Papież zjednoczenia czy rozproszenia?

papiez_franciszekWszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Wszyscy jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Jednak wszyscy jesteśmy skażeni grzechem pierworodnym, konsekwencjami nieposłuszeństwa człowieka wobec Boga.

Miłość i miłosierdzie Boga jest niezgłębione, Jego plany przewyższają zmysły, nasz rozum i wolę.  Aby zrozumieć Boga, choć trochę, należy przypatrzyć się Jemu – objawieniu Jezusa Chrystusa. Jego życie jest kluczem do zrozumienia i poznania woli Bożej, do doświadczenia pełni człowieczeństwa. Jego matka – Maryja wypowiedziawszy ostatnie słowa spisane w Biblii, przekazuje nam w testamencie słowa:

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie

A sam Jezus Chrystus przed swoją śmiercią krzyżową wypowiedział:

  1. Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. (Łk 23, 34);
  2. Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);
  3. Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka. (J 19, 26-27);
  4. Eli, Eli, lama sabachthani? („Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”, Mt 27, 46 oraz Mk 15, 34);
  5. Pragnę. (J 19, 28);
  6. Wykonało się. (J 19, 30);
  7. Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego. (Łk 23, 46).

Te słowa Maryi i siedem zdań Chrystusa uczą człowieka pokory i miłości wobec Stwórcy. Uczą chrześcijanina, że jedyną drogą zbawienia jest Krzyż Jezusa Chrystusa. Krzyż ten jest wyrazem solidarności Boga z człowiekiem, jest wyrazem największej miłości i niezgłębionego miłosierdzia. Ale także ten krzyż jest aktem sprawiedliwości i prawa jakie obowiązują pomiędzy Stwórcą a stworzeniem.

A zatem konsekwencją za nieposłuszeństwo, za grzech jest śmierć. To jest akt sprawiedliwości i prawa. Każdy z nas cierpi i w przyszłości umrze. Wszyscy jesteśmy poza Chrystusem martwi na wieczność. W chwili śmierci tylko ON jest JEDYNĄ drogą pomiędzy doczesnością a wiecznością. Nie ma nikogo i niczego poza NIM, kto mógłby Cię wybawić od zła i śmierci.

A zatem, wszyscy ludzie, głowy tego świata duchowe, polityczne i naukowe, którzy mówią co innego, którzy zaczynają mieszać, dodawać swoją „mądrość” są największymi świadomymi bądź nieświadomymi głupcami, kłamcami i oszustami.

Nie wolno łączyć chrześcijaństwa – krzyża Jezusa Chrystusa z innymi religiami, z judaizmem, islamem czy buddyzmem itd.

Nie wolno w imię subiektywnego dobra łączyć to, co nie da się połączyć. Czy ogień można połączyć z wodą? Czyż ja jako Polak i uczeń Chrystusa mam wyzbyć się swojej narodowości, historii i swojej wiary i miłości Chrystusa w imię rzekomego dobra drugiej osoby?  Należy odróżnić dobro, wartości etyczne od krzyża Chrystusa, od wartości duchowych i religijnych.  Przypatrzmy się tym siedmiu zdaniom wypowiedzianych przez Zbawiciela.

  1. Chrystus ukazuje nieświadomość, niewiedzę swoich oprawców. W bólu cierpienia krzyża, prosi Boga, swojego Ojca, aby im przebaczył, aby okazał swoje miłosierdzie. Im, tym, którzy żyją w niewiedzy, w nieświadomości, nie znali kim jest Jezus Chrystus. Tak samo dzisiaj, mimo, że świat stał się globalną wioską, ilu nie zna Chrystusa, nie doświadczyło Jego miłości. To właśnie tym, Bóg okaże swoje miłosierdzie.  Skoro ja, Paweł Stefan Paszyn, teolog i informatyk, mąż i ojciec czworo dzieci, poznałem, doświadczyłem Jego miłości, żyję Nim, mimo swojej słabości, pragnę Go a jednocześnie gdybym postępował całkiem inaczej, świadomie nie byłbym wierny i posłuszny swojemu powołaniu, wzbogacałbym się na Chrystusie, odciągałbym brata czy siostrę swoją, innych bliźnich od Chrystusa, czyż wtedy doświadczyłbym  miłosierdzia Boga, które okazałoby  się samobójcze względem siebie i innych, wobec ludzi, którzy pragną sprawiedliwości i prawa? Ów grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy nie zostanie wybaczony, nawet przez samego Boga, bo zaprzeczyłby samemu sobie, prawu miłości i sprawiedliwości.
  2. Pierwszą osobą zbawioną był tzw. „dobry łotr”. Słowo Chrystusa jest aktem i czynem pełnego dobra i miłości na wieki. Zbawienia nie wymodlisz, zbawienia nie wykupisz odpustami czy dobrymi czynami, zbawia tylko Bóg w osobie Jezusa Chrystusa za śmierć, którą On sam doświadczył. Zbawienie jest darem darmowym a jednocześnie okupionym śmiercią krzyżową samego Boga.
  3. Zbawienie dokonuje się we wspólnocie i adoracji Krzyża Jezusa Chrystusa. Matka uczy mnie miłości i daje mi samo dobro. Matka oddaje dziecku wszystko, nawet poświęci swoje życie, aby dziecko mogło żyć, być zdrowe. Matka uczy wspólnoty, uczy dobra i piękna. Życie bez matki nie miałoby sensu, życie bez miłości nie byłoby piękne.
  4. Doświadczenie słabości, doświadczenie zła wzmaga pragnienie jeszcze większego dobra, jeszcze większej miłości. Miłość jest dynamiczna. Życie wieczne z Chrystusem jest pełne dynamizmu i rozwoju, jest stanem nieustannego progresu. Nie jesteś sam, nie bój się, zaufaj Chrystusowi, mimo, że stracisz wiele na ziemi, ale jeszcze więcej zyskasz, jak spotkasz się z samym Bogiem.
  5. Pragnę. Czyż w codzienności nie pragniesz sprawiedliwości, nie pragniesz miłości, akceptacji, zrozumienia? Czyż nie pragniesz dobra i pokoju? Jakie masz pragnienia? Czy tylko myślisz o mamonie i żądzy ciała i doczesności, aż tak płytki i głupi jesteś? Może jesteś niewolnikiem i pragniesz wolności? Idź do samego źródła wolności, dobra i pokoju!
  6. Zbawienie jest aktem dopełnienia i wypełnienia prawa. Przymierze rodzi zobowiązanie, tworzy prawo, które z natury powinno się wykonać. Nikt przed sprawiedliwością Bożą nie ucieknie, żadne bramy miłosierdzia, sakrament spowiedzi i pokuta, liczne ofiary i umartwienia nie pomogą, jeżeli nie przyjmiesz Jezusa Chrystusa do swojego życia i nie ogłosisz Go w pełnej świadomości i wolności, że tylko Jezus Chrystus jest Twoim jedynym Panem i Zbawicielem. Bo tylko ON wypełnił i wykonał prawo do końca. Wykonało się!
  7. Konsekwencja przyjęcia Jezusa Chrystusa do swojego życia rodzi Ducha Świętego w Twoim życiu. Już nie ja mówię, już nie ja działam, ale działa ze mną i we mnie Duch Święty!

W pieskich intencjach na styczeń 2016 jest mowa o modlitwie  o szczery dialog między ludźmi wyznającymi różne religie przyniósł owoce pokoju i sprawiedliwości. Idea dobra, bo wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga potrzebujący miłości, dobra, pokoju i sprawiedliwości. Ale na tej idei nie kończy się.W klipie video, papież idzie za daleko. Papież Franciszek wprowadza zamieszanie i promuje synkretyzm New Age, w imię rzekomego „dobra”, tego „dobra”, które stoi w opozycji do samego Jezusa Chrystusa.  Postawienie na równi osoby Jezusa Chrystusa – Boga i Człowieka do innych bóstw, innych religii jest najcięższym grzechem, dający wyraz niewierności i braku posłuszeństwa wobec samego Jezusa Chrystusa. Tak może powiedzieć dyletant, ignorant, nieuk, humanista czy jakiś inny aktywista, który chce zabłysnąć i mieć swoje „pięć minut”, ale papież, teolog, uczeń Chrystusa?!

 

Czyń dobro

czyn_dobroCzyń dobro wokół siebie. Im więcej dajesz z siebie, tym wokół Ciebie będzie więcej dobra. Nikt z nas nie ma monopolu na dobro. Tak jak każdy z nas pragnie dobra, tak wielu z nas pragnie dobra największego jakim jest Bóg – pełnia Miłości, z którego strumieniami rozlewa się pokój i dobro.

W Polsce działa wiele organizacji, fundacji charytatywnych. Czy wszystkie one czynią dobro? Co jest ich celem, czy działają charytatywnie, czy działają uczciwie i klarownie?

Caritas. Unicef, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Szlachetna Paczka, Pajacyk to niewątpliwie jedne z największych charytatywnych organizacji w Polsce, które czynią dobro. Raz większe, raz mniejsze. Ci wszyscy to Posłańcy Dobra, Kurierzy Dobra, Pośrednicy Dobra.

Czyż nie lepiej, bardziej efektywniej będzie jak Ty zaczniesz czynić dobro bezpośrednio, wokół siebie przez swoje słowa i uczynki?

Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa 

/ Ewangelia Mateusza 6,3 /

Największym dobrem jest Bóg, który pełnię swojej chwały objawił w Jezusie Chrystusie. On tylko udziela łaskę człowiekowi i powołuje go do swojej Miłości. A zatem całe pozorne dobro jest złem i nie pochodzi od Niego. Najbardziej szczytny cel, dobro nie uświęca środków, które do niego prowadzą. Nie mogę zdobyć Boga przez grzech, przez zło, przez swoją pychę i chciwość. Nie mogę pomóc choremu dziecku przez oszustwa, zakłamanie i manipulacje. Nie mogę pomóc nikomu, kiedy ja sam będę odnosił z tego korzyści materialne i duchowe. Każdy, kto dobrem manipuluje i odnosi korzyści z czynienia dobrych uczynków nie zasługuje na Najwyższe Dobro, gdyż zapłatę za czynienie dobra  uzyskał na ziemi. Pełnia dobra zakłada totalną bezinteresowność. Dobro jest darem, takim samym totalnie bezinteresownym darem jakie jest Życie Wieczne z Chrystusem. Czyż śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa było Bożą kalkulacją? Nie.  Tak jak pradawny człowiek zgrzeszył przez nieposłuszeństwo, tak Chrystus przez pełne posłuszeństwo wobec woli Boga uczynił nas wolnymi i obdarował nas swoim największym darem – życiem w miłości bez końca.

Jeżeli moim pragnieniem jest posiąść Najwyższe Dobro, to muszę nieustannie  spalać się jak świeca pełna pszczelego wosku ciężkiej pracy i  harmonii. Tak jak świeca potrzebuje ognia, tak ja potrzebuję światła Chrystusa, który będzie płonął w moim życiu. Tak jak płonąca świeca potrzebuje tlenu, tak ja potrzebuję mocy Ducha Świętego, który uzdalnia mnie w Jego dary. Ten spalający się knot świecy mojego życia uczyni mnie dla innych światłem Tego, który nadchodzi, do którego wszystko należy, który jest Panem całego stworzenia, rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

Chcesz złożyć ofiarę? Masz dobre pragnienia, bo każdy człowiek z natury jest dobry. Złóż ofiarę swego życia Jezusowi i zaufaj Jemu do końca, a On poprowadzi Cię ku sobie. Tylko On Cię nigdy nie oszuka.

Ujrzeliśmy chwałę, która czyni nas wolnymi

epifania Dziś Święto, które łączy wiarę i rozum, dziś święto, które łączy wszystkich chrześcijan i ludzi dobrej woli. Dziś Święto Bożego Narodzenia w ludziach Go szukających i pragnących poznać pełną prawdę i miłość.

Pośród ciemności w blasku gwiazdy podążają Trzej Królowie niosąc dary. W darze złota, kadzidła i mirry złożonym Dzieciątku widzimy symbol miłości, modlitwy i cierpienia, to wszystko co nas wszystkich łączy, niezależnie od statusu, pochodzenia, rasy i kultury.

Każdy z nas chce kochać i być kochanym, szanowanym (psychika), każdy z nas dumie, rozmyśla czy modli się i pragnie ideału, sprawiedliwości czy Boga (dusza), każdy z nas doświadcza cierpienia, chorób i udręk życiowych (ciało).

Droga do poznania pełni objawienia w Jezusie Chrystusie prowadzi tych trzech Mędrów przez Heroda, prowadzi nas, wszystkich ludzi przez grzech i zło. Gdy GO zobaczyli, upadli, pokłonili się i ofiarowali Mu dary a ich droga powrotna już nie przechodziła przez Heroda – symbol grzechu i zła. Odeszli w pokoju do swojej ojczyzny wypełnieni nową jakością, poszli nowym szklakiem wiary, nadziei i miłości.

Ujrzeliśmy jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy pokłonić się Jemu (…)
I upadłszy, pokłonili się Jemu i ofiarowali Mu dary

/Ewangelia Mt 2/

Bóg – Najwyższe Dobro objawia się człowiekowi przez dzieła stworzone, przez harmonię i piękno przyrody i nieskończoność ciał niebieskich. Przychodzi do wszystkich, do każdego człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo swoje. Jedni poznają Go przez wiarę inni uznają Jego wszechmoc przez otaczającą nas przyrodę. Taka różnorodność stworzeń uczy nas pokory i braterstwa, że wszyscy w Nim jesteśmy, że wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną, pragnącą dobra i pokoju wzajemnie uzupełniając się.

Mędrcy ze Wschodu, poganie i astrologowie, badacze przyrody ukazują swoją postawą, wielką otwartość i pragnienie poznania prawdy. Gwiazda na Wschodzie, Chrystus na Zachodzie (w Judei, w Betlejem) a oni pośród nich (w Mezopotamii) wolni w wyborze, bogaci w ówczesną wiedzę i kulturę, w swoim pragnieniu idą na zachód, tam gdzie wschodzi nowy blask chwały Boga. Wychodzą poza granice racjonalności i pełni odwagi podążają za ciałem niebieskim, które ukaże im największy blask chwały Pana, Boga wcielonego. To spotkanie tych trzech mędrców z Chrystusem, uczonych z Dziecięciem całkowicie dopełnia ich życie, wszystkie paradygmaty nauki i horyzonty wiedzy zostają poszerzone o miłość, dobro i pokój, która czyni nas wolnymi i godnymi pełnej natury ludzkiej. Spotkanie z osobą z Jezusem Chrystusem całkowicie zmienia ich życie, widzą więcej i szerzej niż czubek swego nosa, swojego egoizmu i swojej pychy. On tylko uzdalnia nas, aby stać się dziedzicami woli Bożej, aby wynieść nas na wyżyny Synostwa Stwórcy.

Panie zobaczyłem Cię,
upadłem i pokłoniłem się przed Tobą
i ofiarowałem coś bardziej cenniejszego niż złoto, kadzidło i mirrę,
swe życie.
Jezu ufam Tobie!