Ignorancja legnickich władz pełna arogancji

Władza legnicka niezmienna od lat ma się dobrze, ale tylko we własnym kręgu wzajemnej adoracji. Im szersze kręgi, tym większe niezadowolenie. Wszystko zależy od tego w jakim kręgu znajdujesz się i nie jest istotne skąd pochodzisz czy z jakiej jesteś partii, obyś tylko wychwalał jednego i jedynych. Z upływem czasu nawet w najbliższych kręgach zaczyna towarzyszyć niezadowolenie. Ludzie są pełni obaw. Schematy utarte od lat stają się męczące. Życie staje się smutne. Żeby cokolwiek załatwić w legnickim urzędzie potrzeba czasu albo znajomości albo tego co najgorsze – braku uczciwości.

Kolejne wybory to nadzieja dla Legnicy. Nadzieja, że może w końcu nadejdą zmiany. Trzeba być pełnym nadziei, ale także wytrwałym i cierpliwym w pracy.

Spotykam się z mieszkańcami mojego rejonu i często widzę w ich życiu – brak nadziei. Zniechęceni, zniesmaczeni, że mimo kolejnych wyborów, nic się nie zmienia od lat. Daję im nadzieję, dodaje im wiary, że nadchodzą czasy pełne nadziei. Tylko potrzeba jeszcze trochę czasu, trochę wysiłku każdego z nas, aby nasze miasto, nasza Polska zmieniła się na lepsze.  Pierwszym krokiem mojego hasła „CZAS NA ZMIANY”, które wymyśliłem przeszło rok temu, jest zmiana mentalności w nas samych. Najpierw trzeba zmienić siebie, umieć dostrzec dokoła siebie drugiego bliźniego, umieć się do niego uśmiechnąć, potrafić mu pomóc. Odkryć w sobie pokłady dobra, bo każdy z nas z natury jest dobry, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo samego Stwórcy. Mamy swój początek, ale nie mamy końca. Nasze życie to taka matematyczna półprosta. Nadzieja, że z Chrystusem będziemy uczestniczyć w chwale, dodaje nam sił i wiary, aby zmieniać tu swoje życie  i ukazywać tę nadzieję innym. Dopiero drugim krokiem, to zmiana władz na szczeblach lokalnych i krajowych, po to, aby zmienić prawo, które ma służyć każdemu Polakowi, a nie tylko wybranym. Każdy inny algorytm „czasu na zmiany” nie zda egzaminu, a nasze wszelkie wysiłki okażą się krótkotrwałe i próżne.

Jak mamy się zmienić? W moim algorytmie, który z definicji powinien być prosty, jednoznaczny i skończony, trwała zmiana mentalności wówczas odniesie swój sens, wtedy i tylko wtedy, kiedy sami przed sobą i przed Stwórcą staniemy w prawdzie. Prostota i szczerość w przyznaniu się do tego, co nie jest godne dziecka Bożego. Wyrzucenie, pozbycie się wszelkiego zła ze swojego życia i scedowanie tego na cierpienie i  Krzyż Chrystusa, to jest nadzieją i początkiem Twojego zmartwychwstania, Twojej zmiany.

Nawet jak nie wierzysz w Boga, nie wierzysz w bezgraniczną Miłość objawioną w Chrystusie, jesteś wychowany i wyuczony na poglądach Darwina, na ewolucjonizmie, który można naukowo i w dziecinny sposób obalić, nawet jak Twoimi idolami są: Marks, Nietzsche czy Dawkins, to posłuchaj słów Blaise Pascala – filozofa i matematyka, który kiedyś powiedział słowa do niewierzących. Nawet jak Boga nie ma, to nic na swojej wierze nie stracisz, ale jak okaże się On rzeczywistością, to wtedy wiele zyskasz. I nie patrz na księży, na duchownych, popatrz na samego siebie. Dawid Starotestamentalny w Psalmie 53 napisał: „Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga„, A Paweł Paszyn dopowie. Wierz – to się opłaca. Ale pamiętaj, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Kto jest naprawdę głupi, ten kto nie wierzy w Boga, czy ten, kto nie wierzy w Boga, a mimo to poświęca swoje życie, aby Go zwalczyć?

Ignorancja władz legnickich jest naprawdę tu wyjątkowa. Można byłoby pisać i pisać. Ale tym, którzy nie wierzą moim słowom, dam jeden z wielu, konkretny przykład.

Każdy z nas, z natury ma prawo do własności. Biblia bardzo dobitnie w wielu miejscach to podkreśla. Rozpoczyna się od przykazania w Dekalogu „Nie kradnij!” a kończy się na Apokalipsie Św. Jana. „Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.  Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.” Każdy z nas otrzymał talenty i każdy powinien rzetelnie pracować za uczciwe wynagrodzenie. Wszystko co jest związane z socjalizmem jest obce Biblii – Słowu Bożemu.

Z prawa do własności wynika poszanowanie cudzego dobra czy też dobra wspólnego. Dobro wspólne to owoc naszych prac. Na tej podstawie budujemy przestrzeń publiczną, dla każdego bez wyjątku. Stąd też wszelkie umowy, porozumienia, kontrakty dotyczące dobra wspólnego powinny być jawne opinii publicznej. Jeżeli ktoś zataja i powołuje się na klauzule poufności jest złodziejem i nie ma w nim prawdy. Dlaczego, dlatego bo korzysta on nie tylko ze swoich owoców pracy, ale całej społeczności. Każdy z nas płaci podatki, różne wymyślone opłaty, a władza lokalna albo krajowa ukrywa przed nami umowy np. dotyczące kontraktu miasta w sprawie wywożenia śmieci, czy też np. nie możemy dowiedzieć się, ile kosztuje państwo i jakie są przychody z utrzymania płatnej autostrady A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami. I wiele set przykładów. Jeżeli jest brak transparentności, taką władzę należy szybko pozbyć się.

Im więcej zataja się, brakuje uczciwości, tym mniejsze poszanowanie wspólnego dobra, Twojej pracy.

Czy władza miasta Legnicy jest arogancka i ignorancka, bo nie szanuje dobra wspólnego, cudzej własności?

Sam sobie odpowiesz na to pytanie.

Stoi budynek – kamienica, która jest własnością jego mieszkańców, na rogu ulicy Senatorskiej i Piastowskiej. Mieszkańcy od wielu lat piszą pisma i proszą, aby ich budynek nie był niszczony przez ochlapywanie go podczas przejazdu samochodów w czasie deszczu. Mieszkańcy wiedzą, że Miasto nie pomoże w remoncie kamienicy, tylko proszą, aby Miasto nie niszczyło ich budynku. Piszą i proszą, aby Miasto zainstalowało przy chodniku ekrany, które chroniłyby przed destrukcją budynku.

Przypatrzmy się jaki jest stan budynku na dzisiaj. Niczym się nie różni, jak w latach wojennych poprzedniego wieku.

destrukcja_leg_25destrukcja_leg_24

 

 

 

 

 

 

Po za tym całe skrzyżowanie nadaje się do remontu, bo jest niebezpieczne i nierówne a przez to hałaśliwe.

destrukcja_leg_21 destrukcja_leg_22 destrukcja_leg_41 destrukcja_leg_86

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zakręcie często dochodzi do wypadków, gdzie później Miasto ma problem z przywróceniem takich samych żółtych siatek. A tu powinna być mocna banda, bariera drogowa, chroniąca pieszych. Kilka miesięcy temu nawet część drogi zapadło się, ale to dopiero początek niespodzianek.

W innym miejscu w Legnicy prawie w tym samym czasie, Miasto chce przy budowie, remoncie innej drogi dołożyć kilkaset tysięcy złotych na tzw. cichy asfalt. (zob. http://fakty.interia.pl/dolnoslaskie/news-cala-prawda-o-cichym-asfalcie,nId,1239010) Oto super przykład wspaniałego i logicznego zarządzania. Gratulacje! Może najpierw połóżmy porządnie, wszędzie normalny asfalt, a dopiero później filozofujmy nad cichym czy kolorowym asfaltem.

Ale o legnickich drogach, remontach i ……. innym razem.

Jeszcze raz przyjrzyjmy się, jak władze miasta szanują własność mieszkańców kamienicy w Legnicy.

destrukcja_leg_207 destrukcja_leg_209

 

 

 

 

 

Czy tymczasowo, do czasu remontu drogi, skrzyżowania, nie można zainstalować ekranów, płyt poliwęglanowych, które chroniłyby pieszych oraz budynek przed ochlapywaniem. Tak, jak jest w innych miejscach.

lg_par_142

Przyjrzyjmy się dokładnie treści pismom pomiędzy Zarządcą (w imieniu mieszkańców) a Miastem (ZDM)

dok_04 dok_03 dok_02 dok_01

 

 

 

 

 

 

 

Pozostawiam to bez komentarza. Nic tylko iść do Sądu, ale tu w Legnicy czy jest sens? Strata czasu. Mija rok 2014 i cisza. Po co ten urzędnik pisał, jak palcem po wodzie i obiecywał, jak słonia w karafce. Czyż to nie jest lekceważenie mieszkańców Legnicy i nie szanowanie cudzej własności? Jaka jest jego odpowiedzialność za czyny, które niszczą cudze czy wspólne dobro?

Trzeba to zmienić!

 

Aby to zmienić, trzeba wybrać innego Prezydenta.

konw_pis_atr_leg_20141026_119

Jeden ojciec znaczy więcej niż stu nauczycieli

ojciec_dzieckoPierwszymi i najważniejszymi nauczycielami są rodzice: matka i ojciec. To od nich dziecko od najmłodszych lat uczy się na całe swoje życie, kim być i jak postępować. Oni są wzorcem dla swoich dzieci. Dziecko od urodzenia jest jak gąbka. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym ….    Każdy zna to przysłowie. Żeby wychować dziecko na dobrego i porządnego, i inteligentnego człowieka, potrzeba tylko jednej rzeczy. Miłości rodziców. Nie potrzeba słów, potrzeba przykładu. Dziecko najlepiej rozpozna w swoich rodzicach, ich szczerość i prawdziwość. Mężczyzna i kobieta najpierw muszą ukochać siebie nawzajem, a potem swoje potomstwo.  Można ukończyć najlepsze studia na świecie, znać wiele języków, grać na wszystkich instrumentach, być milionerem, ale jak miłości nie masz, jesteś nikim.  Akurat ja miałem szczęście i urodziłem się w kochającej rodzinie. Wierna miłość mojego ojca i mojej matki oraz ich poświęcenie, było najpiękniejszym motorem do samorozwoju. Urodziłem się w rodzinie, gdzie było cierpienie i ból, spowodowany wypadkiem samochodowym i następstwami – wieloma chorobami. Mój ojciec długo przed moim narodzeniem, mający już trójkę dzieci był bardzo przedsiębiorczy. Z zawodu był krawcem. Miał swój zakład krawiecki, oprócz tego ze wspólnikiem, na wsi pod Legnicą, utworzyli fermę kurcząt – brojlerów. Pewnego dnia wracając do domu z fermy, jadąc na motorze na głównej drodze w Legnicy, wjechał w niego z boku, z ulicy podporządkowanej samochód – stara warszawa. Kierowcą samochodu okazał się pijany milicjant, ubek. Wypadek był na tyle mocny i silny, że ledwo co uszedł z życiem. W szpitalu przeleżał kilkanaście miesięcy, a jego nogę musieli od początku składać itd. Miał wtedy żonę i trójkę kilkuletnich dzieci, mojego brata i moje dwie siostry. Chciał najlepiej dla swojej rodziny. Jego pracowitość, jego poświęcenie, jego miłość, jego wierność, jego wiara w Boga od młodości jest dla mnie wzorem. Teraz od wielu lat czuję jego obecność i wiem, że ojców mam tylko dwóch: Boga  i jego, który teraz razem z Nim przebywa. Aby być święty, nie potrzeba beatyfikacji i kanonizacji. Każdy z nas może być święty, tylko potrzeba jednego, potrzeba kochać. Człowiek jest powołany z miłości do miłości.

Wszystkiego najlepszego wszystkim pedagogom i belfrom! Dziś Dzień Edukacji Narodowej. Dzień szacunku dla drugiego człowieka, dla każdego, kto daje coś z siebie, aby przekazać wiedzę i mądrość życiową. Niestety w szkołach coraz więcej jest wybiórczej wiedzy opartej na schematach i testach, poziom niższy a o mądrości życiowej cokolwiek trudno się dowiedzieć.

Ale wróćmy teraz do dzisiejszego święta. Jak trudno dzisiaj o dobrych i mądrych nauczycieli. Ile w tym zawodzie jest osób, które nie mają charyzmy i poświęcenia, które nie poszukują prawdy i mądrości życiowej. Tylko jak małpki lecą z narzuconym programem, aby zdążyć i przygotować klasę do testów, które są kilka tygodni wcześniej niż zakończenie szkolnego roku. Bo słupki są dziś najważniejsze. Przecież każdy chwali się, jaką ma zdawalność testów, egzaminów i matur. Tylko to się liczy. Syntetyka bez analityki prowadzi w kozi róg.

A co w naszej Legnicy. Kiedyś uczyłem w szkole religii i informatyki w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Legnicy, jestem nauczycielem mianowanym. I wiem, że nauczyciel to trudny kawałek chleba. Miałem i tak o wiele łatwiej niż większość, uczyłem dorosłych. Miałem najlepszą pracownie komputerową, serwery i komputery, pierwsze laptopy, projektory i tablice interaktywne w Legnicy. Oto dbał mój dyrektor Andrzej Zychowicz. Kto chciał uczył się, kto nie, to tylko była jego strata. Nic na siłę. Za darmo mógł poznawać tajniki wiedzy informatycznej. Ale niestety duża część ludzi, słuchaczy nie umiała szanować i doceniać takich możliwości. Może jakby płacili, to wtedy zrozumieliby, że nic nie ma za darmo, że trzeba najpierw coś dać z siebie, a potem wymagać od innych. Nic nikomu się nie należy.

Później zmienił się dyrektor. Ale moje rady i pomysły utworzenia największej zawodowej szkoły w regionie i chęć pisania projektów unijnych pozyskania funduszy,  nie zostały uznane. Iluż jest licencjatów i magistrów, jak łatwo skończyć jakiekolwiek studia. Rząd tworzy z naszych podatków tysiące bezrobotnych magistrów. A brakuje dobrych fachowców, czeladników.

Nie będę chwalił się, jakie skończyłem studia, jakie podyplomówki, jakie kursy. Papier wszystko przyjmie.

Ale pochwalę się jednym papierem, który niespodziewanie otrzymałem od kursantów w tym roku. To jest najlepsza nagroda i motywacja, jak ktoś doceni i umie zwyczajnie i prosto, i szczerze powiedzieć: DZIĘKUJĘ.

Dyplom Paszyna

Dyplom Paszyna

Jeden kochający i wymagający ojciec znaczy więcej niż stu nauczycieli, doktorów i profesorów.

Daj szansę pieszemu

Jestem ojcem czworo dzieci, moich pięknych córek. Są w wieku od 9 lat do 2 miesięcy. Niestety jeszcze żadna z nich nie ma prawa jazdy i samochodu. Pierwsze trzy kursują dwójką – na swoich nóżkach, zaś czwarta jeszcze nie ma pojęcia, co ją spotka w Legnicy, jak dorośnie. Oby spotkało ją, jak najmniej utrudnień i dużo normalności. „Daj szansę pieszemu” to akcja, która pokazuje szereg barier i utrudnień dla pieszych w naszym mieście. A co mam powiedzieć, jak nieraz biorę moją dwumiesięczną Małgosię na spacer wózkiem, jak nieraz trudno przejechać przez ulicę albo wjechać na wysokie krawężniki, albo w rekordowym tempie przejechać przez ulicę na zielonym świetle, bo za kilka sekund zmienią się światła na czerwone. A co dopiero mogą powiedzieć ludzie starsi, którzy wolną chodzą, czy mają przez ulicę biegać?

Oczywiście jest coraz lepiej, przy nowo wyremontowanych ulicach powstają przejścia dogodne dla pieszych, dla wózków dziecięcych i inwalidzkich. Powoli zaczynają obowiązywać polskie standardy. I z tego jestem dumny.

W wyborach startuje dużo partii, komitetów itd.  Wyścig szczurów rozpoczęty.

Jedni śledzą drugich i małpują. Przykładem może być Rabczenko – kandydat PO na Prezydenta Legnicy, który bardzo szybko podchwycił tezy Wacława Szetelnickiego – kandydata PIS na Prezydenta Legnicy, który w swoim programie ogłoszonym na konferencji prasowej, ujął likwidację stanowisk wiceprezydentów. Ale to nic złego. Problem jest inny, obiecywać można wiele i mało co zrobić, ale niestety PO opanowała to do perfekcji – Aby żyło nam się lepiej (nam czyli PO). Widać jak za rządów PO coraz bardziej staje się rozwarstwienie społeczeństwa. Bogaci mają coraz więcej, biedni coraz mniej. Biedny, boś głupi. Głupi, boś biedny. Radź sobie sam. A i tak wszyscy mogą Cię złupić (państwo – nowe podatki, firmy – amber gold i parabanki, komornicy – nawet już sąd ich nie kontroluje, itd.) Kapitalizm w wydaniu PO.

Aby nie było, że Paszyn to internetowa małpa, pokaże Państwu różnicę o tym, co napisał portal legnicki, który bardzo preferuje Platformę Obywatelską i Porozumienie dla Legnicy – ludzi PO BIS (zob. http://fakty.lca.pl/legnica,news,49442,Kandydaci_stworza_legnicka_mape_barier.html ), a tym, co będę pisał poniżej na temat „Daj szansę pieszemu”.

Nie wszystko, co Krzakowski zrobił w mieście jest złe. Gdybym miał poglądy lewicowe i klapki na oczach, to wolałbym obecnego Prezydenta niż młodego karierowicza, który za wszelką cenę chce zostać Prezydentem. Mimo, że Krzakowski wypalił się i widać, że brakuje mu pomysłu na przyszłość Legnicy, to trzeba docenić to, co zrobił. Może potrzeba lepszych radnych. Na pewno należy mu się większy szacunek niż Rabczence, który ma spore parcie na władzę. Takich ludzi obawiam się. Moim zdaniem, to legnicka PO jest barierą niedorozumienia. Wystarczy prześledzić ostatnie miesiące legnickiej PO i Arlegu. Tam wszystkich przyjmą na listy wyborcze. Im lepiej i dalej pluje się na Krzakowskiego, tym czołowe miejsca na listach? Chyba nie o to chodzi. Nie będę pisał, kto i co. Ale jak zobaczyłem tam znajomego z Polski Razem, to osłupiałem. Może ja zapiszę się do Palikota? Przepraszam, ale ja takiej polityki nie rozumiem, przerasta mnie zakłamanie wielu.

Ad rem. Daj szansę pieszemu. To mój, wcześniej zaplanowany pomysł, który ma pokazać mieszkańcom Legnicy a szczególnie urzędnikom, jak istotny i ważny jest pieszy – legniczanin. Bezpieczeństwo i komfort chodzenia po naszym mieście – na to chciałbym zwrócić Wam uwagę.

Platforma internetowa  lca.pl w krótkiej notce „Kandydaci stworzą legnicką mapę barier” ukazała problem oparty tylko na jednym przykładzie, zresztą znanym legnickim urzędnikom. Brak przejazdu dla wózków przy jeszcze niedokończonym, przejściu dla pieszych na ulicy Witelona. Napisali „Dziurawe chodniki, wysokie krawężniki bez podjazdów – niestety w Legnicy jest ich mnóstwo”. Ale niestety nie podali więcej przykładów. Używają liczby mnogiej, a ukazują tylko jedno przejście, które zostanie poprawione. Dlaczego nie chcieli pokazać, że nowe chodniki mają ułatwienia do przejścia i przejazdów wózków. Ich hasło jest populistyczne. Najpierw niech stworzą mapę barier, a potem niech nam ją ukażą.

Zanim przejdę do twórczej krytyki, to pokażę, że w mojej dzielnicy – centrum. Nowo wybudowany chodnik przy ul. Senatorskiej ma bardzo ładne udogodnienia dla wózków. Chciałbym, aby tak wyglądały wszystkie chodniki w mieście. Zobaczcie, nieprawdaż? Jedno przejście i widać, że są postępy.

chodnik-senat-okchodnik-senat-bad

 

 

 

 

 

A teraz przejdę do krytyki bezmyślności urzędników. Oczywiście z tym tematem byłem w Zarządzie Dróg Miejskich, to co usłyszałem, to napiszę później. Najpierw pobawię się kredkami i namaluję mapkę, zeskanuję i pokażę, co Paszyna drażni. A teraz razem z córeczkami trochę sobie pomalujemy. ….   I oto wyszła nam mapka czerwonego kapturka.

mapka_czerwonego_kapturkaWyjaśniam o co chodzi. Czerwony kapturek – wnuczka chce odwiedzić swoją ukochaną babcię. Jej droga musi być bezpieczna, krótka i łatwa do pokonania. Kolorem zielonym została namalowana naturalna linia drogi. Kolorem niebieskim została namalowana droga jaką wskazał mi legnickim urzędnik z ZDM. Po prostu chciał ominąć wilka.

Dawniej było przejście (zejście) ze skwerku. Teraz na ulicy Murarskiej mamy dwa przejścia (wejścia) na skwerek, a brakuje nam zejścia przy drugiej ulicy. W tym miejscu bardzo często stoją samochody – jest płatny parking albo jest bardzo wysoki próg i nierówna droga przy niedawno powstałym budynku na ulicy Bilsego. Projektowali, budowali a zapomnieli o przejściach dla pieszych i przejazdach z wózkiem itd.

Druga sprawa to brak przejścia dla pieszych przy końcu pieszego ciągu przy Szkole Podstawowej nr 4. Słaba widoczność pieszych przez nadjeżdżający pojazd, brak barierek i brak oznaczeń, że dzieci w pobliżu. Jest znak stop i linia, ale niestety to nie oznacza przejścia dla pieszych. W praktyce okazuje się, że nie każdy tu samochód zatrzymuje się. Byłem w ZDM, nawet tam spotkałem praktykanta, z czasów kiedy uczyłem informatyki dorosłych w CKU. Co powiedziała mi Pani. „Ludzie mają przechodzić na pasach, które są dalej, przy szkole”. I dodała drugi znak stop z lewej strony, po tamtego drzewa zasłaniały.

Przepraszam wszystkich, jeżeli nie zostałem dobrze zrozumiany. Za idiotę to robię ja. Na szczęście do 16 listopada, chyba że mnie wybierzecie na Radnego.

Ale popatrzcie i sami oceńcie, czy Paszyn znowu nie ma racji?

lg_par_105lg_par_157

lg_par_155lg_par_109lg_par_107 lg_par_112 lg_par_113 lg_par_114

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zazwyczaj przy ulicach przed szkolnym wejściem znajdują się barierki. Tak jak tu.
lg_par_127 lg_par_133

 

 

 

 

 

To dlaczego przed tą szkołą nie ma? Kto odpowiada za bezpieczeństwo dzieci i młodzieży przy szkołach?
Pan Dyrektor czy Ojciec Dyrektor? Tylko nie mówcie, że znowu Krzakowski. Skąd ma on o tym wiedzieć, przecież nie chodzi do kościoła.

lg_par_137 lg_par_139

Legnica – miasto, które karze… i nie każe …

Legnica jest miastem, które karze mieszkańców i nie każe się wybijać powyżej poziomu władzy. Czy rzeczywiście nikt nie może być mądrzejszy niż legnicka władza i jego świta pełna urzędników? Dlaczego oni nie potrafią posłuchać obywatela?!

W zeszłym tygodniu spotkałem znajomego informatyka, który zmienił swój fach na geodezję. Posiada on swoją firmę geodezyjną, a także od kilkunastu miesięcy zajął się budowlanką – pozwoleniami na budowę itd.

– Mam zaszczyt kandydować na Radnego Legnicy. aby swoim działaniem wspomóc moje biedne i zrujnowane miasto.
– Czy to robisz z pasją i sam chcesz czy to musisz i inni Cię zmuszają do tego? – zapytał się zdziwiony, czy chcę wejść w to bagno.
– Robię to z pasją, dla siebie, moich dzieci i ludzi, którzy docenią moje działanie, ale także dla wszystkich legniczan – odpowiedziałem i od razu zadałem mu pytanie, jak to czynię w rozmowach z ludźmi.
– Powiedz mi proszę, co chciałbyś zmienić w tym mieście, aby żyło się lepiej nam wszystkim.
–  Aby w urzędzie miejskim wydawali szybciej pozwolenia na budowę i nie przetrzymywali wniosków prawie 6 miesięcy. W innych urzędach takie pozwolenia uzyskuje się do trzech miesięcy, a w Legnicy do sześciu. –  powiedział to egoistycznie myśląc o sobie i swojej pracy. Dalej go już nie pytałem, ale odpowiedziałem.
– Nie wiem jak to jest w przepisach z tej Twojej branży, ale niestety  słyszę bardzo dużo głosów negatywnych o rządach Krzakowskiego. Cieszę się, że ludzie coraz bardziej otwierają oczy. Ale szukam też jakiś pozytywów rządów Krzakowskiego i bardzo trudno się ich doszukać. Przecież każdy człowiek jest z natury dobry. A same remonty, wydawanie publicznych pieniędzy nie jest nic wyjątkowego, każdy przeciętniak to potrafi. Wydać jak najwięcej i zadłużyć miasto.

Niestety nawet internauci wystawili najgorszą opinię Prezydentowi naszego miasta. Zajął on ostatnie miejsce.  Zob. http://wroclaw.naszemiasto.pl/plebiscyt/wyniki/najlepszy-i-najgorszy-prezydent-na-dolnym-slasku-wyniki,17197,t,id.html

Może brakuje mu inteligentnych doradców, a może to jakaś dziwna przypadłość i zaszłość z dawnych lat bycia dyrektorem szkoły. Bo życie pokazuje, że trudno nauczyć czy zmienić nauczyciela. Nauczyciel przecież zawsze ma rację i musi być jak on chce – to częsta choroba zawodowa nauczycieli, ale też dyrektorów i prezesów.

A dobry nauczyciel to taki, który chce, aby jego uczeń był lepszy i mądrzejszy od niego. Mis­trz mu­si nau­czyć swe­go ucznia tak, aby ten go przerósł, inaczej nauka nie ma sen­su i wie­dza mis­trza nie przet­rwa i w końcu zos­ta­nie zapomniana. To jest fundament progresu społeczeństwa.

Chciałbym Państwu pokazać na konkretnym przykładzie bezmyślność oraz ukazać w jaki sposób władza legnicka karze swoich mieszkańców.

Przykład dotyczy mojej dzielnicy, wykonanego zadania z LBO 2014 (Legnicki Budżet Obywatelski) – chodnika przy ul. Senatorskiej.

Zamysł i chęci dobre. Super jakby tak wszystkie chodniki wyglądały w Legnicy. Jestem za. Ale niestety znowu bezmyślność góruje. Ale nie wiem, czy może brakuje tu dobrej woli czy logicznego myślenia?

W tym tygodniu poszedłem do sekretariatu SP4,  aby w końcu zagłosować na LBO 2015. I pytam się sekretarki, kto tak bezmyślnie wykonał projekt? Jak to, to nie możliwe, mamy nowy chodnik – odpowiedziała. Zatem zacząłem tłumaczyć tak, żeby mnie dobrze zrozumiała. A potem nic mi już nie odpowiedziała.

W naszym mieście w ostatnich latach przybyło bardzo dużo samochodów. Ulice są coraz w gorszym stanie i o takich samych rozmiarach. Ja i moi sąsiedzi mieszkający przy ul. Senatorskiej parkujemy albo na zakazach albo parkowaliśmy pomiędzy drzewami przy płocie szkoły SP4. Nie podobało nam się to pod względem estetycznym, ale miasto nic nie zrobiło w tym kierunku, żeby pomóc, tylko żeby utrudnić. Przykładem jest uchwała Rady Miasta o płatnych parkingach w Legnicy i utworzenie płatnych miejsc parkingowych (UCHWAŁA NR XXXVIII/398/13 RADY MIEJSKIEJ LEGNICY z dnia 28 października 2013 r, par. 6), która mówi, że roczny abonament może posiadać tylko mieszkaniec posiadający wejście główne zlokalizowane od strony strefy płatnego parkowania. Czyli mieszkańcy Senatorskiej 3, 5, 7 nie mogą wykupić sobie abonamentu i parkować dalej przy ul. Senatorskiej, obok skwerku i pomnika św. Franciszka.  Zresztą ta uchwała pokazuje jak miasto karze mieszkańców. Okazuje się, że np. mieszkaniec ul. Chojnowskiej 5 nie może zaparkować na sąsiedniej ulicy Bilsego, gdyby nie było miejsca przy jego bramie. Druga sprawa, dlaczego mieszkaniec mający więcej niż jeden samochód musi płacić w wyższej wysokości drugi abonament. Ta uchwała to antyspołeczny bubel prawny. Ale wróćmy do sedna – bezmyślnego projektu LBO – chodnika przy ul. Senatorskiej.

Miasto wybudowało nowy chodnik, pomijam fakt, że ten chodnik jest mało chodzony, gdyż główny ciąg pieszych odbywa się po drugiej stronie ulicy, ale wybudowało nowy chodnik, postawiono czarne słupki i zasiano trawę. Teraz już tam nie zaparkuje się. A gdzie mamy parkować? Kogo to obchodzi, radź sobie sam, kogo to? Całkowicie zapomniano o zrobieniu parkingu na ulicy wzdłuż tego nowego chodnika, podobnego do tego, co jest dalej przy skwerku i pomniku św. Franciszka. Zrobiłem pomiary – za jednostkę przyjąłem długość mojego buta, czyli 1 tp (Tip-top Paszyna) to 33 cm. Skala błędu jest o wiele niższa i odwrotnie proporcjonalna do tego  projektu i wynosi +/- 1/2 tp, czyli 1 tip-top Paszyna. Pomiary obejmowały szerokość ulicy i dowodzą, że na tej ulicy Senatorskiej 3-7 można było podczas wybudowania chodnika zrobić wzdłuż ulicy parking. Czyli tylko przemalować ulicę. Za dowód i lepsze zrozumienie tego tematu posłużą zdjęcia.

lg_par_104 lg_par_116

 

 

 

 

lg_par_118lg_par_119  lg_par_122lg_par_121

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdaję sobie sprawę, że dla legnickiego urzędnika to nie wystarczy, bo powie, tu jest wjazd z Piastowskiej, większe natężenie ruchu itd.

Toć  poniżej teraz pokazuję na zdjęciach, że można tu zrobić parking, tylko brakuje dobrej woli urzędników. Oczywiście byłem w Zarządzie Dróg Miejskich i rozmawiałem z Panią ….  Pozostawiam to bez komentarza. Ona temu nie jest winna…

lg_par_123 lg_par_140 lg_par_141

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak jesteśmy przy chodnikach i parkingach, to chciałbym zwrócić Wam uwagę na jeszcze jeden aspekt.

Teraz szkoła SP4 dała kolejną propozycję budowy mało uczęszczanego chodnika przy ul. Murarskiej i …. dobrze. Ale mądry i dobry dyrektor, powinien najpierw dbać o uczniów – pomagać w wychowaniu i nauce (szkoła pełni rolę pomocniczą w wychowaniu i w nauce), ale też być dobrym organizatorem i dbać o wygląd szkoły wewnętrzny i zewnętrzny. Przykładem może być Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 3 przy Mazowieckiej w Legnicy, gdzie z funduszy LBO 2014 wyremontowano front szkoły. Ale to nie moja dzielnica i nie o tym.

Popatrzcie na to zdjęcie

lg_par_125Tu mamy chodnik, po którym chodzi dużo ludzi, o wiele więcej niż po chodnikach przy szkole SP4.

Kto ma zająć się tym chodnikiem. Dyrektor szkoły dba o chodniki wokół swojej szkoły. To dlaczego proboszcz tej parafii nie może zadbać o ten chodnik, przecież jego parafianie chodzą po tym chodniku. Albo dlaczego parafianie nie mogą dać swoją propozycję na LBO? O czym to świadczy. Gdzie ten pasterz, co i po czym prowadzi swoje owce? Przecież LBO jest dla każdego mieszkańca. Katolicy, zanim będziemy bujać w obłokach teraz stąpajmy twardo po ziemi. Bóg dał człowiekowi rozum, tylko trzeba z niego korzystać. Dać coś z siebie, pokazać innym, że my też potrafimy, a nie być jak baranki prowadzone na rzeź. Czy mamy być biedniejsi, głupsi niż ludzie śmiejący się z nas?

Legnicki mur – wizytówką miasta? Nie wiem, kto go robił, czy miasto czy parafia. Ale czy on jest skończony? Budowa zamknięta? Przecież to wstyd, jak taki mur może wyglądać w centrum miasta. Lepiej jakby go nie było, przynajmniej byłyby widoczne drzewa i zieleń. Nie można by go otynkować albo przemalować. Bracie nie nasz pieniędzy, to więcej pracuj, używaj mózgu i módl się do Ducha Św., a może byś tak napisał jakiś wniosek na LBO 2016. Manna czy mamona z nieba nie spada. Bóg obdarowuje każdego różnymi talentami, tylko trzeba je odkryć i umieć z nich korzystać. Ora et labora – Módl się i pracuj!lg_par_126

lg_par_124 lg_par_128

LBO chlubą czy farsą Legnicy?

Legnicki Budżet Obywatelski jest chlubą obecnej władzy. Przyjrzyjmy się bliżej, co to jest LBO? Czy legniczanie mają powód do dumy i chluby czy raczej to farsa, gdzie naiwni i łatwowierni legniczanie dają się wciągnąć, jak dzieci do piaskownicy, bo i tak wszystko, co w Legnicy, musi być po myśli obecnej władzy?

LBO (zob. http://www.lbo.legnica.eu/) Legnicki Budżet Obywatelski, zwany również partycypacyjnym to specjalnie wydzielona kwota z budżetu naszego miasta o przeznaczeniu której zadecydują bezpośrednio mieszkańcy Legnicy. Piękny i szczytny pomysł. Zachęca on obywateli to aktywnego działania, co chcieliby zrobić, zmienić w swoich dzielnicach. Legniczanie mogą zgłaszać swoje pomysły i przedstawiać je legnickiej władzy. Jeżeli pomysł władzy spodoba się, to bez przeszkód idzie pod głosowanie.  Pierwszy warunkiem sine qua non jest, aby teren należał do miasta, do gminy Legnicy, drugim aby wartość projektu nie przekraczała 200 tys zł.  Niestety okazuje się w praktyce, że to nie wystarcza. Jeżeli pomysł nie znajdzie uznania w oczach legnickiej świty, ulega on w gruzach. Jedyny argument bezradnej władzy jaki wówczas słyszymy to – „finansowanie przewyższa dozwoloną kwotę 200 tys zł.”  Oni tylko wiedzą ile, co kosztuje i komu, jak dać zarobić. Tam gdzie publiczna kasa, tam i oni. Mimo, że masz kosztorys sporządzony przez firmę, to nie wystarcza. Tak było z projektem w poprzednim roku (zob. http://www.lbo.legnica.eu/images/projekty/OBSZAR%207%20projekt%2012.pdf), ale także z innymi, które władze miasta nie uznały za „swoje”. Nie ważne, że obywatele chcą czegoś innego. Nawet nie daje się im szansy na demokratyczne głosowanie swojego projektu, a przede wszystkim lekceważy się ich pracę, a przez to wielu zniechęca się do głosowania.

Rok temu nie głosowałem, właśnie przez to, że LBO w wydaniu Krzakowskiego to farsa Legnicy.

Chciałbym Wam zwrócić uwagę na istotną rzecz w mojej analizie LBO 2014. Oczywiście nie można było nie zauważyć przed wyborami na Rynku wystawy zrealizowanych projektów I LBO z 2014 roku. I bardzo dobrze, że one są, bo pokazują jedną istotną rzecz, że przez lata rządów Krzakowskiego bardzo mało zrobiono dla dzieci i ich rodzin. Świadczy o tym przygniatająca ilość zgłoszonych, wygranych i zrealizowanych projektów dotycząca placów zabaw. Wniosek nasuwa się sam, że przez te lata rządy Krzakowskiego były antyrodzinne i nie służyły dobru dzieciom. Takim starszym Panom, którzy nie doceniają wartości rodzinnych – dziękujemy! A gdzie gminna karta rodzin wielodzietnych? Gdzie jakakolwiek pomoc czy ulga dla wielodzietnej rodziny? Co Krzakowski zrobił – żłobki – jedne z najdroższych w Polsce. A łatwiej dostać się do PWSZ niż do miejskiego żłobka.  Czy dalej będziesz na niego głosował? Kto jest przyszłością Legnicy? Młodzi, inteligentni, posiadający wspaniałe i kochające rodziny – oni są nadzieją Polski!

Legnica ma dość destruktorów, potrzeba nam konstruktorów!

lbo_2014_01Zobacz, jakie potrzeby mieli mieszkańcy Legnicy

lbo_2014_02 lbo_2014_03 lbo_2014_04 lbo_2014_05 lbo_2014_06 lbo_2014_07 lbo_2014_08 lbo_2014_09

Radny bezradny

Kandyduję na Radnego Miasta Legnicy z Okręgu Wyborczego nr 2 – Centrum –  z miejsca, w którym urodziłem się i wychowałem przy ul. Senatorskiej w Legnicy. Tu spędziłem moje dzieciństwo, młodość w szkole SP4 i Liceum Katolickim Braci Franciszkanów (OFMConv.) Darzę wielkim sentymentem moją małą mieścinę – Legnicę.

Kandyduję z listy Prawa i Sprawiedliwości z miejsca nr 3. Kandyduję jako Paweł Stefan Paszyn – Nasza Legnica – Polska Razem. Liczę na Twój głos!

Dlaczego i po co kandyduję do urzędu – Rada Miasta Legnica? Niektórzy znajomi mówią, daj sobie spokój, tego legnickiego muru nie przebijesz. Szkoda zdrowia i czasu. W tym mieście prawica nie istnieje, a na układy nie ma rady. Inni – zapisz się lepiej do Krzakowskiego, bo tam też mają deficyt inteligentnych ludzi. Nieważne skąd, oby tylko zostać Radnym? Radnym i bezradnym, ale z dodatkową kasą?  NIE.

Kandyduję, aby Legnica miała osobę, która każdego wysłucha, obojętnie od poglądów politycznych czy religijnych i postara się tej osobie pomóc. Kandyduję, aby w tym mieście nastąpiła sprawiedliwość społeczna – a nie preferowanie tych samych i tego samego od dziesiątek lat. Kandyduję, aby zmieniać Legnicę – Naszą Legnicę.  Kandyduję, aby  dawać dobre, logiczne i inteligentne rady Prezydentowi Miasta Legnicy – obojętnie, kto nim zostanie. Kandyduję jako wolny i niezależny od nikogo i niczego legniczanin i Polak. Nic nie muszę, a mogę wiele, bo potrafię.

Kiedyś powiedziano mi na studiach w Krakowie „nic dobrego z Legnicy nie pochodzi”. Chciałbym implementować tu pokój i dobro, aby w przyszłości  być dumny, że jestem legniczaninem i Polakiem. To możemy zrobić tylko RAZEM!

Chciałbym podzielić się z Wami – kilkoma radami – w najbliższych wyborach – jakich wybrać Radnych.

Starajcie się wybierać Radnych niezależnych od obecnej władzy. Jaki to jest Radny i niezależny? To osoba nie związana umową o pracę z obecną władzą, z Prezydentem czy wszystkimi urzędami, legnickimi instytucjami czy szkołami. Nie ważne w jakiej byłaby partii czy w jakim komitecie. Dlaczego? Przykład.

A czy nauczyciel legnickiej szkoły mógłby być dobrym i niezależnym Radnym, bronić Waszych spraw i narazić się legnickiej władzy, skoro działa w szkole publicznej, gdzie dyrektorów wybiera Prezydent Miasta. Niestety życie pisze scenariusze, że ludzie chorzy na władzę cechują się  dwulicowością i mściwością, wszystko zrobią, aby zostać u władzy. Jak taki nauczyciel postąpi? Albo będzie robił wszystko, co włodarz miasta będzie od niego oczekiwał, a przez to będzie miał spokojne życie i dodatkowe profity, albo z czasem będzie miał problemy w pracy lub zlikwidują jego etat i koniec zawodów. Lepiej być kłamcą czy prawym człowiekiem i być lojalnym wobec swoich wyborców?

Dlatego nie łudźcie się, ze pracownik budżetowy postawi się obecnej władzy i Wam w czymkolwiek pomoże. Taki Radny  jest bezradny, a jego cel to tylko profit finansowy. Rada Miasta w Legnicy czym będzie, skoro zasiądą w niej Radni i bezradni? Kpiną z demokracji.

Nie rozumiem też, dlaczego tylu emerytów startuje na Radnych? Parcie na kasę, kasę chorych? Cóż.

A jakiego mam wybrać Prezydenta Legnicy?

Każdego pierwszego lepszego, innego niż Krzakowski i Rabczenko. Dlaczego? Nawet każdy głuchy czy ślepy będzie lepszym, oby był uczciwym i swoją rzetelną pracą oddawał siebie temu miastu, a jak będzie oszołom to może przez przypadek zatrudni jakiegoś mądrego dyrektora czy prezesa. Mniej „przydupasów”, to większy rozwój demokracji i miasta.

Krzakowski – NIE – mija mu trzecia kadencja, co chciał zrobić, to zrobił i wystarczy. Nawet jakby został najprzystojniejszym starszym Panem i ożeniłby się z najpiękniejszą młodą legniczanką czy dostałby na stare lata olśnienie i  poparł go sam biskup. Nie. Wystarczy. Dziękujemy temu Panu za to, co zrobił.

Rabczenko – NIE – pomijając przekręty Arlegu i legnickiej PO.  Zob. http://wyborcza.pl/1,75478,16132458,Jak_to_sie_robi_w_spolce_Arleg__Politycy_we_wladzach_.html  A czy moralnie dopuszczane jest, aby już za młodu nowy kandydat promował siebie za fundusze Arlegu, która nie jest jego własnością? Jeżeli ktoś już na początku nie potrafi być przejrzysty i nie umie odróżnić pieniędzy spółki samorządu województwa czy pieniędzy publicznych od swoich prywatnych to, co jak będzie Prezydentem?  Jestem ciekaw, czy banery, które wisiały czy jeszcze wiszą w Legnicy promują Arleg czy Rabczenkę i kto za nie płacił? Mały Arleg i duży Rabczenko, ale czy to ważne, a może to legnicki ArRab?

– Czy jest jakiś kandydat z prawicy w tej czerwonej Legnicy?
– Przepraszam, z jakiej prawicy? Czy istnieje legnicka inteligencja prawicowa (LIPa)?
– Nie słyszałem, ale lipy w naszym mieście nie brakuje, czego nie dotkniesz, większość to lipa.

Kwiat lipy

Kwiat lipy

Legnica – miastem patologii, dużej przestępczości, korupcji, kolebką raju komunistów?

Legnica jest miastem smutnym. W ostatnich latach, kilku znajomych, którzy przyjechali do mnie do Legnicy, o dziwo zwróciło mi na to uwagę. Zapytali się, dlaczego tutaj ludzie nie chodzą uśmiechnięci, nie czuje się jakiegoś ciepła, pogody i radości życia? Nie wiedziałem, co powiedzieć, może Wam się zdaje, może macie jakieś własne subiektywne odczucia. Ale znowu dlaczego takie stwierdzenie padło od czterech nieznających się, inteligentnych osób, mieszkających w różnych miejscach kraju. Cóż może oni dostrzegają więcej niż ja, niż inni. Ale znowu jak tu być uśmiechnięty, radosny, skoro rzeczywiście moje miasto jest miastem szarym, brudnym i bardzo wolno zmieniającym się. Może moje miasto zamieszkują ludzie, którzy nie mają pracy albo ludzie zepsuci, układami, korupcją i wieloma kłamstwami czy przekrętami? Jak wtedy wykazywać szczerą radość i pokój. Jedni nie mają co do garnka włożyć – wielka bieda, innym znowu czasami sumienie nie daje spokoju, bo sama duża kasa szczęścia nie daje i jest początkiem końca. Oszukać można każdego, ale siebie i Boga nigdy! Nawet ludzie niewierzący, nie mogą całkowicie pozbyć się sumienia, ich sumienie z czasem staje się sumieniem szerokim, wypaczonym i zagłuszonym przez swoje ego, przez swoją pychę i chciwość. Czyż nie jest to patologia życia. Jak do tego dodać zdrady, cudzołóstwa, rozwody, to jak być wtedy szczery w swojej radości? Ale to przecież nie dotyczy tylko Legnicy. Ale może tu jest szczególne miejsce, wyjątkowe. Może tu duży procent społeczności lokalnej żyje w niezgodzie z własnym sumieniem czy prawem naturalnym?

W Legnicy wzrosła przestępczość ? Legnica staje się coraz bardziej niebezpiecznym miastem. Legnica w statystykach krajowych jest na czołowych miejscach – miast najbardziej niebezpiecznych z dużą przestępczością. Katowice, Chorzów i Legnica najbardziej niebezpieczne.  Zob. http://www.wprost.pl/ar/91578/Polskie-stolice-zbrodni/ To dane z ostatnich lat i bardzo powoli zmienia się na lepsze. Było lepiej, a teraz znowu w Legnicy wzrasta przestępczość. Nocne hałasy i demolki koło Spiża i Spiżarlni legnickiej na Piastowskiej są powszechne, nie mówiąc o innych częściach naszego miasta. Ale co się dziwić. Tylko dziwak się dziwi, że tak jest w Legnicy. A może zepsucie moralne układami, rządzących miastem, urzędami czy spółkami miejskimi daje negatywne świadectwo i zielone światło lokalnej przestępczości? Przykład idzie z góry, z tą różnicą, że niektórzy są nietykalni. A brak pracy, brak miłości w rodzinie potęguję to zjawisko! Co można zrobić? Tylko zmienić Prezydenta!  Nawet jakby do Rady Miasta weszło kilkunastu takich idealistów czy „naiwnych” Paszynów, to i tak nic nie zmieni w tym temacie i w wielu pokrewnych.

 W Legnicy kwitnie korupcja ?  Ale znowu gdzie nie jej nie ma. Jest prawie wszędzie. Prawie każdy bierze, tylko ryba nie bierze?…  A ryba psuje się od głowy…. Przykład idzie z góry. Jeszcze można zrozumieć ludzi biednych, mających trudną sytuację finansową, ale jak pojąć ludzi, którzy są na stanowiskach kierowniczych, zarabiających kilka średnich krajowych. Czy im też mało, aby żyć na przyzwoitym poziomie? Oczywiście ten temat to tabu, jak wiele innych. Ale za przykład i argument posłuży nam znana korupcja w legnickim MOPS-ie.  Zob. http://fakty.lca.pl/drukuj,16427.htmhttp://www.prw.pl/articles/view/4841/Korupcja-w-legnickim-MOPS-ie    Jak to możliwe, że w naszym komunistycznym mieście wyszła na jaw korupcja? Czasami tu też zdarzają się cuda. Sam Prezydent Krzakowski powiedział „Jestem zszokowany. To nieprawdopodobne”.  Ja tak samo powiem, jak wybiorą go na kolejną, czwartą kadencję. Ślepy ślepych prowadzi?  Tylko dokąd i jak daleko? Trudno mi zrozumieć głupotę ludzką. Dyrektor MOPS-u, członek rad nadzorczych spółek miejskich, miał wolną rękę, mógł tworzyć stanowiska kierownicze i obsadzać ich swoimi ludźmi, oddany i lojalny człowiek Ratusza, jego żona dyrektorką Przedszkola. Czy im brakowało kasy na chleb powszedni i drobne przyjemności? I dać się złapać za tak małą gotówkę. Dziecinada, głupota i brak wyobraźni.  Czyż aż tak mamona oślepia i zniewala? Paszyn jakby był dyrektorem i miał zryty umysł jak wielu w Legnicy, to poniżej 100 milionów Euro nawet bym nie rozmawiał. Przecież trzeba wszystkich opłacić, policję, prawników, kolegów, pocieszycielki, zapewnić rodzinie życie doczesne do piątego pokolenia, opłacić biskupa i proboszcza, zrobić huczny swój pogrzeb, zostawić kilka milionów na swoją beatyfikację i kanonizację po śmierci. Przecież nic innego nie czyni cuda jak mamona i nawet daje wielką radość. Tylko te cuda i ta radość to tylko pozorna i krótkotrwała, i doczesna. Choć wielu i to zadowala.

Legnica kolebką raju komunistów ?  Gdzie będą mieć lepiej niż w Legnicy? Czy bycie komunistą jest czymś złym? Komunizm bez dodatkowych ideologii nie jest złem samym w sobie, ale staje się z czasem  utopią. Chrześcijanin, katolik też po części jest komunistą. Communio – wspólnota. Działamy wspólnie dla dobra wspólnego. Różnicą znaczącą w filozofii chrześcijańskiej jest to, że chrześcijański komunizm (działanie we wspólnocie i dla wspólnego dobra) opiera się na prawu do indywidualnej własności. Mam prawo do posiadania dóbr i zarządzania nimi. Wynika to z prawa naturalnego. Wszystkie partie, ugrupowania o charakterze komunistycznym, socjalistycznym stoją w sprzeczności z filozofią chrześcijańską. Prywatyzacja jest naturalnym elementem działania we wspólnocie i dla wspólnego dobra.  Rolą państwa jest dbania o sprawiedliwość społeczną, aby prywatyzacja przebiegała uczciwie i aby pracownicy odnosili jak największe korzyści z tego. Stanowcze eliminowanie patologii i korupcji. Ludzie u władzy często nie mają szacunku do pieniędzy publicznych. Takie pieniądze łatwo przychodzą i łatwo rozchodzą się – brak odpowiedzialności i uczciwości. Ale jak można mieć szacunek do wspólnego dobra, skoro wielu ludzi u władzy, prezesów, dyrektorów spółek miejskich, szkół i instytucji publicznych, nigdy nie zapracowało na siebie na wolnym rynku. I nie mają pojęcia, jak to nieraz trudno uczciwie zarobić na kawałek chleba.
Nic nikomu nie należy się, na wszystko trzeba ciężko zapracować !!! To co jest dobre przychodzi w trudzie pracy. Szacunek trzeba mieć nie do stanowiska czy pozycji społecznej, ale do osoby, która realizuje odpowiednie wartości i trzyma odpowiedni poziom.  Można nieraz doświadczyć dużo więcej dobra i życzliwości ludzkiej od dyrektora – komunisty niż od księdza czy ojca dyrektora. Legnica jest miastem specyficznym, gdzie władza komunistyczna i kościelna żyje w odpowiedniej, specyficznej symbiozie i ma się dobrze. A ludzie, zwykli ludzie, co mogą zrobić? Klaskać jak na występach w cyrku.

Jestem legniczaninem i Polakiem. Historia uczy mnie.

Wrzesień to szczególny miesiąc pamięci historycznej. Wspominamy rozpoczęcie II wojny światowej przez Niemców i agresję Rosjan na Polskę. Każdy Polak musi znać swoją historię tę z wczesnych lat swojej państwowości i tych ostatnich. Historia jest największą nauczycielką życia. Możemy na błędach przeszłości wyciągać odpowiednie wnioski i budować lepszą ojczyznę. Tylko jak? Skoro dużo ludzi nie zna dobrze historii Polski, albo zna wybiórczo lub uczyło się zakłamanej historii.

W tym roku minęła rocznica 25 lecia wolności – pozornej wolności. W sklepach mamy wszystko, brakuje pracy i pieniędzy na godne życie. Mija 25 lecie wegetacji Polaków.

Czy w Legnicy obchodzono wspomnienie, rocznicę 25 lecia wolności? Nic mi o tym nie wiadomo.

Jakiej wolności i to w Legnicy?  Ci sami ludzie u władzy, na stołkach prezesów i dyrektorów, z czego mają się cieszyć? Symbol ich – pomnik na Placu Słowiańskim – jest wyrazem tęsknoty lat minionych. Nie wolno go ruszyć, ani splamić!

17 września – w dzień agresji Rosjan na Polskę – po Mszy św w katedrze – poszliśmy na Plac Słowiański, aby zakomunikować mieszkańcom Legnicy, że tu, w tym mieście chcemy wolności, aby Legnica była nie tylko ich – legnickich komunistów, aby Legnica była nasza i dla nas! NASZA LEGNICA, dla wszystkich! To nie jest wolność, jeżeli wszystkie stołki władzy, prezesów i dyrektorów są obsadzane przez tych samych ludzi od wielu lat. Aby to zmienić, tylko trzeba demokratycznie wybrać innego Prezydenta naszego miasta!

Potem spod sztandarowego, największego pomnika Legnicy poszliśmy oddać hołd poległym za wolność, za prawdę, za Polskę, pod pomniczek, mały, mało widoczny, mówiący o polskich bohaterach, o ofiarach bolszewizmu. Przeszliśmy od pomnika zdrady i kłamstwa do pomniczka ofiary i przelanej krwi za prawdę i wolność.
Czy tak ma wyglądać budowanie współczesnej historii, na kłamstwie? Czyż nie powinno być odwrotnie, o 180 stopni?

Koło małego pomniczka reklama hot-doga. Może hot-dog powinien całkowicie przesłonić te dwa kamienie i ten krzyż? Dziś ważniejszy jest hot-dog, hot-dog legnicki. Czy dalej będzie głosować na „legnickich hot-dogów”? Czy tak trudno rozeznać, kto jest kim? Do remontów w Legnicy za pieniądze publiczne, naprawdę wystarczy jakikolwiek legnicki przeciętniak, tu nie ma żadnej filozofii, problem jest w umysłach i sercach wielu smutnych ludzi.

wiec_20140917_01 wiec_20140917_02 wiec_20140917_03 wiec_20140917_04 wiec_20140917_05 wiec_20140917_06 wiec_20140917_07 wiec_20140917_08 wiec_20140917_09 wiec_20140917_10 wiec_20140917_11 wiec_20140917_12

Wakacyjni radni przez cały rok

Im więcej człowiek dowiaduje się, to powinien być mądrzejszy. Kto pyta, nie błądzi. Ale w przypadku polityki krajowej czy lokalnej, to wręcz odwrotnie. Im więcej poznaje i dostrzega jak działają politycy krajowi lub też legniccy radni, to staje się głupszy i zadaje sobie pytanie. Kto głosował na nich, kto ich wybierał? Może trzeba robić z siebie głupa, przygłupa, żeby funkcjonować w polityce? Wręcz pensje czy diety budżetowe pochodzą z wielkiego niewidzialnego i bez dna wora – jakim są podatki. I każdy chce z tego wora korzystać – jak najwięcej dla siebie. Ale co taki polityk daje z siebie innym?

Pierwszy poziom – bycie Radnym. Niestety w Legnicy to zadanie przerasta wielu. I obojętnie czy są z obozu lewicy, Krzakowskiego, SLD, PO czy PIS.

I to ma być legnicka opozycja PO i PIS do obecnego Prezydenta Krzakowskiego? Śmiechu warte i kpina!

Gazeta Legnicka nr 126 i 149 pokazuje osoby, które nie zadały żadnego pytania – nie złożyły żadnej interpelacji. Czy rzeczywiście tak wspaniale działa nasz Prezydent, że nawet nie ma konkurenta w swoim obozie lewicowym i nie potrzebuje żadnych górnolotnych rad od wspaniałych Radnych? Czy to jest demokracja? Jakiego wydania? Chyba poprzedniej epoki.
To dlaczego słyszę zdecydowanie więcej narzekań na legnicką władzę, nawet z ust ludzi o poglądach lewackich, liberalnych czy ludzi obojętnie ideologicznie. Oni wiedzą, że kaszanka wyborcza składająca się z remontów i wybiórczych działań legnickiej władzy szczególnie przed wyborami, jest stereotyperem politycznym i tylko nabiorą się na to nieświadomi lub ograniczeni w poznaniu wyborcy.
Z kolei jak można stworzyć opozycję, która ze sobą nie współpracuje, w której jej członkowie nie zadają żadnych pytań przez całą swoją kadencję. Czy aż tak trudno zadać minimum trzy pytania – interpelacje na rok na kilkunastu sesjach?

Wszyscy, którzy złożyli mniej pytań niż 10 w całej kadencji stają się pośmiewiskiem dla wielu a funkcję radnego ośmieszają i dewaluują  i nie mają żadnego prawa moralnego do startu w ponownych wyborach do Rady Miasta.

Skreśleni. Nie godni bycia Radnym

Skreśleni. Niegodni bycia Radnym

Nawet opozycja ma swoją wewnętrzną opozycję

Nawet opozycja ma swoją wewnętrzną opozycję

Najlepsi z najlepszych. Zero pytań, bo po co

Najlepsi z najlepszych. Zero pytań, bo po co mają przeszkadzać. Nasza idealna i wspaniała Legnica potrzebuje Zero pytań, Zero innowacji, Zero progresu

 

 

 

 

 

 

 

Radny winien być wzorem i przykładem do naśladowania.  Zobacz jakie są

Prawa i obowiązki radnego

Śmiech mnie ogarnia jak jedna Radna kandydowała na Europosła, a nie potrafiła napisać kilkanaście interpelacji, zapytań do Prezydenta. Czy to nieumiejętność czy to może wewnętrzne układy bycia bezradnym?
A może mylę się. Może Radni tak dobrze znają Prezydenta, że wiedzą, że nie ma sensu zadawać pytania i wiedzą czego można spodziewać się po nim i niepotrzebnie narażać swoją karierę przy jego boku? I to ma być demokracja?!
A może to jest legnicka Putiniada?!

Marana Tha

Marana Tha – Przyjdź Panie Jezu w Duchu Świętym! Dziś w obchodzimy Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – tzw. Zielone Świątki. Jest to największe święto chrześcijan. Dlaczego przewyższa ważnością Boże Narodzenie czy Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa? Przecież w historii Kościoła był spór teologiczny, jakie święto jest największe: Narodzenie czy Zmartwychwstanie Jezusa. Spór ten opierał się na podstawowym dylemacie, co było pierwsze: jajko czy kura. A Paszyn mówi całkiem co innego, dlaczego?

Wiadomo przecież, żeby doszło do śmierci człowieka musi być najpierw jego poczęcie. Kobieta w swoim łonie, w swoim ciele przez kilka miesięcy nosi nowe życie, pochodzące od niej i od mężczyzny. Jest to całkiem nowe i niepowtarzalne życie i to życie nie należy do niej, mimo że go w sobie nosi i przechowuje. Mimo wielu podobieństw cech zewnętrznych i wewnętrznych każdy z nas jest niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju będąc tego samego gatunku. Każdy z nas, w aspekcie metafizycznym i teologicznym, jest świątynią Ducha Świętego, obrazem samego Boga. Przez to każdy z nas jest bezcenny i wieczny.

Dlaczego Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest największym świętem chrześcijan? Albo dlaczego to święto powinno być największe?

Każdy z nas obchodzi swoje urodziny, wiele osób świętuje swoje imieniny – święto swojego Patrona. Tak jest wpisane w naszą tradycję i kulturę, jest to całkiem naturalne i normalne.

Podobnie jest z osobą Jezusa Chrystusa – jako człowieka historycznego, urodził się i umarł. Każdy człowiek czy kosmita znający historię nie zaprzeczy. Czyli poprzez poznanie szczątkowe, historyczne, możemy stwierdzić dziś po ponad XX wiekach, że żył Jezus Chrystus w okolicach Jerozolimy w tamtych latach.  Etap pierwszy wtajemniczenia – Narodzenie – zostało rozpoznane i przyjęte przez wszystkich.

Etap drugi wtajemniczenia – Zmartwychwstanie – już nie jest tak oczywiste dla wszystkich czy dla wielu. Co to jest zmartwychpowstanie? Jak to można zrozumieć i pojąć swoim umysłem? Jak to możliwe, że Jezus będąc ukrzyżowany – zabity – dnia trzeciego powstał z martwych, ożył?

Aby zrozumieć etap drugi wtajemniczenia, należy szybko przejść do trzeciego etapu – Zesłania Ducha Świętego.

To Duch Święty umożliwia człowiekowi (żyjącemu tu i teraz) w: przyjęciu Jezusa Chrystusa do swojego życia, w zrozumieniu zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. To Duch Święty daje człowiekowi łaskę wiary i wywyższa go ponad wyżyny ludzkiego rozumu i umysłu.

Bez Ducha Świętego nie zrozumiemy czym była i jest męka, śmierć i zmartwychwstanie samego Boga.
Bez Ducha Świętego nie przyjmiemy do swojej egzystencji istoty i sensu życia przez, w i z Jezusem, który jest drogą, prawdą i życiem. Duch Święty działa we wszystkich sakramentach – widzialnych znakach Kościoła, które dają moc i siłę w tej ziemskiej wędrówce ku wieczności. Np. bez Ducha Świętego chleb – opłatek nie stałby się ciałem Jezusa – Eucharystią.

Największe trzy święta chrześcijan pod względem istoty i przedmiotowości kultu to: Zesłanie Ducha Świętego, Zmartwychwstanie, Narodzenie Jezusa.

Jeżeli chcesz być dobrym chrześcijaninem, to proś usilnie Boga o dary Ducha Świętego, aby dał Ci łaskę wiary we Zmartwychwstałego Chrystusa.

Przybądź, Duchu Święty,
Spuść z niebiosów wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, światłości sumień.
O najmilszy z gości, 
Słodka serc radości, 
Słodkie orzeźwienie!
W pracy Tyś ochłodą, 
W skwarze żywą wodą, 
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia, 
Jeno cierń i nędze.
Obmyj, co nieświęte, 
Oschłym wlej zachętę, 
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde, 
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym
Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa, 
Daj wieniec zwycięstwa, 
Daj szczęście bez miary.

Dziś na legnickim Rynku bracia protestanci przygotowali wystawę EXPO-Zdrowie. EXPO Zdrowie to projekt propagujący osiem podstawowych zasad zdrowego stylu życia: dietę, ruch, wodę, słońce, wstrzemięźliwość, powietrze, odpoczynek i spokój. Po przejściu ścieżki zdrowia, okazało się, że mój wiek biologiczny jest o cztery lata młodszy, gdyby nie ta waga, to może bym osiągnął 30 lat, a jakby badali ducha, to chyba byłbym wieku dziecięcego – przynajmniej tego bym chciał, być zawsze młodym duchem. A propos, spotkałem na tej ścieżce naszego legnickiego Prezydenta, miło było spotkać włodarza miasta w tym miejscu.

Symbolem Ducha Świętego jest gołębica (nie gołąb, lecz ona – gołębica). Pomyśl sam, dlaczego?

holy_spirit holy_spirit_tm spirit_ofholy-spirit-comes