Ignorancja legnickich władz pełna arogancji

Władza legnicka niezmienna od lat ma się dobrze, ale tylko we własnym kręgu wzajemnej adoracji. Im szersze kręgi, tym większe niezadowolenie. Wszystko zależy od tego w jakim kręgu znajdujesz się i nie jest istotne skąd pochodzisz czy z jakiej jesteś partii, obyś tylko wychwalał jednego i jedynych. Z upływem czasu nawet w najbliższych kręgach zaczyna towarzyszyć niezadowolenie. Ludzie są pełni obaw. Schematy utarte od lat stają się męczące. Życie staje się smutne. Żeby cokolwiek załatwić w legnickim urzędzie potrzeba czasu albo znajomości albo tego co najgorsze – braku uczciwości.

Kolejne wybory to nadzieja dla Legnicy. Nadzieja, że może w końcu nadejdą zmiany. Trzeba być pełnym nadziei, ale także wytrwałym i cierpliwym w pracy.

Spotykam się z mieszkańcami mojego rejonu i często widzę w ich życiu – brak nadziei. Zniechęceni, zniesmaczeni, że mimo kolejnych wyborów, nic się nie zmienia od lat. Daję im nadzieję, dodaje im wiary, że nadchodzą czasy pełne nadziei. Tylko potrzeba jeszcze trochę czasu, trochę wysiłku każdego z nas, aby nasze miasto, nasza Polska zmieniła się na lepsze.  Pierwszym krokiem mojego hasła „CZAS NA ZMIANY”, które wymyśliłem przeszło rok temu, jest zmiana mentalności w nas samych. Najpierw trzeba zmienić siebie, umieć dostrzec dokoła siebie drugiego bliźniego, umieć się do niego uśmiechnąć, potrafić mu pomóc. Odkryć w sobie pokłady dobra, bo każdy z nas z natury jest dobry, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo samego Stwórcy. Mamy swój początek, ale nie mamy końca. Nasze życie to taka matematyczna półprosta. Nadzieja, że z Chrystusem będziemy uczestniczyć w chwale, dodaje nam sił i wiary, aby zmieniać tu swoje życie  i ukazywać tę nadzieję innym. Dopiero drugim krokiem, to zmiana władz na szczeblach lokalnych i krajowych, po to, aby zmienić prawo, które ma służyć każdemu Polakowi, a nie tylko wybranym. Każdy inny algorytm „czasu na zmiany” nie zda egzaminu, a nasze wszelkie wysiłki okażą się krótkotrwałe i próżne.

Jak mamy się zmienić? W moim algorytmie, który z definicji powinien być prosty, jednoznaczny i skończony, trwała zmiana mentalności wówczas odniesie swój sens, wtedy i tylko wtedy, kiedy sami przed sobą i przed Stwórcą staniemy w prawdzie. Prostota i szczerość w przyznaniu się do tego, co nie jest godne dziecka Bożego. Wyrzucenie, pozbycie się wszelkiego zła ze swojego życia i scedowanie tego na cierpienie i  Krzyż Chrystusa, to jest nadzieją i początkiem Twojego zmartwychwstania, Twojej zmiany.

Nawet jak nie wierzysz w Boga, nie wierzysz w bezgraniczną Miłość objawioną w Chrystusie, jesteś wychowany i wyuczony na poglądach Darwina, na ewolucjonizmie, który można naukowo i w dziecinny sposób obalić, nawet jak Twoimi idolami są: Marks, Nietzsche czy Dawkins, to posłuchaj słów Blaise Pascala – filozofa i matematyka, który kiedyś powiedział słowa do niewierzących. Nawet jak Boga nie ma, to nic na swojej wierze nie stracisz, ale jak okaże się On rzeczywistością, to wtedy wiele zyskasz. I nie patrz na księży, na duchownych, popatrz na samego siebie. Dawid Starotestamentalny w Psalmie 53 napisał: „Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga„, A Paweł Paszyn dopowie. Wierz – to się opłaca. Ale pamiętaj, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Kto jest naprawdę głupi, ten kto nie wierzy w Boga, czy ten, kto nie wierzy w Boga, a mimo to poświęca swoje życie, aby Go zwalczyć?

Ignorancja władz legnickich jest naprawdę tu wyjątkowa. Można byłoby pisać i pisać. Ale tym, którzy nie wierzą moim słowom, dam jeden z wielu, konkretny przykład.

Każdy z nas, z natury ma prawo do własności. Biblia bardzo dobitnie w wielu miejscach to podkreśla. Rozpoczyna się od przykazania w Dekalogu „Nie kradnij!” a kończy się na Apokalipsie Św. Jana. „Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.  Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.” Każdy z nas otrzymał talenty i każdy powinien rzetelnie pracować za uczciwe wynagrodzenie. Wszystko co jest związane z socjalizmem jest obce Biblii – Słowu Bożemu.

Z prawa do własności wynika poszanowanie cudzego dobra czy też dobra wspólnego. Dobro wspólne to owoc naszych prac. Na tej podstawie budujemy przestrzeń publiczną, dla każdego bez wyjątku. Stąd też wszelkie umowy, porozumienia, kontrakty dotyczące dobra wspólnego powinny być jawne opinii publicznej. Jeżeli ktoś zataja i powołuje się na klauzule poufności jest złodziejem i nie ma w nim prawdy. Dlaczego, dlatego bo korzysta on nie tylko ze swoich owoców pracy, ale całej społeczności. Każdy z nas płaci podatki, różne wymyślone opłaty, a władza lokalna albo krajowa ukrywa przed nami umowy np. dotyczące kontraktu miasta w sprawie wywożenia śmieci, czy też np. nie możemy dowiedzieć się, ile kosztuje państwo i jakie są przychody z utrzymania płatnej autostrady A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami. I wiele set przykładów. Jeżeli jest brak transparentności, taką władzę należy szybko pozbyć się.

Im więcej zataja się, brakuje uczciwości, tym mniejsze poszanowanie wspólnego dobra, Twojej pracy.

Czy władza miasta Legnicy jest arogancka i ignorancka, bo nie szanuje dobra wspólnego, cudzej własności?

Sam sobie odpowiesz na to pytanie.

Stoi budynek – kamienica, która jest własnością jego mieszkańców, na rogu ulicy Senatorskiej i Piastowskiej. Mieszkańcy od wielu lat piszą pisma i proszą, aby ich budynek nie był niszczony przez ochlapywanie go podczas przejazdu samochodów w czasie deszczu. Mieszkańcy wiedzą, że Miasto nie pomoże w remoncie kamienicy, tylko proszą, aby Miasto nie niszczyło ich budynku. Piszą i proszą, aby Miasto zainstalowało przy chodniku ekrany, które chroniłyby przed destrukcją budynku.

Przypatrzmy się jaki jest stan budynku na dzisiaj. Niczym się nie różni, jak w latach wojennych poprzedniego wieku.

destrukcja_leg_25destrukcja_leg_24

 

 

 

 

 

 

Po za tym całe skrzyżowanie nadaje się do remontu, bo jest niebezpieczne i nierówne a przez to hałaśliwe.

destrukcja_leg_21 destrukcja_leg_22 destrukcja_leg_41 destrukcja_leg_86

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zakręcie często dochodzi do wypadków, gdzie później Miasto ma problem z przywróceniem takich samych żółtych siatek. A tu powinna być mocna banda, bariera drogowa, chroniąca pieszych. Kilka miesięcy temu nawet część drogi zapadło się, ale to dopiero początek niespodzianek.

W innym miejscu w Legnicy prawie w tym samym czasie, Miasto chce przy budowie, remoncie innej drogi dołożyć kilkaset tysięcy złotych na tzw. cichy asfalt. (zob. http://fakty.interia.pl/dolnoslaskie/news-cala-prawda-o-cichym-asfalcie,nId,1239010) Oto super przykład wspaniałego i logicznego zarządzania. Gratulacje! Może najpierw połóżmy porządnie, wszędzie normalny asfalt, a dopiero później filozofujmy nad cichym czy kolorowym asfaltem.

Ale o legnickich drogach, remontach i ……. innym razem.

Jeszcze raz przyjrzyjmy się, jak władze miasta szanują własność mieszkańców kamienicy w Legnicy.

destrukcja_leg_207 destrukcja_leg_209

 

 

 

 

 

Czy tymczasowo, do czasu remontu drogi, skrzyżowania, nie można zainstalować ekranów, płyt poliwęglanowych, które chroniłyby pieszych oraz budynek przed ochlapywaniem. Tak, jak jest w innych miejscach.

lg_par_142

Przyjrzyjmy się dokładnie treści pismom pomiędzy Zarządcą (w imieniu mieszkańców) a Miastem (ZDM)

dok_04 dok_03 dok_02 dok_01

 

 

 

 

 

 

 

Pozostawiam to bez komentarza. Nic tylko iść do Sądu, ale tu w Legnicy czy jest sens? Strata czasu. Mija rok 2014 i cisza. Po co ten urzędnik pisał, jak palcem po wodzie i obiecywał, jak słonia w karafce. Czyż to nie jest lekceważenie mieszkańców Legnicy i nie szanowanie cudzej własności? Jaka jest jego odpowiedzialność za czyny, które niszczą cudze czy wspólne dobro?

Trzeba to zmienić!

 

Aby to zmienić, trzeba wybrać innego Prezydenta.

konw_pis_atr_leg_20141026_119