Rodzina źródłem świętości i rozwoju

15 maja obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Rodzin. Ustanowione zostało przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 września 1993 r. w rezolucji nr 47/237. Celem obchodów jest pogłębienie świadomości społeczeństwa na temat problemów rodziny. W chrześcijaństwie Święto Rodziny zaczęto obchodzić już XVII w. i od tamtego czasu święto nabierało coraz większego znaczenia. Dziś w Kościele święto to obchodzimy w pierwszą niedzielę, zaraz po Bożym Narodzeniu. W kalendarzu liturgicznym wyznaczono ten czas, ze względu na szczególną i wyjątkową wolę objawienia się Boga w osobie Jezusa Chrystusa, którzy przyszedł w naszą rzeczywistość, czasoprzestrzeń przez Rodzinę i w Rodzinie. Rodzina jest źródłem świętości i rozwoju. I każdy kto nie służy rodzinie, nie oddaje czci woli Boga. I a priori, sam skazuje się na oddalenie od poznania miłości Boga.

Rodzina poradzi sobie bez samorządu, zaś samorząd bez rodziny NIE !  Warto postawić na Rodzinę !!! 

Dlatego każdy mądry władca, prezydent, burmistrz itp. w swoim programie i w swoim działaniu promuje i wspiera każdą rodzinę oraz swoim przykładem powinien zachęcać do pójścia w tym kierunku. Żadne państwo czy miasto nie będzie rozwijało się, jeżeli rządzi nim człowiek, który sam odniósł życiową porażkę, przez rozbicie swojej rodziny, bo jako rozwodnik czy singiel nie zrozumie nigdy w pełni, jakim dobrem jest rodzina.

Bo cóż zmienią remonty, piękne fontanny, jak za kilkadziesiąt lat, nie będzie komu tego docenić. Pustostan zacznie z ich mózgów urzeczywistniać się na miasta i państwa. A ich działania okażą się próżne i nietrafione.

Należy wybierać ludzi do samorządów i innych funkcji państwowych, którzy mają pełne rodziny, pochodzą z pełnych rodzin i służą swoim rodzinom !!! Bo jeżeli potrafią zadbać o swoją rodzinę, to też będą umieli zadbać o większą rodziną, jaką będzie im dana społeczność.

 Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.  /Łk 16,9/

Ewolucja człowieka

Ewolucja człowieka

Rodzina źródłem świętości i rozwoju

Rodzina źródłem świętości i rozwoju

There will be blood or trash

There was kitsch. Kilka zdań na temat wystawy „There will be blood”  na Legnickim Festiwalu Srebro – w Legnickiej Galerii. Pomijając fakt, że nijak ma się ta tematyka do Festiwalu Srebro, chyba że dekorację są wykonane z pierwiastków szlachetnych, ale w Legnicy, w końcu musi coś się dziać, na zasadzie „byle co, aby było”.

Niestety, zdaję sobie sprawę, że Legnica nie należy do  ekstraklasy czy pierwszej ligi w kulturze i sztuce, jedynie to klasa okręgowa. I tylko kontrowersje mogą coś zmienić, albo bardziej pogrążyć – spadek do ligi podwórkowej albo awans do IV ligi. Każdy z Was niech sam oceni. Przyjrzyjmy się dokładniej tej wystawce „There will be blood”. Zanim narobiło się hałasu w Legnicy, wystawka była eksponowana w La Basilica w Barcelonie, ale całkowicie w innej otoczce. Zobaczmy poniższe zdjęcie. Nie wiem, czy uznała zachwyty i podziw, ale wg mnie – artyzm ligi okręgowej.

Wystawka w Barcelonieblood

Wystawka w Barcelonie

W Legnicy, w Polsce musiało coś ją wyróżnić, tylko po to, aby ten kicz artystyczny nabrał rozgłosu. No i udało się, ale tylko po części, w małej skali i na krótko. Dołożono obrazki świętych.
there_will_be_trashKto wywołał burzę, pomysłodawca świętych. Artysta z ligi okręgowej spadł do ligi podwórkowej. Może on nie wiedział, że kobiety beatyfikowane i kanonizowane przez Kościół też miały miesiączkę. A Maryja też była kobietą i też miała miesięczne krwawienia. Przecież to takie normalne, kobiece.

I co tu w tym dziwnego czy pięknego ? Nie jestem kobietą i nie wiem, ale jako facet, naprawdę nie podniecają mnie zakrwawione majtki kobiet. I myślę, że kobiety nie eksponują swoich zakrwawionych majtek swoim mężczyznom. Dziwię się, że kitschman (autor tej wystawki) nie pamiętał o tym. Ale jak już chciał osiągnąć tym kiczem rozgłos, to poza obrazkami świętych, mógł wstawić zdjęcia swojej rodzinki, a poniżej pokrwawioną Biblię, Talmud i Koran. A okazuje się, że autor to nie tylko kitschman, ale także chicken (tchórz). I spadek do ligi podwórkowej.

Należy kitschmanowi i chickenowi pomóc, poddać pomysł, żeby trochę wzbił się na wyżyny artyzmu i intelektu.

Proponuję autorom, aby na kolejnej wystawie, lubując się w tych tematach, zrobili coś ciekawszego. „There will be life of sperm”. Krew ma każdy człowiek. Spermę ma tylko mężczyzna. W spermie są plemniki, a dzięki nim powstaje nowe życie. Sperma ma dużo walorów, nie tylko w tworzeniu nowego życia, wiedzą to najlepiej kobiety. Sperma jednym odmładza życie, innym skórę, jednym przedłuża a też czasami skraca. Jest bardziej ciekawsza, artystyczna niż krew. Wygląda jak białe srebro czy białe złoto i bardziej nadaje się na Legnicki Festiwal Srebro. Przecież można by zrobić ścieżkę srebrnych fontann, przecież można by zrobić ścieżkę srebrnych i pozłacanych wulkanów – erupcji (żółte złoto). A wokół głównego obrazu otoczonego niebem i pełnych aniołów umieścić piękne ziemskie anielice. Jeszcze zrobiłbym trzecią ścieżkę (rozpoczynającą się od głównej wystawy) obrazy czy zdjęcia kobiet – akty kobiet w ciąży. Wiązałoby się to z głównym tematem. A z drugiej strony byłaby promocja nowego życia. Life is beautiful – Życie jest piękne. A jakby kitschmanowi i chickenowi zabrakło modela do głównego obrazu, to z chęcią mógłbym pozować. O, wtedy szybko zostałbym euroosłem, oh, ach ten polski, przepraszam – Europosłem.

I wszyscy byliby zadowoleni a przede wszystkim chrześcijanie. I nie musieliby modlić się, pozostawieni sami bez duchownych, na dziedzińcu Akademii Rycerskiej. Wystawa nie godziłaby w żadne uczucia religijne. A swoją oryginalnością zyskałaby rozgłos w Polsce i w świecie. Myślę, że taka wystawa awansowałaby do ekstraklasy w dziedzinie kultury i sztuki.

Pomyślcie sami …  Tylko trzeba to zrobić z klasą, z ekstraklasą.