Pierwsze powołanie

miejsce_slodkieBóg powołuje człowieka do życia, do miłości, stwarza go na swój obraz i swoje podobieństwo. Bóg daje człowiekowi cały świat, by czynić go miejscem słodkim, daje życie, by wzrastać. Ale już o tym sobie wcześniej mówiliśmy (o Stworzeniu  – http://paszyn.pl/o-stworzeniu/). Człowiek poznaje cząstkę Boga w sobie i upada. Pycha przyczynia się do upadku (o grzechu – http://paszyn.pl/o-grzechu/) też była o tym mowa. Człowiek psuje się, gnije w grzechu a Bóg wszystko zatapia. Nie chce mieć nic wspólnego z grzechem, z nieposłuszeństwem wobec Jego woli. I mamy potop i Noego. I znamy tę przypowieść z księgi Rodzaju. I co z tego? Dalej papramy się w tym wszystkim coraz to gorzej. Po potopie nowe życie, tak samo jak po chrzcie świętym mamy nowe życie. Dane nam od nowa, nowa szansa, drugie życie. I co z tego? Czy chrzest święty czyni nas chrześcijanami?  O NIE! On tylko daje nam nowe życie i uzdalnia nas by współdziałać z łaską Bożą. Aby być chrześcijaninem to proces, nieustanny progres zawsze kończący się kulminacją – zejściem ze sceny tego świata do wieczności, ku Chrystusowi. Będę chrześcijaninem w pełni wtedy,  kiedy przez Chrystusa zobaczę Stwórcę.

Przyjrzyjmy się pierwszemu powołaniu Abrahamowi – ojcu semickich narodów.

Pan rzekł do Abrama:
?Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej
i z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę.
Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem.
Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą,
a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył.
Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo
ludy całej ziemi?.
/Rdz 12/

Ależ Bóg mocno kocha jego i mnie, i ciebie. Ależ ta miłość jest przeogromna i płodna, pełna życia i mocy. Podobnie i w tym tonie Chrystus po Zmartwychwstaniu wypowiedział się do swoich uczniów (mężczyzn i kobiet):

„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.  Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”./Mt 28,18/

?Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam?. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ?Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane?. /J 20, 22/

Ale wróćmy do naszego zatwardziałego, upartego (jak się później okaże) Patriarchy Abrahama. Ni stąd ni zowąd, to pierwszy Bóg  wybiera i powołuje Abrama. Wbrew tamtejszej opinii publicznej i krzyków „czemuż mnie nie wybrałeś …, to ja jestem mądrzejszy … ” itd. Bóg nakazuje i proponuje:

  1. „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej …”, bo twoi znajomi Cię wyśmieją, przecież prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.   Gdzie mam wyjść i dokąd?
  2. „do kraju, który ci ukażę” – dlaczego jesteś taki tajemniczy, ja chcę wiedzieć co i gdzie i kiedy. Jestem ciekawski.
  3. „uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię” – no, tak trzeba było zacząć od początku. Będziesz mi błogosławił. No dobra, zatem zabieram swoje toboły, całe swe doczesne życie, swoją historię życia i idę w nieznane, idę za Tobą, mój Boże, do ziemi Kanaan, do niebiańskiego i wiecznego Jeruzalem.

I Abram poszedł, ja też bym poszedł, nawet bym pobiegł. Abram poszedł do ziemi obiecanej Kanaan, w której najpierw doświadczył ….  –  głodu. Jak to w ziemi obiecanej głód, brak warunków życiowych? Coś przeciwnego do tego, co obiecał mu Bóg. I co dalej robić, gdzie ten Bóg, gdzie te Jego cuda i to całe jego powołanie … ? I Abram uciekł z ziemi obiecanej, jego wiara była tak marna, tak płytka, że poszedł do Egiptu, to pogan, którzy żyli na pustyni, którzy z jednej rzeki potrafili utworzyć cały dobrobyt i wielką cywilizację ówczesnego świata. To, że poszedł do pogan to jeszcze nic. Oddał im swoją piękną żonę Saraj, a za nią otrzymał cały dobytek. Podstępnie okłamał Egipcjan, że Saraj to jest jego siostra. O ten Abram, kłamca i łajdak!  Czy Ty też swoją żonę nazwałbyś  siostrą i oddał innym facetom za pieniądze, za srebro i złoto? Egipcjanie – poganie, jak się później dowiedzieli, że Saraj jest jego żoną a nie siostrą, przyszli do niego i z wielkim wyrzutem zapytali się, dlaczego nas okłamałeś i w konsekwencji tego wydalili ich z Egiptu. Poganie, ateiści, szukający Boga, to ludzie z zasadami, nieraz większymi niż ja i Ty. A Ty chcesz ich nawracać, samemu się zmień! Całe szczęście, że Saraj była niepłodna, bo wtedy Bóg miałby „problem” …  Gdy Abram już nakradł i podstępnie zdobył swój dobytek, srebro i złoto, to pokłócił się z Lotem, swoim bratankiem.  Pieniądze pełnego szczęścia nie dają, a często dzieci żrą się pomiędzy sobą o spadek. Głupcze, myślisz, że jak przekażesz bogactwo materialne dzieciom, to coś zyskasz? Nie uszanują tego, dzieci potrzebują czasu ojca, czasu matki, potrzebują wzrastać w miłości swoich rodziców.

Wtedy rzekł Bóg do Abrama:

?Spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu; cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję?.

Ależ Bóg kocha grzeszników, ależ Bóg pragnie każdego człowieka! Objawia się narodowi, który popełnił najwięcej przestępstw wobec natury i prawa Bożego. Bo przecież lekarza potrzebują chorzy, słabi, ułomni. Tym doktorem, lekarzem Bóg w pełni staje się w Jezusie Chrystusie. I JA tego lekarza potrzebuję. Im więcej grzeszę, to bardziej pragnę. Pragnę Słowa Bożego, pełnego objawienia, pragnę śmierci i zmartwychwstanie w Jezusie Chrystusie.  Stąd też uznaję się za największego pośród umarłych, grzesznych, by stać się największym w Chrystusie! To jest początek drogi chrześcijanina. Obmycie i uznanie się w pełni za człowieka grzesznego. Ja ciągle staje się chrześcijaninem, ten progres dokonuje się w śmierci dla tego, co doczesne, by zyskać to, co wieczne i nieprzemijające. Dlatego jak mam układać się z wami, popełniać błędy poprzedników i nazywać „Dobrą Zmianę” dobrą zmianą? Czy mam także działać opieszale jak wy? Czyż nie trzeba wprost nazwać po imieniu, co jest dobre i od Boga pochodzi, a co jest złe i pochodzi od szatana?! Aż tak zostaliście niewolnikami bogactwa materialnego i śmierci wiecznej? Mówicie „wierzę w Boga”, ale demony o wiele bardziej wierzą, bo okazują bojaźń i umieją odróżnić dobro od jego braku, a szatan nawet zna Boga i cieszy się z takich głupców, którzy nie szanują innych ludzi, stworzeń, a wszystko garną do siebie i pod siebie, żyją pychą, chciwością i kłamstwem.

Abram powoli  na starość mądrzeje. Wojna i cierpienie przyczynia się do tego. Czy, aby zmądrzeć, Ty też będziesz czekał na wojnę, aż Polska znowu się wykrwawi? Jesteś Polakiem, jesteś Żydem, itd., ale czy polska ziemia nie jest jedną i tą samą matką, która karmi nas wszystkich, niezależnie od naszego pochodzenia, naszej historii? Uszanuj ją szanując innych ludzi.

Przysięgam na Pana, Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi, że ani nitki, ani rzemyka od sandała, ani niczego nie wezmę z tego, co do ciebie należy, żebyś potem nie mówił: „To ja wzbogaciłem Abrama”.

Abram miał wszystko, poza potomkiem, poza synem, który dziedziczyłby jego majątek. Lecz Bóg rzekł do niego:

?Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić?; potem dodał: ?Tak liczne będzie twoje potomstwo?. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Wtedy Pan zawarł z Abramem przymierze, bo uwierzył Jego Słowu. Ale dalej Bóg doświadczał wiarę Abrama. Bóg nie jest jak dobra wróżka czy złota rybka, która spełnia już teraz Twoje życzenia. Bóg działa najpierw przez ludzi, potem przez Aniołów. Saraj, jego żona, dalej była niepłodna. A wraz nimi mieszkała niewolnica, wzięta z czasów egipskich, Hagar.  Abram, zamiast całkowicie zawierzyć Bogu, ufać i czekać na łaskę Bożą, zaczął dalej egoistycznie dążyć po swojemu, ego było silniejsze niż łaska Boża. I pod naporem jego Saraj zgodziła się, aby współżył z niewolnicą, aż urodzi mu syna. I tak Hagar urodziła mu syna. Czy ja też mam wziąć sobie drugą kobietę, by mieć z nią syna? Czyż aż tak mam być egoistą, nieszanującym żonę i człowiekiem bez wiary? Przecież przez zatwardziałość, przez swój egoizm, przez brak wiary Abram rozpętał piekiełko rodzinne, przysporzył wszystkim cierpienia, nie miłości. Kobiety zaczęły walczyć pomiędzy sobą o wpływy u Abrama. Jakby działo się to dziś, to jedna chciałaby rozwodu a druga alimentów i Abram zostałby z jedną kozą. Bóg interweniuje, posłał aniołów, bo chyba „załamał się” znowu widząc  brak wiary u Abrahama. I tak Hagar urodziła syna i nazwała go Izmael. Syn z nieprawego łoża, który dał początek narodowi, jednej linii semickiej, dziś ten naród nazywamy Arabowie. Abramowi sumienie nie dawało spokoju, miał 86 lat jak urodził się Izmael (czyli niech Bóg usłyszy, tzn. zobaczy co ja takiego narobiłem przez swoją głupotę, przez brak wiary). I znowu Bóg przychodzi do niego, gdy Abram miał 99 lat.

Jam jest Bóg Wszechmogący. Służ Mi i bądź nieskazitelny, chcę bowiem zawrzeć moje przymierze pomiędzy Mną a tobą i dać ci niezmiernie liczne potomstwo?. Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: ?Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów.

Przyszedł do niego Bóg, do stuletniego zatwardziałego, upartego dziadka, krętacza i oszusta, cudzołożnika, człowieka słabej wiary. Bóg mówi „Służ mi i bądź nieskazitelny”, nawet na kilka, kilkanaście lat przed swoją śmiercią. Przyszedł Bóg i znowu zainicjował przymierze, przymierze obrzezania, w którym otrzymał nowe imię, symbol nowego życia.  Abraham  także zaczął kpić sobie z Boga,  przecież miał setkę na karku a jego żona była młodsza o dziesięć lat. „Niemożliwe, jak to mamy mieć syna”, przecież Sara (przed obrzezaniem Saraj) była niepłodna podwójnie przez wiek, bo przekwitła i przez to, że nigdy nie mogła zajść w ciążę. U Boga przez wiarę nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma rzeczy nierealnych, wszystko jest w Nim, On jest źródłem wszelkiego dobra i pokoju, miłości i piękna.

/glossa: Sara to archetyp Maryi – matki Jezusa Chrystusa. Skoro Sara dzięki łasce Bożej mogła urodzić syna, to Maryja dzięki łasce Boga mogła zostać uwolniona od zła i w dziewictwie urodzić Syna Bożego, Mesjasza i Zbawiciela. Ale o relacjach i typach, może kiedyś indziej. /

Jednak zanim dziadek zrobił babci syna, to obrzezał się on i wszyscy jego domownicy. Obrzezanie to starotestamentalny chrzest. To symbol całkowitego przywiązania się do Boga. Do dziś Żydzi zatrzymali się tylko na obrządkach, na rytuale, na prawie, zaś Bogu chodziło nie tylko o symbol, ale o realne obrzezanie zatwardziałych serc ludzkich. Tak, aby ludzie żyli nie swoim egoizmem, nie pychą, lecz wiarą i Słowem Bożym, pełnią miłości. My chrześcijanie także wchodzimy w przymierze z Bogiem poprzez chrzest – obrzezanie naszych serc, naszego ciała i ducha, otrzymujemy nowe imię, nowe szaty, które dają nam łaskę na współpracę z Bogiem. Bóg przez chrzest obmywa nasze grzechy i stajemy się wolni w Nim, uzdalnia nas, abyśmy współpracowali z tą łaską, z Bogiem. W oczekiwaniu na upragnionego syna, już jako nowy człowiek – Abraham (stary człowiek Abram) poznał Boży plan zniszczenia Sodomy i Gomory i zaczął solidaryzować się, wstawiać się za mieszkańcami, którzy byli podobnego pokroju, co on. Znał ich doskonale jak własną kieszeń, dlatego targował się z Bogiem jak tylko mógł. W ostateczności Bóg mu obiecał, że jak znajdzie dziesięciu sprawiedliwych nie zniszczy miast. Człowiek nowy, który żyje Bogiem, Jego wolą widzi więcej, jego horyzont i percepcje stają się szerokie i bardziej wrażliwe. Ja też muszę poszukać dziesięciu sprawiedliwych w swoim mieście, uda się? Może „Dobra Zmiana” mi w tym pomoże? Poszukuję ludzi, którzy nie idą na układy, którzy nie sprzedają samych siebie za intratne stołki, nie ślubują celibatu, by później nie żyć w nim i za wszystko obarczają kobietę, którzy nie oszukują swoich żon i są wierni, nie przybierają się w cudze szaty czy maski przed innymi lecz umieją poświęcić czas dla rodziny i być otwarci na życie, na drugiego człowieka, ludzi szczerych i otwartych, którzy całkowicie zaufali Bogu, nie sobie. Poszukuje choć dziesięciu, bo historia kołem się toczy … To nie są bajki. Wszystko jest prawdą. Sodoma i Gomora to też realne wielkie miasta, które były i które zostały w proch obrócone. Taki był początek narodu wybranego, najbardziej grzesznego = nieposłusznego woli Bożej, ludzi nikłej wiary. Ale skąd możecie cokolwiek wiedzieć, jak nie czytacie Słowa Bożego, nie czytacie Biblii, chodzicie do kościoła po co? Czytacie wszystko, wybiórczą i inne gazety, słuchacie radia czy oglądacie telewizor czy przeglądacie internet, ale Pismo Święte to już trudno wziąć w ręce i zacząć czytać. Wielu czyta i nie rozumie, interpretuje po swojemu, ale czyta i może kiedyś zrozumie, ale jak się nie czyta, to co można w ogóle pojąć? Inteligencja współczesna, tzw. doktorzy, których można najłatwiej zmanipulować i ogłupić. Ludzie moralnie rozluźnieni, puści bez ducha Bożego, mienią się biskupami, księżmi, politykami, katolikami, by ich podziwiać za to, że nie żyją miłością, że nie żyją w prawdzie, nie żyją Słowem Bożym.  Układają się i żyją po swojemu, z dala od Boga, żenią się, składają śluby, ślubują celibat, a potem unieważniają sakramenty, nie przyznają się do swoich dzieci, które poczęły się i są niczemu niewinne. Może i chrzest chcecie unieważnić sobie? To przez Was duch w narodzie nikły, bo pełno zgnilizny, którą tworzycie. Kto będzie Polskę bronił, kto będzie walczył jak mało honoru, moralności i etyki w narodzie?

Ale jeszcze powróćmy do naszego dziadka, starca Abrahama. W końcu urodził mu się z prawego łoża syn Izaak (czyli zrodzony w śmiechu, w niedowierzaniu, w szyderstwie, w kpinie), który dał początek drugiej linii semickiej, narodowi żydowskiemu. I znowu spięcie dwie babcie, jeden dziadek i dwóch synów z lewego i prawego łoża. I tak powstały dwa narody i tak przez wieki Żydzi i Arabowie nawzajem się łupią i walczą o wpływy pomiędzy siebie. Jedni dalej szydzą, kpią sobie z Boga, bo nie przyjęli Chrystusa i dalej czekają na Mesjasza, a inni wszystko robią po swojemu, nie żyją Słowem Bożym, ale własnym życiem, interpretują po swojemu, nawet zabijają w imię „Boga”.

Bóg znowu wystawił na próbę wiarę Abrahama. I rzekł do niego:

Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę.

I starzec Abraham wziął swego syna i poszedł tam z nim. I znowu posłużył się kłamstwem, okłamał Izaaka, mówiąc do niego: „Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój”. Nieświadomy syn, który całkowicie zaufał ojcu idzie z nim na górę, na którą to on ma być zabity i spalony. Ojciec z rozpaczy, znając swoją nieprawą historię życia, targnął się na życie swego syna. Abraham nie kochał swego syna, było mu już obojętne, po tylu niewiernościach, zdradach, po okazywaniu braku szacunku i wiary do Boga, w rozpaczy po raz pierwszy udało mu się pokazać Bogu swój akt wiary poprzez ten czyn. Lecz Anioł Pański w ostatniej chwili go powstrzymał.  Czy Ty też byś zabił i spalił swoje dziecko, poświęciłbyś je na ofiarę Bogu? Ja nigdy. Mimo, że życie człowieka należy do Boga, nigdy nie złożyłbym ofiary z mojej córeczki, którą kocham, która jest częścią mnie. Siebie bym złożył, swoje życie bym oddał Bogu. Dlaczego? Bo Miłość przewyższa wiarę!   Boże oddaję Ci swoje życie, bo jeśli umrę żyć będę z Tobą na wieki!  Sam oceń wiarę Abrahama a wiarę moją. Pan widzi i Pan mówi:

Będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu

Słuchanie Jego rozkazu, to życie miłością, to życie wolą Wielkiej Miłości w Trójcy Świętej, tej iteracji fraktalnej.

/Zadanie domowe – trzy razy przeczytaj z Biblii – List św. Pawła do Galatów, tylko 6 rozdziałów, krótki/

Antychryst

antychrystOto JA, poślij mnie!

Bóg powołuje każdego człowieka do miłości, do siebie. W rzeczywistości ziemskiej, materialnej Bóg uczy nas współpracy, wspólnoty i pokory względem siebie. Rodzimy się we wspólnocie rodziny i zmierzamy ku wspólnocie Trójcy. Mamy swój początek bez końca.  Rodzina jest źródłem życia i miłości, rodzina jest szkołą życia. Nie ma żadnej innej większej wartości niż rodzina (troistość osób: matka, ojciec i dziecko, odpowiada Trójcy: Bogu, Synowi i Duchowi a to odpowiada przyrodzie, formach zbudowanych  z trójkątów tzw. iteracją fraktali czy geometrią fraktalną). Wszystko jest logiczne i podobne do siebie, pełne harmonii we wszechświecie i to wszystko powinno służyć rodzinie, tak jak ojciec i matką oddają się, poświęcają swe życie dzieciom, tak dzieci powinny uczyć się posłuszeństwa i miłości (czcij swego ojca i matkę swoją – pierwsze i najważniejsze przykazanie względem natury ludzkiej). Wszelkie inne formy życia: celibat, samotność itd. nie mają żadnych podstaw racjonalnych i duchowych w powołaniu człowieka do wzajemnej miłości. Jak można kochać Stwórcę, Boga, którego nie widzi się, nie ogarnia się swoimi zmysłami, a swego brata gnębi, dręczy czy  prześladuje i oczernia? Rodzina uczy miłości i pokory wobec Stwórcy. Gdzież bardziej uświęcisz się niż w rodzinie? W wolności i miłości wybierasz sobie żonę czy męża i przez dziesiątki lat uczysz się wspólnoty i miłości. Nie masz biskupa czy prowincjała czy jakiegoś innego przełożonego, który cię wyśle na inną parafię, jak pokłócisz się ze swoim bratem, jak nie wypełnisz swoich ślubów i zdradzisz i zranisz  Chrystusa przez masturbacje, seks z innymi, homoseksualizm czy pedofilie, itd. Człowiek tylko w rodzinie uczy się podstawowych zasad i w pełni dojrzewa. Rodzina jest źródłem wszelkiego bogactwa.

Oto JA, poślij mnie. Jeden z Was pośród Was. Jestem słaby, ułomny, grzeszny i głupi w obliczu Tego, który nadchodzi. Pochodzę z miasta Legnicy przesiąkniętej komunizmem, lewactwem i patologią. To nie ja tego chcę, to Bóg powołuje wszystkich do siebie, a szczególnie ludzi chorych, zranionych, którzy potrzebują lekarza. Ja potrzebuję lekarza a nim jest Jezus Chrystus, Ten który niebawem nadejdzie. Przygotujcie swoje serca i umysły Wasze. Bo Antychryst jest już wśród nas! Jego inteligencja i możliwości finansowe są wielkie. I wielu z Was ulegnie i nabierze się na jego manipulacje i kłamstwa.  Będzie zwodził Was mówiąc o pozornym dobru, będzie bronił całego stworzenia, przyrody a o duszy i sercu, życiu i wolności człowieka nie wspomni, będzie mówił o jedności i pomocy słabszym a sam przyczyni się do eskalacji i prześladowań chrześcijaństwa w Europie.  Ten, kto rozpoczął wojnę na Bilskim Wschodzie, on ponosi całkowitą odpowiedzialność za wszelkie działania. Głównym celem jest zalanie chrześcijaństwa europejskiego, naszego dziedzictwa obcą kulturą i religią muzułmańską, w której nie ma miłości, pokoju ani tolerancji oraz  milionowe zyski na transferach i handlem ludźmi. Czy jakby Ciebie spotkała wojna, bombardowania, wybuchy, ginący bezbronni ludzie nie poświeciłbyś wszystkich swoich pieniędzy, kosztowności, aby uciekać z tego miejsca i ratować swoje życie? Lekarzom dajecie „w łapę”, biorą od Was dużą kasę, bo mówią „życie jest w cenie”. To jak  zachowacie się jak spotka was wojna? Zarabiają na ludzkim cierpieniu, na wojnach, na kryzysach pełnych spekulacji finansowych, hołd oddają mamonie, a zieją nienawiścią do chrześcijan czy do ludzi wolnych. Kto? Masoneria. Tak jak ostatnio napisałem, że lewactwo jest przedszkolem szatanizmu, zła, tak masoneria jest szkołą szatana i źródłem wszelkiego zła. Masoneria jest kultem Złego Ducha i wszelkich demonów, pełnią braku dobra, pokoju, miłości i wolności.

Najwięcej masonów jest w Rzymie, Watykanie, Londynie i wielu ośrodkach. Są wszędzie tam gdzie jest mamona i władza. Oni chcą stworzyć rząd światowy, w pełni kontrolować każdego człowieka, Oni chcą stworzyć jedno państwo i jedną religię. To organizacja tajna i o wiele groźniejsza niż jakakolwiek organizacja terrorystyczna. Oni chcą z wolnych ludzi zrobić niewolników, oni chcą wprowadzić New Age i wykorzenić całe chrześcijaństwo, całą wolność. Oni chcą zlikwidować pieniądz – gotówkę, oni chcą wszczepić ludziom chip RFID pod skórę, itd. Oczywiście dla pozorów, będą zasłaniać się „praniem pieniędzy” czy „wygodnictwem, ułatwieniem życia” itd. Pozorne dobro o zgubę was przyprawi. Staniecie się gojami i niewolnikami. Wszystko będzie musiało być zgodne z ich jedną polityką i jedną religią.

Masońscy hierarchowie Kościoła, oddający cześć mamonie i Złemu, mówią wam i szydzą już z was.  Wy, chrześcijanie, macie pomagać innym w cierpieniu. Jakie jest wasze chrześcijaństwo? Podpisaliście Deklarację Praw Człowieka i Europejską Konwencję Praw człowieka i co, gdzie jest wasze miłosierdzie? Rok miłosierdzia ogłoszą, abyś w imię tego miłosierdzia przyjmował do swoich domów muzułmanów, z którymi masoni i Żydzi nie mogą sobie dać rady i chcą wysłać te semickie ludy do Europy. Będą odwoływać się do waszej historii, że sami kiedyś doświadczaliście cierpienia a teraz odwracacie się od tych, którzy teraz potrzebują waszego wsparcia i miłosierdzia. Będą mówić wam, ubogacajcie swoją wiarą chrześcijańską, religią i miłością innych ludzi szczególnie braci muzułmanów. itd.
Niech sami, masoni i Żydzi przyjmą do swoich domów muzułmanów, niech oni ich ubogacają! Niech oni nam ukażą wzór cnoty miłosierdzia! Masoni i Żydzi pokażcie nam jak wy ubogacacie swoich braci Muzułmanów, jak wy im ukazujecie swoje miłosierdzie!

Będą z Was szydzić i robić z Was durniów, będą prać Wam mózgi, ale jak wejdą muzułmanie do Waszych domostw i będą Was ubogacać swoją kulturą i religią poprzez grabieże, gwałty i zabójstwa, to wtedy nikt Wam nie pomoże !!! Jesteście jak dzieci, naiwne, które dają łatwo się nabrać a za mamonę zdradzicie samych siebie i swoje rodziny! Wtedy będzie za późno !!! Mówię to Wam ja, który znam się w tych tematach, gdzie spotykałem się z innymi ludźmi innych religii, badałem i doświadczyłem judaizm i islam i żadna ta religia nie pochodzi od Boga, a jest źródłem zła i wielu cierpień, a przede wszystkim człowiek w tej religii nie jest wolny. A wolność jest największym darem Stwórcy danym człowiekowi! Lepiej być już ateistą niż wyznawcą judaizmu, islamu czy innych filozofii życia: buddyzmu itd.

Polska jest krajem osłabionym, nie jest zdolna obronić się przed napastnikiem ani z zachodu ani ze wschodu w czasie działań wojennych, jest wewnętrznie podzielona i skłócona, przez lata była sprzedawana i zdradzana przez wielu. Dlatego nasza siła jest w rodzinach i nasza nadzieja jest w Jezusie Chrystusie!  Pierwszym znakiem będzie wielka apostazja w Kościele Katolickim, wielkie odstępstwo od Ewangelii. Po drugie coraz więcej osób będzie opętanych przez złego ducha i demonów.  Będą gardzić i walczyć z Krzyżem. Będą mieć pogardę do życia, do dzieci. Wtedy Antychryst ukaże swe prawdziwe oblicze. Dla wielu będzie już za późno. Naszą nadzieją i mocą będzie sam Jezus Chrystus, szczególnie wtedy, kiedy cały naród Polski, rząd i episkopat ogłosi Jezusa Chrystusa Królem Polski, Panem nieba i ziemi. Wielu omamionych telewizją, multimediami oraz brzydotą nie zrozumie tego, będą protestować. Ale nadzieją Polaków i wszystkich ludów i narodów Europy jest Polska. Będą przyjeżdżać do Polski wszystkie narody, bo w Polsce zapanuje pokój i dobro. Polska stanie się ziemią obiecaną, ogrodem, do którego przyjdzie sam Jezus Chrystus w swojej Paruzji.

Posłuchajcie Chrystusa, co przykazał nam czynić, to są ostatnie Jego słowa, testament przed pójściem do Swego Ojca:

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: ?Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata?.

Oto JA, poślij mnie.  Panie, Ja im wskażę drogę prostą i piękną do Ciebie, żaden Antychryst  nie będzie szydził i drwił sobie z ludzi, stworzonych na obraz i podobieństwo Stwórcy. Inteligencja Szatana jest płytka a jego władza i moc pusta i ograniczona. Panie nie chcę, aby mój naród cierpiał, zbyt mocno doświadczyłeś Go w poprzednim wieku!

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, poświęciłem cię, nim przyszedłeś na świat, ustanowiłem cię prorokiem dla narodów.
Ty zaś przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.
A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi.  Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą, mówi Pan, by cię ochraniać.

Bóg powołuje Ciebie i mnie, abyśmy żyli Jego szczęściem. A tym szczęściem jest wolność, miłość, dobro i pokój. Dlatego wypłyń na głębie, tam gdzie dużo jest ryb, nie bój się głębokości i fal, nie bój się zła, bo Duch Święty będzie Ciebie i mnie prowadził. Wsłuchaj się tylko w Jego słowa, one są tylko życiem i mocą.

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: ?Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów?. A Szymon odpowiedział: ?Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci?. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: ?Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny?. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: ?Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił?. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Rozpoczynamy w tym tygodniu Wielki Post, pochylcie się nad swoim życiem. Miłe Bogu jest posłuszeństwo przez szczerą modlitwę i dobre, owocne życie!