pełni wolę Jego Ojca. (nie z pyszniącymi się egoistami, mędrcami, z ludźmi z wysokiego stanu społecznego)

„Zróbcie wszystko cokolwiek Wam powie” –  Wtedy Bóg okazuje swoją słabość, uległość wobec swojego stworzenia. Nie dyskutuje, ale czyni dobro, czyni cuda. Zaczyna działać i objawiać swoją moc, swoją boskość. Wzór posłuszeństwa wobec woli Bożej ma największy priorytet, znaczenie i wagę, niż wszystkie inne przykazania, sakramenty, modlitwy, które w blasku Maryi (jej posłuszeństwa i wierności) tracą swe znaczenie. Maryja jest pierwszym człowiekiem odzianym w łaskę Bożą, która w pełni wypełniła pierwsze przykazanie Dekalogu: Nie będziesz miał bogów cudzych poza Mną. Całkowicie zawierza swoje życie jednemu Bogu, którym jest źródłem życia i miłości. Dlatego nam katolikom bliżej jest do naszych braci w wierze prawosławnej niż do protestantów. Maryja nas łączy. Maryja uczy nas świadomego, wolnego i pełnego miłości posłuszeństwa do Boga, swego Pana. Maryja jest iskierką, która rozpala i uaktywnia miłosierdzie Boga pośród nas.

Jak odczytać wolę Bożą? Popatrz na Niepokalaną. Jest prawzorem świętości i darem Ducha Świętego. Wolę Bożą odczytujemy na modlitwie, kontemplacji, w codziennej pracy, zwykłych obowiązkach, kiedy jesteśmy otwarci i uśmiechnięci do każdego człowieka, kiedy swoje ego, swój egoizm i pychę oddalamy od siebie. Wtedy stajemy się wolni, wtedy stajemy się nowym stworzeniem. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie powiedzieć całym sobą „Jezus jest moim Panem”. I to realizować swoim słowem i czynem. Jeżeli uważasz się lepszym od innych a przy tym wykazujesz się cwaniactwem i krętactwem i kłamstwem, jeżeli jesteś gnuśny i pyszny, nie jesteś człowiekiem otwartym i radosnym albo jeżeli uważasz się za katolika, znasz wielu księży, załatwiasz z nimi interesy, coś za coś, przyjmujesz sakrament, a potem chcesz aby został unieważniony, to wszystko nijak się ma do Bożej miłości. Najpierw zadaj sobie pytanie: Czy Ty wierzysz i w kogo, a może w co? Wtedy zacznij od pokuty i szczerej modlitwy i zacznij być otwartym na każdego człowieka. Księża, koledzy nie zapewnią Ci zbawienia, tylko Jezus Chrystus. Zacznij rozważać osiem błogosławieństw i pytać się samego siebie, czy ja jestem błogosławiony (czyli szczęśliwy) w tym i w tym …. Drogi Kapłanie, rodzisz Chrystusa Eucharystycznego codziennie na Mszy św. Jakie jest Twoje macierzyństwo? Gdzie są owoce tego daru? Czy potrafisz się nimi podzielić, tak jak rodziny dzielą się swoimi dziećmi ze wszystkimi, z całą społecznością. Niech Niepokalana będzie wzorem Twojego posłuszeństwa, wierności i pełnienia woli Bożej.

Bóg pragnie  szczęścia każdego człowieka, ale to od Ciebie zależy czy chcesz być szczęśliwy. Teraz to Ty musisz wyjść Mu na przeciw. On już zrobił milowy krok, urodził się, żył pomiędzy nami i umarł za Twój grzech, za Twój egoizm, za Twoją pychę. On czeka na Ciebie, uśmiechnięty w cierpieniu swego Krzyż, pełni miłości, miłosierdzia i nadziei, że zaczniesz pełnić wolę Jego Ojca, tak jak Maryja, która radośnie woła:

Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię –
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia zachowuje dla tych, co się Go wielbią.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje –
jak przyobiecał naszym ojcom –
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.

Miłosierny i Sprawiedliwy Bóg czeka na Ciebie, abyś w radości pełnił Jego wolę!
Może najpierw zacznij od uśmiechu i życzliwości do każdego człowieka …