Zabobony

podkowa6Zabobony, przesądy wiążą się z magią – światem niewidzialnym. W świecie transcendentnym, wiekuistym  wszystko, co nie odwołuje się do Boga, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, odwołuje się do Jego przeciwieństwa. Wielu ludzi poprzez symbole odwołuje się i utożsamia się z tym światem. Nazywają siebie np. ateistami czy niewierzącymi a są bardziej gorliwi i wierzący niż nie jeden katolik, który tylko wierzy i ufa Chrystusowi. Niestety ich wiara jest pełna irracjonalności, niespójności, braku logiki, bo jest oparta na zabobonach, przesądach i magi.

Jako teolog i informatyk odwołam się do podstaw logiki.

Podstawy teologii i podstawy informatyki (algebry Bool`a) mają wspólny mianownik. Tą wspólną częścią jest dualizm, świat oparty o podstawę systemu binarnego, dwójkowego [0,1]. W logice wszystko, co jest 0 jest fałszem, brakiem, niskim stanem, zaś 1 jest prawdą, pełnią, wysokim stanem. Dzięki temu te dwa stany [0,1] możemy zaimplementować w podstawowych układach logicznych tworząc je coraz bardziej złożone i doskonalsze. Dzięki temu dzisiejsze komputery, maszyny cyfrowe, binarne, pomagają i ułatwiają nam w życiu. A komputer to nic innego jak bardziej skomplikowana odmiana młotka. Podobnie jest w życiu duchowym, nadprzyrodzonym. Dwa stany (dobro i zło) powodują nieustanny nasz rozwój w doczesności, tak by człowiek mógł w wieczności osiągnąć i doświadczyć trzy stany – Trójcy Świętej (iteracji fraktalnej) zob. http://paszyn.pl/o-stworzeniu/

W świecie transcendentnym, wiekuistym  wszystko, co nie odwołuje się do Boga w Trójcy Świętej, odwołuje się do Jego przeciwieństwa, do Jego braku. Bóg jest pełnią i prawdą, a wszystko poza Nim jest pustką i fałszem. Bóg dopuszcza zło, abyśmy jeszcze bardziej budowali dobro i wzrastali ku Niemu, abyśmy mieli nieustanny wybór, nieustanny rozwój i pełnię życia.

Bóg jak stwarzał pierwszego człowieka dał mu wolną wolę i rozum. Nakazuje człowiekowi czynić sobie ziemię poddaną i współżyć ze sobą w miłości i pokoju. Bóg daje człowiekowi wolność zawartą w wolnej woli i miłości. Bóg jest Stwórcą, który nie zniewala, a daje życie, dobro i pokój – pełnię szczęścia.

Odwołując się do siebie samego, to czterdzieści jeden lat temu począłem się w łonie mej matki jako poganin, mimo, że po 9 miesiącach urodziłem się w rodzinie katolickiej, praktykującej i zostałem ochrzczony.  Ta moja pustka życia zaczęła wypełniać się miłością rodziców i całej rodziny. Ta miłość nadała sens i otworzyła mój intelekt na rozwój, a także na wieczne życie, na samego Boga. Zaś z biegiem lat jak wzrastałem w wierze stałem się żydem – niewolnikiem prawa, tym, który narzuca sobie własne czy inne religijne prawa często nie mające nic wspólnego z żywym Bogiem i Jego miłością. Takie dziesiątki, setki praw człowiek sobie sam ustanawia, są one często irracjonalne i niezgodne z naturą człowieka, aby później mógł obejść, a za ich nie przestrzeganie winić siebie samego. Ta ewolucja i rozwój z poganina przez żyda do chrześcijanina czyni mnie świadomym swoich wyborów, czyni mnie wolnym a także dopełnia całe moje człowieczeństwo, tak, aby przez nieustanny rozwój duchowy, sakramenty i codzienną lekturę Słowa Bożego stawać się świadomym chrześcijaninem, by w chwili śmierci ujrzeć Boga dzięki Chrystusowi ? przez Jego blask chwały zmartwychwstania. Dlatego też „nawracanie siebie samego” nie jest decyzją i aktem jednorazowym, ale ciągłym procesem nieustannego wzrostu „nowego stworzenia” ku wiecznej i pełnej miłości.

Chrześcijanin to człowiek, który z niewoli grzechu, skłonności do złego staje się dzięki Chrystusowi wolnym od wszelkiej niewoli. Podstawą działania chrześcijanina jest racjonalizm. To w człowieku w jego umyśle, w myślach rozpoczyna się proces wyboru, który odzwierciedla się w słowach i czynach.

Ileż ja w swoim życiu spotkałem ludzi, którzy okazywali gorliwszą wiarę niż moja. Ich obiektem wiary nie była postać historyczna, osoby Żyda Jezusa Chrystusa, który urodził się i umarł na krzyżu, ale rzeczywistość pełna idiotyzmu, braku rozumowania i pełnej pogańskiej magi i ludzkiego zacofania. Iluż z nich  nosiło pierścień atlantów, feng shui, talizmanów, które mają chronić przed złem. Czy demon może chronić przed innym demonem, przed złem? To nonsens biedaków duchowych, którzy świecą pustką i jeszcze bardziej ośmieszają się przed innymi nie tylko swoim zacofaniem, ale ugorem życia duchowego, którzy nie upatrują nadziei, zwycięstwa i miłości w Krzyżu Chrystusa.

Chrześcijanin świadomy swojej wiary to człowiek racjonalny, pełny porządku i logiki, to człowiek pracowity i uczciwy, oddający się innym dla ich dobra i pokoju. Misją chrześcijanina jest przede wszystkim niesienie drugiemu człowiekowi pełnego szczęścia – Chrystusa – Boga Zbawiciela. Ale misją chrześcijanina także jest tępienie pogańskich skłonności, które oddalają człowieka od osobowego Boga a przybliżają go do karykatury stworzenia, do samego źródła zła, które przejawia się w zabobonach, przesądach i w magi. Oto niektóre z nich:

  • Posiadanie podkowy przynosi szczęście.
  • Odpukanie w niemalowane, aby nie zapeszyć.
  • 13 piątek ? feralny i pechowy dzień.
  • Czarny kot przebiegający drogę przynosi pecha.
  • Stłuczenie lusterka wróży nieszczęście.
  • Widząc kominiarza trzeba złapać się za guzik.
  • Nie należy zawierać związków małżeńskich w maju.
  • Nie żegnać się i nie witać w progu.
  • Nie wracać do domu po zapomnianą rzecz, a po powrocie należy usiąść na chwilę.
  • Nie obcinać włosów między studniówką a maturą.
  • Nie stawiać torebki na podłodze, bo pieniądze nie będą się trzymały.
  • Deszcz w dniu ślubu zapowiada ?opłakane życie?.
  • Kobieta niezamężna nie powinna siadać na rogu stołu.
  • Kobieta ciężarna nie powinna patrzeć na osoby brzydkie, upośledzone.
  • Widząc kominiarza trzeba złapać się za guzik.
  • Kobieta niezamężna nie powinna siadać na rogu stołu.
  • W domu zmarłego poodwracać taborety i zasłonić lustra.
  • Trzymać za kogoś kciuki.
  • W Boże Ciało przynieść do domu kawałek gałązki z jednego z ołtarzy.
  • Obejść codziennie wszystkie figury w kościele koniecznie je dotykając.
  • Posiadać słonika z trąbą w górze.
  • Posiadać drzewko szczęścia.
  • Nosić w portfelu rybią łuskę.
  • Przed maturą zawiązać na nodze tasiemkę.

Kiedyś młody, kilkuletni chłopczyk miał niespokojną noc, płakał i nie mógł zasnąć. Jego matka w „dobrej” ludowej wierze, pełna braku świadomości następstw, wzięła gromnicę, wodę i męża obrączkę. Zaczęła lać wosk przez obrączkę na wodę ….

Nigdy tego czy podobnego nie róbcie!!! Nie traktujcie swojej wiary chrześcijańskiej jako magii, spirytyzmu czy różnorakich guseł. Jeżeli nie zawierzycie całkowicie Chrystusowi a wasza wiara nie będzie racjonalna, oparta o rozum i wolę, to jesteście na pozycji straconej. Nie wchodźcie w żadne inne sekty czy religie jak judaizm, islam, buddyzm, hinduizm itd. itp. Lepiej już być ateistą, człowiekiem poszukującym, żyjącym zgodnie z sumieniem i naturą niż tym, który poprzez inne praktyki religijne odrzuca osobę Jezusa Chrystusa za jedynego Zbawiciela świata, Syna Bożego. Tylko On daje życie wieczne, nie ma niczego i nikogo poza NIM !!!

Ja nigdy nie spotkałem prawdziwego ateisty. Ale spotkałem ludzi antyteistów – walczącym z Bogiem (tzw. idiotów) oraz ludzi pokrzywdzonych, którzy nie byli kochani w swoim dzieciństwie i krętaczy pełnych głębokiej wiary w zabobony i pogańskie irracjonalne praktyki.

Halloween – dokładniej

Jeszcze kilka zdań na temat Halloween, bo zobaczyłem, że na www.lca.pl w dziale publicystyka znalazła się moja publikacja z mojego ostatniego wpisu. Cieszę się, że dużo osób czyta to, co piszę. Dziękuję za otwartość, zrozumienie. Wybaczcie czasem jakieś błędy, bo to wszystko piszę późnym wieczorem. Piszę to od siebie, to co myślę, może nieco chaotycznie. Nigdy nie byłem najlepszy z języka polskiego, ale za to w innych górowałem.

Podczas sprawdzania lekcji – zadań domowych naszej córki Kasi (3 klasa SP) natknęliśmy się dziś na temat, który porusza zagadnienia z Halloween, o których wcześniej pisałem.

Zobaczmy, co proponuję nam podręcznik zatwierdzony przez MEN, który jest dedykowany do szkół podstawowych, klasy trzeciej.

hell_w1 hell_w2

Jak widzimy, autorem książki są osoby świeckie.   – OK. / jestem za
W końcu mamy być państwem świeckim, dla wszystkich.   – OK. / jestem za
Ale nawet tym tzw. świeckim autorom nie wychodzi bycie światopoglądowo neutralnym.  – BAD ! / nie zgadzam się na manipulację, na promocję zła ! Chcesz być neutralnym, to bądź we wszystkim !

Przeczytajmy czytankę trzecioklasisty.

hell_01

  1. Jak piszemy o genezie tego święta, to piszmy prawdę.  Święto wywodzi się z okresu starożytnego, z tradycji pogańskich, z kultury Celtów i Rzymian, gdzie demonom składano ofiary z płodów rolnych na zakończenie lata. Rozwijał się kult śmierci, kult zła – święto zmarłych.
    1. Zachęcam, abyś przeczytał sobie artykuł po ang. https://answersingenesis.org/holidays/halloween-history-and-the-bible/
    2. Później Chrześcijanie w ten dzień wprowadzili kult wszystkich świętych. Promocję dobra i miłości jako przeciwwagę złu. Zadziałała ich fundamentalna zasada: Zło dobrem zwyciężaj.
  2. Zatem w dobie rozwoju, informatyzacji, nowoczesności ludzie chcą powracać do pogańskich tradycji? Coś nie tak! Chcą cofnąć się w rozwoju o dwa tysiąclecia? A kto może cofnąć się aż tak w rozwoju? Albo głupcy albo opętani = zniewoleni.
  3. „All Hallows” – który odpowiada mniej więcej naszemu wyrażeniu „Wszyscy święci”. <- Zdanie cytowane.
    1. Co za brednie. Halloween jest skrótem All Hallow Evening – Wieczór wszystkich świętych, ale słowo hallow jest użyte ze starego języka angielskiego i nie oznacza świętych rozumianych dzisiaj. Dziś mówimy po angielsku All Saints` Day.  – Dzień Wszystkich Świętych. Święty to Saint, holy, sacred.
    2. Jak podręcznik szkolny może używać stwierdzeń „mniej więcej” ?! Czyli mniej czy więcej, czego?! Czy to ma być nauka – mniej więcej. Takiemu dziecku 9 letniemu daje się takie słowa? Dziecko musi mieć wszystko klarowne. (Dam przykład. Kasiu dziś tatuś mniej więcej Cie kocha. Ale … . ) Hipotezy, przenośnie, parabole to nie na ten wiek. Kto to pisał ?!!!
  4. Ten cały tekst jest inspiracją, aby dziecko zainteresowało się tym tematem, bardziej niż innymi. Po co 9 letniemu dziecku takie tematy o duchach, demonach, śmierci, złu ?! Dlaczego głupi ludzie chcą tym dzieci faszerować. Sami sobie dołki kopią pod sobą. Dorośli tego nie rozumują, a dają to małym dzieciom.

Ten wieczór jest nocą Szatana i wszelkich demonów. Tej nocy dochodzi na świecie do przeróżnych przestępstw, zabójstw i gwałtów. Ta noc jest kultem śmierci. Musicie wiedzieć moi Drodzy, że śmierć jest efektem, następstwem grzechu = nieposłuszeństwa wobec Miłości Boga. Jeżeli ja mam dzieci i mówię jako ojciec do mojego dziecka. „Kasiu nie dotykaj tego, bo oparzysz się i będziesz cierpieć.”  To daje ostrzeżenie. Mądre dziecko zaufa swojemu ojcu i posłucha i nie dotknie tego. Przeciętne dziecko nie posłucha i dotknie, i oparzy się, ale będzie wiedzieć na przyszłość, aby tego nie robić. A głupie dziecko nie posłucha i będzie wiele razy dotykać i cierpieć z tego powodu, a potem będzie drzeć się „nie mam ojca” .

Ludzie sami sobie cierpienie gotują, właśnie poprzez nieposłuszeństwo, a potem krzyczą, że nie ma Boga. No nie ma Boga, bo i nie ma w Tobie rozumu ani serca. Jak On może być w Twoim życiu, jak Jemu wcześniej powiedziałeś „daj mi spokój, zostaw mnie, ja to zrobię po swojemu”. Bóg zawsze kocha człowieka, ale szanuje jego wolność.

Żeby nie było mało, to jeszcze dodano dzieciom  odpowiednie ćwiczenia. Wszystkich Świętych inaczej. Jak inaczej? Znowu dziecko ma przeżyć dreszczyk emocji, niepewności, bo może szczerbata dynia zaświeci.

hell_ex_01 hell_ex_02

 

 

 

 

 

 

 

  1. Biedne polskie dziecko musi znać, kiedy ma zapalić dynię.
  2. Biedne polskie dziecko musi znać jakie były pogańskie tradycję Celtów.
  3. Biedne polskie dziecko musi znać jakie były pogańskie obrządki w Irlandii, na Słowacji, u Brytyjczyków, w Niemczech. Ciekawe czy to biedne polskie dziecko umie pokazać na mapie, gdzie leżą te kraje? Jutro zapytam o to swoją Kasię.
  4. Biedne polskie dziecko nie musi znać jakie są tradycje polskie. Bo PO co.
  5. Biednemu polskiemu dziecku robi się przez te ćwiczenia mętlik. (patrz ćw. 2)
  6. Biedne polskie dziecko musi w tym temacie stopniować takie przymiotniki jak smutny. Bo to dzień smutasów. Dzień najsmutniejszy w polskim wydaniu opracowanym przez MEN – zobacz kto, zobacz co, jaki rok wydania, kto MENem dowodził itd. Autorzy mają stopień magistra, doktora, ale czego ?!
  7. Biedne polskie dziecko jeszcze musi poprosić dorosłych (w domyśle swoich rodziców, swoich bliskich), aby dynie wspólnie przygotować. Oto sztuka.
  8. Biedne polskie dziecko po tej lekcji jest na tyle skołowane, że nie wie czy ma smucić się czy bawić się dynią.

A ja nie wiem czy mam płakać, czy śmiać się z głupoty i pustoty tego tematu.

Płacę duże podatki, ciężko zarobione pieniądze i po części wykorzystuje się je do ogłupiania mojego dziecka!

Jak nie chcę mieć takiego państwa. Ja żądam państwa świeckiego, neutralnego a nie pogańskiego! Precz z poganami, przecz z gusłami i czarami, precz z demonami i diabłami. Nie chcę takich rządzących, nie chcę takich oszołomów!

Państwo mnie zniewala, jestem jego niewolnikiem. Wolałbym zapłacić mniej podatków i samemu zapłacić za szkołę i dać dziecko do takiej szkoły, w jakiej będzie odpowiedni program nauczania, dzięki któremu moje dziecko będzie się rozwijało a nie dręczyło czy straszyło.

Ale czy Wy rozumiecie w ogóle pojęcie wolności ? A może dalej w Was drzemie socjalizm i komunizm ?

[… podano później…]

Dziś rano poszła moja żona do szkoły, aby powiedzieć nauczycielce, że nie życzy sobie, aby Kasia przerabiała tę lekcję. Nauczycielka ze zrozumieniem przyjęła to do wiadomości. Ale niestety – jako matka – była jedyna, która na to zwróciła uwagę. Gdzie są Ci polscy chrześcijanie, katolicy, księża i biskupi, że świadomość społeczna jest aż tak mierna w takich prostych tematach.