Daj szansę pieszemu

Jestem ojcem czworo dzieci, moich pięknych córek. Są w wieku od 9 lat do 2 miesięcy. Niestety jeszcze żadna z nich nie ma prawa jazdy i samochodu. Pierwsze trzy kursują dwójką – na swoich nóżkach, zaś czwarta jeszcze nie ma pojęcia, co ją spotka w Legnicy, jak dorośnie. Oby spotkało ją, jak najmniej utrudnień i dużo normalności. „Daj szansę pieszemu” to akcja, która pokazuje szereg barier i utrudnień dla pieszych w naszym mieście. A co mam powiedzieć, jak nieraz biorę moją dwumiesięczną Małgosię na spacer wózkiem, jak nieraz trudno przejechać przez ulicę albo wjechać na wysokie krawężniki, albo w rekordowym tempie przejechać przez ulicę na zielonym świetle, bo za kilka sekund zmienią się światła na czerwone. A co dopiero mogą powiedzieć ludzie starsi, którzy wolną chodzą, czy mają przez ulicę biegać?

Oczywiście jest coraz lepiej, przy nowo wyremontowanych ulicach powstają przejścia dogodne dla pieszych, dla wózków dziecięcych i inwalidzkich. Powoli zaczynają obowiązywać polskie standardy. I z tego jestem dumny.

W wyborach startuje dużo partii, komitetów itd.  Wyścig szczurów rozpoczęty.

Jedni śledzą drugich i małpują. Przykładem może być Rabczenko – kandydat PO na Prezydenta Legnicy, który bardzo szybko podchwycił tezy Wacława Szetelnickiego – kandydata PIS na Prezydenta Legnicy, który w swoim programie ogłoszonym na konferencji prasowej, ujął likwidację stanowisk wiceprezydentów. Ale to nic złego. Problem jest inny, obiecywać można wiele i mało co zrobić, ale niestety PO opanowała to do perfekcji – Aby żyło nam się lepiej (nam czyli PO). Widać jak za rządów PO coraz bardziej staje się rozwarstwienie społeczeństwa. Bogaci mają coraz więcej, biedni coraz mniej. Biedny, boś głupi. Głupi, boś biedny. Radź sobie sam. A i tak wszyscy mogą Cię złupić (państwo – nowe podatki, firmy – amber gold i parabanki, komornicy – nawet już sąd ich nie kontroluje, itd.) Kapitalizm w wydaniu PO.

Aby nie było, że Paszyn to internetowa małpa, pokaże Państwu różnicę o tym, co napisał portal legnicki, który bardzo preferuje Platformę Obywatelską i Porozumienie dla Legnicy – ludzi PO BIS (zob. http://fakty.lca.pl/legnica,news,49442,Kandydaci_stworza_legnicka_mape_barier.html ), a tym, co będę pisał poniżej na temat „Daj szansę pieszemu”.

Nie wszystko, co Krzakowski zrobił w mieście jest złe. Gdybym miał poglądy lewicowe i klapki na oczach, to wolałbym obecnego Prezydenta niż młodego karierowicza, który za wszelką cenę chce zostać Prezydentem. Mimo, że Krzakowski wypalił się i widać, że brakuje mu pomysłu na przyszłość Legnicy, to trzeba docenić to, co zrobił. Może potrzeba lepszych radnych. Na pewno należy mu się większy szacunek niż Rabczence, który ma spore parcie na władzę. Takich ludzi obawiam się. Moim zdaniem, to legnicka PO jest barierą niedorozumienia. Wystarczy prześledzić ostatnie miesiące legnickiej PO i Arlegu. Tam wszystkich przyjmą na listy wyborcze. Im lepiej i dalej pluje się na Krzakowskiego, tym czołowe miejsca na listach? Chyba nie o to chodzi. Nie będę pisał, kto i co. Ale jak zobaczyłem tam znajomego z Polski Razem, to osłupiałem. Może ja zapiszę się do Palikota? Przepraszam, ale ja takiej polityki nie rozumiem, przerasta mnie zakłamanie wielu.

Ad rem. Daj szansę pieszemu. To mój, wcześniej zaplanowany pomysł, który ma pokazać mieszkańcom Legnicy a szczególnie urzędnikom, jak istotny i ważny jest pieszy – legniczanin. Bezpieczeństwo i komfort chodzenia po naszym mieście – na to chciałbym zwrócić Wam uwagę.

Platforma internetowa  lca.pl w krótkiej notce „Kandydaci stworzą legnicką mapę barier” ukazała problem oparty tylko na jednym przykładzie, zresztą znanym legnickim urzędnikom. Brak przejazdu dla wózków przy jeszcze niedokończonym, przejściu dla pieszych na ulicy Witelona. Napisali „Dziurawe chodniki, wysokie krawężniki bez podjazdów – niestety w Legnicy jest ich mnóstwo”. Ale niestety nie podali więcej przykładów. Używają liczby mnogiej, a ukazują tylko jedno przejście, które zostanie poprawione. Dlaczego nie chcieli pokazać, że nowe chodniki mają ułatwienia do przejścia i przejazdów wózków. Ich hasło jest populistyczne. Najpierw niech stworzą mapę barier, a potem niech nam ją ukażą.

Zanim przejdę do twórczej krytyki, to pokażę, że w mojej dzielnicy – centrum. Nowo wybudowany chodnik przy ul. Senatorskiej ma bardzo ładne udogodnienia dla wózków. Chciałbym, aby tak wyglądały wszystkie chodniki w mieście. Zobaczcie, nieprawdaż? Jedno przejście i widać, że są postępy.

chodnik-senat-okchodnik-senat-bad

 

 

 

 

 

A teraz przejdę do krytyki bezmyślności urzędników. Oczywiście z tym tematem byłem w Zarządzie Dróg Miejskich, to co usłyszałem, to napiszę później. Najpierw pobawię się kredkami i namaluję mapkę, zeskanuję i pokażę, co Paszyna drażni. A teraz razem z córeczkami trochę sobie pomalujemy. ….   I oto wyszła nam mapka czerwonego kapturka.

mapka_czerwonego_kapturkaWyjaśniam o co chodzi. Czerwony kapturek – wnuczka chce odwiedzić swoją ukochaną babcię. Jej droga musi być bezpieczna, krótka i łatwa do pokonania. Kolorem zielonym została namalowana naturalna linia drogi. Kolorem niebieskim została namalowana droga jaką wskazał mi legnickim urzędnik z ZDM. Po prostu chciał ominąć wilka.

Dawniej było przejście (zejście) ze skwerku. Teraz na ulicy Murarskiej mamy dwa przejścia (wejścia) na skwerek, a brakuje nam zejścia przy drugiej ulicy. W tym miejscu bardzo często stoją samochody – jest płatny parking albo jest bardzo wysoki próg i nierówna droga przy niedawno powstałym budynku na ulicy Bilsego. Projektowali, budowali a zapomnieli o przejściach dla pieszych i przejazdach z wózkiem itd.

Druga sprawa to brak przejścia dla pieszych przy końcu pieszego ciągu przy Szkole Podstawowej nr 4. Słaba widoczność pieszych przez nadjeżdżający pojazd, brak barierek i brak oznaczeń, że dzieci w pobliżu. Jest znak stop i linia, ale niestety to nie oznacza przejścia dla pieszych. W praktyce okazuje się, że nie każdy tu samochód zatrzymuje się. Byłem w ZDM, nawet tam spotkałem praktykanta, z czasów kiedy uczyłem informatyki dorosłych w CKU. Co powiedziała mi Pani. „Ludzie mają przechodzić na pasach, które są dalej, przy szkole”. I dodała drugi znak stop z lewej strony, po tamtego drzewa zasłaniały.

Przepraszam wszystkich, jeżeli nie zostałem dobrze zrozumiany. Za idiotę to robię ja. Na szczęście do 16 listopada, chyba że mnie wybierzecie na Radnego.

Ale popatrzcie i sami oceńcie, czy Paszyn znowu nie ma racji?

lg_par_105lg_par_157

lg_par_155lg_par_109lg_par_107 lg_par_112 lg_par_113 lg_par_114

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zazwyczaj przy ulicach przed szkolnym wejściem znajdują się barierki. Tak jak tu.
lg_par_127 lg_par_133

 

 

 

 

 

To dlaczego przed tą szkołą nie ma? Kto odpowiada za bezpieczeństwo dzieci i młodzieży przy szkołach?
Pan Dyrektor czy Ojciec Dyrektor? Tylko nie mówcie, że znowu Krzakowski. Skąd ma on o tym wiedzieć, przecież nie chodzi do kościoła.

lg_par_137 lg_par_139

Radny bezradny

Kandyduję na Radnego Miasta Legnicy z Okręgu Wyborczego nr 2 – Centrum –  z miejsca, w którym urodziłem się i wychowałem przy ul. Senatorskiej w Legnicy. Tu spędziłem moje dzieciństwo, młodość w szkole SP4 i Liceum Katolickim Braci Franciszkanów (OFMConv.) Darzę wielkim sentymentem moją małą mieścinę – Legnicę.

Kandyduję z listy Prawa i Sprawiedliwości z miejsca nr 3. Kandyduję jako Paweł Stefan Paszyn – Nasza Legnica – Polska Razem. Liczę na Twój głos!

Dlaczego i po co kandyduję do urzędu – Rada Miasta Legnica? Niektórzy znajomi mówią, daj sobie spokój, tego legnickiego muru nie przebijesz. Szkoda zdrowia i czasu. W tym mieście prawica nie istnieje, a na układy nie ma rady. Inni – zapisz się lepiej do Krzakowskiego, bo tam też mają deficyt inteligentnych ludzi. Nieważne skąd, oby tylko zostać Radnym? Radnym i bezradnym, ale z dodatkową kasą?  NIE.

Kandyduję, aby Legnica miała osobę, która każdego wysłucha, obojętnie od poglądów politycznych czy religijnych i postara się tej osobie pomóc. Kandyduję, aby w tym mieście nastąpiła sprawiedliwość społeczna – a nie preferowanie tych samych i tego samego od dziesiątek lat. Kandyduję, aby zmieniać Legnicę – Naszą Legnicę.  Kandyduję, aby  dawać dobre, logiczne i inteligentne rady Prezydentowi Miasta Legnicy – obojętnie, kto nim zostanie. Kandyduję jako wolny i niezależny od nikogo i niczego legniczanin i Polak. Nic nie muszę, a mogę wiele, bo potrafię.

Kiedyś powiedziano mi na studiach w Krakowie „nic dobrego z Legnicy nie pochodzi”. Chciałbym implementować tu pokój i dobro, aby w przyszłości  być dumny, że jestem legniczaninem i Polakiem. To możemy zrobić tylko RAZEM!

Chciałbym podzielić się z Wami – kilkoma radami – w najbliższych wyborach – jakich wybrać Radnych.

Starajcie się wybierać Radnych niezależnych od obecnej władzy. Jaki to jest Radny i niezależny? To osoba nie związana umową o pracę z obecną władzą, z Prezydentem czy wszystkimi urzędami, legnickimi instytucjami czy szkołami. Nie ważne w jakiej byłaby partii czy w jakim komitecie. Dlaczego? Przykład.

A czy nauczyciel legnickiej szkoły mógłby być dobrym i niezależnym Radnym, bronić Waszych spraw i narazić się legnickiej władzy, skoro działa w szkole publicznej, gdzie dyrektorów wybiera Prezydent Miasta. Niestety życie pisze scenariusze, że ludzie chorzy na władzę cechują się  dwulicowością i mściwością, wszystko zrobią, aby zostać u władzy. Jak taki nauczyciel postąpi? Albo będzie robił wszystko, co włodarz miasta będzie od niego oczekiwał, a przez to będzie miał spokojne życie i dodatkowe profity, albo z czasem będzie miał problemy w pracy lub zlikwidują jego etat i koniec zawodów. Lepiej być kłamcą czy prawym człowiekiem i być lojalnym wobec swoich wyborców?

Dlatego nie łudźcie się, ze pracownik budżetowy postawi się obecnej władzy i Wam w czymkolwiek pomoże. Taki Radny  jest bezradny, a jego cel to tylko profit finansowy. Rada Miasta w Legnicy czym będzie, skoro zasiądą w niej Radni i bezradni? Kpiną z demokracji.

Nie rozumiem też, dlaczego tylu emerytów startuje na Radnych? Parcie na kasę, kasę chorych? Cóż.

A jakiego mam wybrać Prezydenta Legnicy?

Każdego pierwszego lepszego, innego niż Krzakowski i Rabczenko. Dlaczego? Nawet każdy głuchy czy ślepy będzie lepszym, oby był uczciwym i swoją rzetelną pracą oddawał siebie temu miastu, a jak będzie oszołom to może przez przypadek zatrudni jakiegoś mądrego dyrektora czy prezesa. Mniej „przydupasów”, to większy rozwój demokracji i miasta.

Krzakowski – NIE – mija mu trzecia kadencja, co chciał zrobić, to zrobił i wystarczy. Nawet jakby został najprzystojniejszym starszym Panem i ożeniłby się z najpiękniejszą młodą legniczanką czy dostałby na stare lata olśnienie i  poparł go sam biskup. Nie. Wystarczy. Dziękujemy temu Panu za to, co zrobił.

Rabczenko – NIE – pomijając przekręty Arlegu i legnickiej PO.  Zob. http://wyborcza.pl/1,75478,16132458,Jak_to_sie_robi_w_spolce_Arleg__Politycy_we_wladzach_.html  A czy moralnie dopuszczane jest, aby już za młodu nowy kandydat promował siebie za fundusze Arlegu, która nie jest jego własnością? Jeżeli ktoś już na początku nie potrafi być przejrzysty i nie umie odróżnić pieniędzy spółki samorządu województwa czy pieniędzy publicznych od swoich prywatnych to, co jak będzie Prezydentem?  Jestem ciekaw, czy banery, które wisiały czy jeszcze wiszą w Legnicy promują Arleg czy Rabczenkę i kto za nie płacił? Mały Arleg i duży Rabczenko, ale czy to ważne, a może to legnicki ArRab?

– Czy jest jakiś kandydat z prawicy w tej czerwonej Legnicy?
– Przepraszam, z jakiej prawicy? Czy istnieje legnicka inteligencja prawicowa (LIPa)?
– Nie słyszałem, ale lipy w naszym mieście nie brakuje, czego nie dotkniesz, większość to lipa.

Kwiat lipy

Kwiat lipy