Legnica – miasto, które karze… i nie każe …

Legnica jest miastem, które karze mieszkańców i nie każe się wybijać powyżej poziomu władzy. Czy rzeczywiście nikt nie może być mądrzejszy niż legnicka władza i jego świta pełna urzędników? Dlaczego oni nie potrafią posłuchać obywatela?!

W zeszłym tygodniu spotkałem znajomego informatyka, który zmienił swój fach na geodezję. Posiada on swoją firmę geodezyjną, a także od kilkunastu miesięcy zajął się budowlanką – pozwoleniami na budowę itd.

– Mam zaszczyt kandydować na Radnego Legnicy. aby swoim działaniem wspomóc moje biedne i zrujnowane miasto.
– Czy to robisz z pasją i sam chcesz czy to musisz i inni Cię zmuszają do tego? – zapytał się zdziwiony, czy chcę wejść w to bagno.
– Robię to z pasją, dla siebie, moich dzieci i ludzi, którzy docenią moje działanie, ale także dla wszystkich legniczan – odpowiedziałem i od razu zadałem mu pytanie, jak to czynię w rozmowach z ludźmi.
– Powiedz mi proszę, co chciałbyś zmienić w tym mieście, aby żyło się lepiej nam wszystkim.
–  Aby w urzędzie miejskim wydawali szybciej pozwolenia na budowę i nie przetrzymywali wniosków prawie 6 miesięcy. W innych urzędach takie pozwolenia uzyskuje się do trzech miesięcy, a w Legnicy do sześciu. –  powiedział to egoistycznie myśląc o sobie i swojej pracy. Dalej go już nie pytałem, ale odpowiedziałem.
– Nie wiem jak to jest w przepisach z tej Twojej branży, ale niestety  słyszę bardzo dużo głosów negatywnych o rządach Krzakowskiego. Cieszę się, że ludzie coraz bardziej otwierają oczy. Ale szukam też jakiś pozytywów rządów Krzakowskiego i bardzo trudno się ich doszukać. Przecież każdy człowiek jest z natury dobry. A same remonty, wydawanie publicznych pieniędzy nie jest nic wyjątkowego, każdy przeciętniak to potrafi. Wydać jak najwięcej i zadłużyć miasto.

Niestety nawet internauci wystawili najgorszą opinię Prezydentowi naszego miasta. Zajął on ostatnie miejsce.  Zob. http://wroclaw.naszemiasto.pl/plebiscyt/wyniki/najlepszy-i-najgorszy-prezydent-na-dolnym-slasku-wyniki,17197,t,id.html

Może brakuje mu inteligentnych doradców, a może to jakaś dziwna przypadłość i zaszłość z dawnych lat bycia dyrektorem szkoły. Bo życie pokazuje, że trudno nauczyć czy zmienić nauczyciela. Nauczyciel przecież zawsze ma rację i musi być jak on chce – to częsta choroba zawodowa nauczycieli, ale też dyrektorów i prezesów.

A dobry nauczyciel to taki, który chce, aby jego uczeń był lepszy i mądrzejszy od niego. Mis­trz mu­si nau­czyć swe­go ucznia tak, aby ten go przerósł, inaczej nauka nie ma sen­su i wie­dza mis­trza nie przet­rwa i w końcu zos­ta­nie zapomniana. To jest fundament progresu społeczeństwa.

Chciałbym Państwu pokazać na konkretnym przykładzie bezmyślność oraz ukazać w jaki sposób władza legnicka karze swoich mieszkańców.

Przykład dotyczy mojej dzielnicy, wykonanego zadania z LBO 2014 (Legnicki Budżet Obywatelski) – chodnika przy ul. Senatorskiej.

Zamysł i chęci dobre. Super jakby tak wszystkie chodniki wyglądały w Legnicy. Jestem za. Ale niestety znowu bezmyślność góruje. Ale nie wiem, czy może brakuje tu dobrej woli czy logicznego myślenia?

W tym tygodniu poszedłem do sekretariatu SP4,  aby w końcu zagłosować na LBO 2015. I pytam się sekretarki, kto tak bezmyślnie wykonał projekt? Jak to, to nie możliwe, mamy nowy chodnik – odpowiedziała. Zatem zacząłem tłumaczyć tak, żeby mnie dobrze zrozumiała. A potem nic mi już nie odpowiedziała.

W naszym mieście w ostatnich latach przybyło bardzo dużo samochodów. Ulice są coraz w gorszym stanie i o takich samych rozmiarach. Ja i moi sąsiedzi mieszkający przy ul. Senatorskiej parkujemy albo na zakazach albo parkowaliśmy pomiędzy drzewami przy płocie szkoły SP4. Nie podobało nam się to pod względem estetycznym, ale miasto nic nie zrobiło w tym kierunku, żeby pomóc, tylko żeby utrudnić. Przykładem jest uchwała Rady Miasta o płatnych parkingach w Legnicy i utworzenie płatnych miejsc parkingowych (UCHWAŁA NR XXXVIII/398/13 RADY MIEJSKIEJ LEGNICY z dnia 28 października 2013 r, par. 6), która mówi, że roczny abonament może posiadać tylko mieszkaniec posiadający wejście główne zlokalizowane od strony strefy płatnego parkowania. Czyli mieszkańcy Senatorskiej 3, 5, 7 nie mogą wykupić sobie abonamentu i parkować dalej przy ul. Senatorskiej, obok skwerku i pomnika św. Franciszka.  Zresztą ta uchwała pokazuje jak miasto karze mieszkańców. Okazuje się, że np. mieszkaniec ul. Chojnowskiej 5 nie może zaparkować na sąsiedniej ulicy Bilsego, gdyby nie było miejsca przy jego bramie. Druga sprawa, dlaczego mieszkaniec mający więcej niż jeden samochód musi płacić w wyższej wysokości drugi abonament. Ta uchwała to antyspołeczny bubel prawny. Ale wróćmy do sedna – bezmyślnego projektu LBO – chodnika przy ul. Senatorskiej.

Miasto wybudowało nowy chodnik, pomijam fakt, że ten chodnik jest mało chodzony, gdyż główny ciąg pieszych odbywa się po drugiej stronie ulicy, ale wybudowało nowy chodnik, postawiono czarne słupki i zasiano trawę. Teraz już tam nie zaparkuje się. A gdzie mamy parkować? Kogo to obchodzi, radź sobie sam, kogo to? Całkowicie zapomniano o zrobieniu parkingu na ulicy wzdłuż tego nowego chodnika, podobnego do tego, co jest dalej przy skwerku i pomniku św. Franciszka. Zrobiłem pomiary – za jednostkę przyjąłem długość mojego buta, czyli 1 tp (Tip-top Paszyna) to 33 cm. Skala błędu jest o wiele niższa i odwrotnie proporcjonalna do tego  projektu i wynosi +/- 1/2 tp, czyli 1 tip-top Paszyna. Pomiary obejmowały szerokość ulicy i dowodzą, że na tej ulicy Senatorskiej 3-7 można było podczas wybudowania chodnika zrobić wzdłuż ulicy parking. Czyli tylko przemalować ulicę. Za dowód i lepsze zrozumienie tego tematu posłużą zdjęcia.

lg_par_104 lg_par_116

 

 

 

 

lg_par_118lg_par_119  lg_par_122lg_par_121

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdaję sobie sprawę, że dla legnickiego urzędnika to nie wystarczy, bo powie, tu jest wjazd z Piastowskiej, większe natężenie ruchu itd.

Toć  poniżej teraz pokazuję na zdjęciach, że można tu zrobić parking, tylko brakuje dobrej woli urzędników. Oczywiście byłem w Zarządzie Dróg Miejskich i rozmawiałem z Panią ….  Pozostawiam to bez komentarza. Ona temu nie jest winna…

lg_par_123 lg_par_140 lg_par_141

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak jesteśmy przy chodnikach i parkingach, to chciałbym zwrócić Wam uwagę na jeszcze jeden aspekt.

Teraz szkoła SP4 dała kolejną propozycję budowy mało uczęszczanego chodnika przy ul. Murarskiej i …. dobrze. Ale mądry i dobry dyrektor, powinien najpierw dbać o uczniów – pomagać w wychowaniu i nauce (szkoła pełni rolę pomocniczą w wychowaniu i w nauce), ale też być dobrym organizatorem i dbać o wygląd szkoły wewnętrzny i zewnętrzny. Przykładem może być Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 3 przy Mazowieckiej w Legnicy, gdzie z funduszy LBO 2014 wyremontowano front szkoły. Ale to nie moja dzielnica i nie o tym.

Popatrzcie na to zdjęcie

lg_par_125Tu mamy chodnik, po którym chodzi dużo ludzi, o wiele więcej niż po chodnikach przy szkole SP4.

Kto ma zająć się tym chodnikiem. Dyrektor szkoły dba o chodniki wokół swojej szkoły. To dlaczego proboszcz tej parafii nie może zadbać o ten chodnik, przecież jego parafianie chodzą po tym chodniku. Albo dlaczego parafianie nie mogą dać swoją propozycję na LBO? O czym to świadczy. Gdzie ten pasterz, co i po czym prowadzi swoje owce? Przecież LBO jest dla każdego mieszkańca. Katolicy, zanim będziemy bujać w obłokach teraz stąpajmy twardo po ziemi. Bóg dał człowiekowi rozum, tylko trzeba z niego korzystać. Dać coś z siebie, pokazać innym, że my też potrafimy, a nie być jak baranki prowadzone na rzeź. Czy mamy być biedniejsi, głupsi niż ludzie śmiejący się z nas?

Legnicki mur – wizytówką miasta? Nie wiem, kto go robił, czy miasto czy parafia. Ale czy on jest skończony? Budowa zamknięta? Przecież to wstyd, jak taki mur może wyglądać w centrum miasta. Lepiej jakby go nie było, przynajmniej byłyby widoczne drzewa i zieleń. Nie można by go otynkować albo przemalować. Bracie nie nasz pieniędzy, to więcej pracuj, używaj mózgu i módl się do Ducha Św., a może byś tak napisał jakiś wniosek na LBO 2016. Manna czy mamona z nieba nie spada. Bóg obdarowuje każdego różnymi talentami, tylko trzeba je odkryć i umieć z nich korzystać. Ora et labora – Módl się i pracuj!lg_par_126

lg_par_124 lg_par_128

LBO chlubą czy farsą Legnicy?

Legnicki Budżet Obywatelski jest chlubą obecnej władzy. Przyjrzyjmy się bliżej, co to jest LBO? Czy legniczanie mają powód do dumy i chluby czy raczej to farsa, gdzie naiwni i łatwowierni legniczanie dają się wciągnąć, jak dzieci do piaskownicy, bo i tak wszystko, co w Legnicy, musi być po myśli obecnej władzy?

LBO (zob. http://www.lbo.legnica.eu/) Legnicki Budżet Obywatelski, zwany również partycypacyjnym to specjalnie wydzielona kwota z budżetu naszego miasta o przeznaczeniu której zadecydują bezpośrednio mieszkańcy Legnicy. Piękny i szczytny pomysł. Zachęca on obywateli to aktywnego działania, co chcieliby zrobić, zmienić w swoich dzielnicach. Legniczanie mogą zgłaszać swoje pomysły i przedstawiać je legnickiej władzy. Jeżeli pomysł władzy spodoba się, to bez przeszkód idzie pod głosowanie.  Pierwszy warunkiem sine qua non jest, aby teren należał do miasta, do gminy Legnicy, drugim aby wartość projektu nie przekraczała 200 tys zł.  Niestety okazuje się w praktyce, że to nie wystarcza. Jeżeli pomysł nie znajdzie uznania w oczach legnickiej świty, ulega on w gruzach. Jedyny argument bezradnej władzy jaki wówczas słyszymy to – „finansowanie przewyższa dozwoloną kwotę 200 tys zł.”  Oni tylko wiedzą ile, co kosztuje i komu, jak dać zarobić. Tam gdzie publiczna kasa, tam i oni. Mimo, że masz kosztorys sporządzony przez firmę, to nie wystarcza. Tak było z projektem w poprzednim roku (zob. http://www.lbo.legnica.eu/images/projekty/OBSZAR%207%20projekt%2012.pdf), ale także z innymi, które władze miasta nie uznały za „swoje”. Nie ważne, że obywatele chcą czegoś innego. Nawet nie daje się im szansy na demokratyczne głosowanie swojego projektu, a przede wszystkim lekceważy się ich pracę, a przez to wielu zniechęca się do głosowania.

Rok temu nie głosowałem, właśnie przez to, że LBO w wydaniu Krzakowskiego to farsa Legnicy.

Chciałbym Wam zwrócić uwagę na istotną rzecz w mojej analizie LBO 2014. Oczywiście nie można było nie zauważyć przed wyborami na Rynku wystawy zrealizowanych projektów I LBO z 2014 roku. I bardzo dobrze, że one są, bo pokazują jedną istotną rzecz, że przez lata rządów Krzakowskiego bardzo mało zrobiono dla dzieci i ich rodzin. Świadczy o tym przygniatająca ilość zgłoszonych, wygranych i zrealizowanych projektów dotycząca placów zabaw. Wniosek nasuwa się sam, że przez te lata rządy Krzakowskiego były antyrodzinne i nie służyły dobru dzieciom. Takim starszym Panom, którzy nie doceniają wartości rodzinnych – dziękujemy! A gdzie gminna karta rodzin wielodzietnych? Gdzie jakakolwiek pomoc czy ulga dla wielodzietnej rodziny? Co Krzakowski zrobił – żłobki – jedne z najdroższych w Polsce. A łatwiej dostać się do PWSZ niż do miejskiego żłobka.  Czy dalej będziesz na niego głosował? Kto jest przyszłością Legnicy? Młodzi, inteligentni, posiadający wspaniałe i kochające rodziny – oni są nadzieją Polski!

Legnica ma dość destruktorów, potrzeba nam konstruktorów!

lbo_2014_01Zobacz, jakie potrzeby mieli mieszkańcy Legnicy

lbo_2014_02 lbo_2014_03 lbo_2014_04 lbo_2014_05 lbo_2014_06 lbo_2014_07 lbo_2014_08 lbo_2014_09