Papież zjednoczenia czy rozproszenia?

papiez_franciszekWszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Wszyscy jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Jednak wszyscy jesteśmy skażeni grzechem pierworodnym, konsekwencjami nieposłuszeństwa człowieka wobec Boga.

Miłość i miłosierdzie Boga jest niezgłębione, Jego plany przewyższają zmysły, nasz rozum i wolę.  Aby zrozumieć Boga, choć trochę, należy przypatrzyć się Jemu – objawieniu Jezusa Chrystusa. Jego życie jest kluczem do zrozumienia i poznania woli Bożej, do doświadczenia pełni człowieczeństwa. Jego matka – Maryja wypowiedziawszy ostatnie słowa spisane w Biblii, przekazuje nam w testamencie słowa:

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie

A sam Jezus Chrystus przed swoją śmiercią krzyżową wypowiedział:

  1. Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. (Łk 23, 34);
  2. Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);
  3. Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka. (J 19, 26-27);
  4. Eli, Eli, lama sabachthani? („Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”, Mt 27, 46 oraz Mk 15, 34);
  5. Pragnę. (J 19, 28);
  6. Wykonało się. (J 19, 30);
  7. Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego. (Łk 23, 46).

Te słowa Maryi i siedem zdań Chrystusa uczą człowieka pokory i miłości wobec Stwórcy. Uczą chrześcijanina, że jedyną drogą zbawienia jest Krzyż Jezusa Chrystusa. Krzyż ten jest wyrazem solidarności Boga z człowiekiem, jest wyrazem największej miłości i niezgłębionego miłosierdzia. Ale także ten krzyż jest aktem sprawiedliwości i prawa jakie obowiązują pomiędzy Stwórcą a stworzeniem.

A zatem konsekwencją za nieposłuszeństwo, za grzech jest śmierć. To jest akt sprawiedliwości i prawa. Każdy z nas cierpi i w przyszłości umrze. Wszyscy jesteśmy poza Chrystusem martwi na wieczność. W chwili śmierci tylko ON jest JEDYNĄ drogą pomiędzy doczesnością a wiecznością. Nie ma nikogo i niczego poza NIM, kto mógłby Cię wybawić od zła i śmierci.

A zatem, wszyscy ludzie, głowy tego świata duchowe, polityczne i naukowe, którzy mówią co innego, którzy zaczynają mieszać, dodawać swoją „mądrość” są największymi świadomymi bądź nieświadomymi głupcami, kłamcami i oszustami.

Nie wolno łączyć chrześcijaństwa – krzyża Jezusa Chrystusa z innymi religiami, z judaizmem, islamem czy buddyzmem itd.

Nie wolno w imię subiektywnego dobra łączyć to, co nie da się połączyć. Czy ogień można połączyć z wodą? Czyż ja jako Polak i uczeń Chrystusa mam wyzbyć się swojej narodowości, historii i swojej wiary i miłości Chrystusa w imię rzekomego dobra drugiej osoby?  Należy odróżnić dobro, wartości etyczne od krzyża Chrystusa, od wartości duchowych i religijnych.  Przypatrzmy się tym siedmiu zdaniom wypowiedzianych przez Zbawiciela.

  1. Chrystus ukazuje nieświadomość, niewiedzę swoich oprawców. W bólu cierpienia krzyża, prosi Boga, swojego Ojca, aby im przebaczył, aby okazał swoje miłosierdzie. Im, tym, którzy żyją w niewiedzy, w nieświadomości, nie znali kim jest Jezus Chrystus. Tak samo dzisiaj, mimo, że świat stał się globalną wioską, ilu nie zna Chrystusa, nie doświadczyło Jego miłości. To właśnie tym, Bóg okaże swoje miłosierdzie.  Skoro ja, Paweł Stefan Paszyn, teolog i informatyk, mąż i ojciec czworo dzieci, poznałem, doświadczyłem Jego miłości, żyję Nim, mimo swojej słabości, pragnę Go a jednocześnie gdybym postępował całkiem inaczej, świadomie nie byłbym wierny i posłuszny swojemu powołaniu, wzbogacałbym się na Chrystusie, odciągałbym brata czy siostrę swoją, innych bliźnich od Chrystusa, czyż wtedy doświadczyłbym  miłosierdzia Boga, które okazałoby  się samobójcze względem siebie i innych, wobec ludzi, którzy pragną sprawiedliwości i prawa? Ów grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy nie zostanie wybaczony, nawet przez samego Boga, bo zaprzeczyłby samemu sobie, prawu miłości i sprawiedliwości.
  2. Pierwszą osobą zbawioną był tzw. „dobry łotr”. Słowo Chrystusa jest aktem i czynem pełnego dobra i miłości na wieki. Zbawienia nie wymodlisz, zbawienia nie wykupisz odpustami czy dobrymi czynami, zbawia tylko Bóg w osobie Jezusa Chrystusa za śmierć, którą On sam doświadczył. Zbawienie jest darem darmowym a jednocześnie okupionym śmiercią krzyżową samego Boga.
  3. Zbawienie dokonuje się we wspólnocie i adoracji Krzyża Jezusa Chrystusa. Matka uczy mnie miłości i daje mi samo dobro. Matka oddaje dziecku wszystko, nawet poświęci swoje życie, aby dziecko mogło żyć, być zdrowe. Matka uczy wspólnoty, uczy dobra i piękna. Życie bez matki nie miałoby sensu, życie bez miłości nie byłoby piękne.
  4. Doświadczenie słabości, doświadczenie zła wzmaga pragnienie jeszcze większego dobra, jeszcze większej miłości. Miłość jest dynamiczna. Życie wieczne z Chrystusem jest pełne dynamizmu i rozwoju, jest stanem nieustannego progresu. Nie jesteś sam, nie bój się, zaufaj Chrystusowi, mimo, że stracisz wiele na ziemi, ale jeszcze więcej zyskasz, jak spotkasz się z samym Bogiem.
  5. Pragnę. Czyż w codzienności nie pragniesz sprawiedliwości, nie pragniesz miłości, akceptacji, zrozumienia? Czyż nie pragniesz dobra i pokoju? Jakie masz pragnienia? Czy tylko myślisz o mamonie i żądzy ciała i doczesności, aż tak płytki i głupi jesteś? Może jesteś niewolnikiem i pragniesz wolności? Idź do samego źródła wolności, dobra i pokoju!
  6. Zbawienie jest aktem dopełnienia i wypełnienia prawa. Przymierze rodzi zobowiązanie, tworzy prawo, które z natury powinno się wykonać. Nikt przed sprawiedliwością Bożą nie ucieknie, żadne bramy miłosierdzia, sakrament spowiedzi i pokuta, liczne ofiary i umartwienia nie pomogą, jeżeli nie przyjmiesz Jezusa Chrystusa do swojego życia i nie ogłosisz Go w pełnej świadomości i wolności, że tylko Jezus Chrystus jest Twoim jedynym Panem i Zbawicielem. Bo tylko ON wypełnił i wykonał prawo do końca. Wykonało się!
  7. Konsekwencja przyjęcia Jezusa Chrystusa do swojego życia rodzi Ducha Świętego w Twoim życiu. Już nie ja mówię, już nie ja działam, ale działa ze mną i we mnie Duch Święty!

W pieskich intencjach na styczeń 2016 jest mowa o modlitwie  o szczery dialog między ludźmi wyznającymi różne religie przyniósł owoce pokoju i sprawiedliwości. Idea dobra, bo wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga potrzebujący miłości, dobra, pokoju i sprawiedliwości. Ale na tej idei nie kończy się.W klipie video, papież idzie za daleko. Papież Franciszek wprowadza zamieszanie i promuje synkretyzm New Age, w imię rzekomego „dobra”, tego „dobra”, które stoi w opozycji do samego Jezusa Chrystusa.  Postawienie na równi osoby Jezusa Chrystusa – Boga i Człowieka do innych bóstw, innych religii jest najcięższym grzechem, dający wyraz niewierności i braku posłuszeństwa wobec samego Jezusa Chrystusa. Tak może powiedzieć dyletant, ignorant, nieuk, humanista czy jakiś inny aktywista, który chce zabłysnąć i mieć swoje „pięć minut”, ale papież, teolog, uczeń Chrystusa?!

 

Noc ciemności w błysku światła

twoj_koniecNoc ciemności i smutku, noc zadumy nad sensem i kierunkiem życia. Po co jestem tu i teraz i dokąd zmierzam? Jaki jest mój cel, cel mojego życia, mojego trudu i mojego cierpienia, mojej radości i przyjemności, całej mojej egzystencji?
Jakże wielu, Panie Święty Boże Ciebie jeszcze nie poznało, ale jakże wszyscy pochodzą od Ciebie samego. Bo któż z nas nie pragnie: sprawiedliwości, bo któż z nas nie dąży do doskonałości, bo któż z nas nie ma pragnienia bycia kochanym?!  Jesteśmy częścią Ciebie i każdy z nas osobno, ale we wspólnocie społeczności świętych zmierzamy ku Tobie. Te całe nasze pragnienia przygotowują nas na wieczny dynamizm (nie wieczne odpoczywanie) w pełni sprawiedliwości, pełni doskonałości i pełni miłości.

Ale zanim spotkamy Cie w ogrodzie wiecznego szczęścia, dałeś nam wolną wolę i sumienie, intuicje i rozum. Sam nas do tego zmusiłeś, abyśmy cały czas wzrastali w grzechu a przez to  jeszcze większej łasce Twojej. W biblijnym opisie stworzenia świata, w początkach historii zbawienia, w początkach historii każdego człowieka, Ty sam Święty Boże nas skusiłeś, bo wskazałeś na drzewo poznania, z którego zakazałeś jeść owoce. Gdybyś o tym drzewie nic nie wspomniał i nie zabronił nam niczego z niego jeść, nie zjedlibyśmy zakazanych owoców. Ale to Ty sprawiłeś, abyśmy poznali grzech i sprawcę zła. To Ty od nas oczekujesz wzrostu i rozwoju, aby nasza ludzka moc w słabości się doskonaliła. Ty oczekujesz od nas, abyśmy wspólnie razem przezwyciężali nasze słabości i dążyli do świętości. To Ty nam dałeś Święty Boże, swojego Syna Jezusa Chrystusa, który pokazał nam jak żyć. On jest tylko Drogą, Prawdą i Życiem. Aby żyć wiecznie z Tobą, musimy obumierać dla tego świata, dla doczesności, bo wszystko, co przemija jest marnością tego życia. Marność nad doczesnymi bytami jest radością zmartwychwstania i początkiem życia wiecznego.

Pewnego dnia ukazała się, pełnemu radości i miłości młodzieńcowi, cudowna kobieta ubrane w piękne szaty i powiedziała „oddaj mi pokłon, a zostaniesz kimś wielkim, będziesz biskupem i inni będą tobie służyć, będziesz miał piękne i wspaniałe życie, będziesz opływał w bogactwa tego świata i we wszelkie przyjemności, słuchać cie będą i podziwiać twoją mądrość a ja będę cie prowadziła, tylko powierz mi swe życie”. Na to młody nowicjusz, zakonnik odpowiedział: „Tylko Chrystus jest moim Panem i nie mam nikogo poza Nim. Nie będziesz mnie wodzić w Jego imię, idź precz stręczycielko”. Wziął Pismo Święte, otworzył i odczytał, a jego wzrok spoczął na tych słowach:

Na to Jezus im odpowiedział: ?Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.  Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą.  Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.  Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.

Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia.  Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.  Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą;  a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.  Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.  A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.

Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.  A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!  A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.  Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.  Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Wtedy jeśliby wam kto powiedział: „Oto tu jest Mesjasz” albo: „Tam”, nie wierzcie! Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.  Oto wam przepowiedziałem.  Jeśli więc wam powiedzą: „Oto jest na pustyni”, nie chodźcie tam!; „Oto wewnątrz domu”, nie wierzcie!  Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.  Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą.
Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

Nikt z nas nie zna dnia ani godziny, kiedy będzie koniec świata, nikt z nas nawet nie zna chwili końca swego życia. Panie Święty Boże już niedługo przyjdziesz w chwale. Wtedy będziesz sprawiedliwie sądził w swoim wielkim miłosierdziu.

Dlatego proszę Was moi Bracia i Siostry w zgromadzeniu Świętych, świętujcie to Święto w czystości Waszego serca, całej duszy. Pojednajcie się z Bogiem w sakramencie pokuty. Pojednajcie się z niekochaną Wielką Miłością. Szatan za wszelką cenę będzie Was od tego zniechęcał. A Ty stań w pokorze i wielkości swej. I nie przejmuj się spowiednikiem, że to może jest jakiś ksiądz pedofil, a może homoseksualista, a może to ksiądz, który żyje w wolnym związku z kobietą, a może to kapłan uzależniony od hazardu i alkoholu czy seksu, a może to jeszcze większy grzesznik niż Ty sam, bo nie żyje Ewangelią, mimo iż ją ustami tylko głosi. Wiedz, że wielu księży nie lubi spowiadać, nie lubi słuchać to, co będziesz do nich mówił, może wyspowiada Cię tak na szybko na odczepnego, nie odczyta nawet kawałka Pisma Świętego, razem z Tobą nie pomodli się. NIE MARTW SIĘ! Stań w pokorze i w swym miłosierdziu i módl się za niego. Bo zbawienie dokonuje się we wspólnocie Krzyża i każdy z nas ponosi współodpowiedzialność za drugiego człowieka. Módl się w tym dniu za żywych i zmarłych, aby dostąpili sprawiedliwego miłosierdzia Boga. Pamiętaj modląc się za drugiego żyjącego czy umarłego człowieka, modlisz się za siebie samego.

 Przygotujcie drogę Panu w czystości serca, uwolnieni od wszelkich zniewoleń i nałogów, od swojej pychy i egoizmu.

nagr_spaszyn_11O błogosławiona śmierci, która łączy wszystkich ludzi w jednej wspólnocie natury ludzkiej,
o błogosławiona śmierci, która zamyka oczy zmysłu a otwiera oczy wiary, nadziei i miłości,
o błogosławiona śmierci, która jako jedyna domaga się sprawiedliwości i wiary.

Dziś noc ciemności, noc przejścia z doczesnej śmierci w wieczne życie świętości. Nieprzyjaciel natury ludzkiej – Szatan wszelkimi metodami niszczy święte życie przez zabójstwa nienarodzonych i bezbronnych (aborcje), przez morderstwa, przez gwałty, wojny i eutanazje. Nienawidzi świętości, nienawidzi życia, nienawidzi Ciebie!

Halloween – dzień i noc  (Wigilia przed uroczystością Wszystkich Świętych) to pierwszy krok do poznania drzewa śmierci, jego owoców doświadczenia udręk i źródła wszystkich problemów, do grzechu, który przeszkadza w drodze do Boga. To dzień reformacji, nieposłuszeństwa i pychy.

Wielki Piątek. Święto Krzyża

krzyzDo Światłości przez Krzyż.

Krzyż, cierpienie, udręka, zniewolenie, bezmoc, tego wszyscy często
doświadczamy. Zranieni przez grzech, ranimy innych.  Dziś święto krzyża. Pozornego zwycięstwa śmierci. Dzień zadumy nad śmiercią
i sensem życia.
Pracujemy, gromadzimy, stajemy się coraz bardziej majętni. Dążymy, aby osiągnąć coraz to więcej. Więcej chwały, więcej sukcesu, więcej władzy i pieniędzy. Chcemy być nietykalni a przy tym nieskalani. Dążymy do ubóstwienia swojej osoby. Nagle umieramy. Tracimy wszystko, pozostaje nicość z całej materii.

Kim wtedy my jesteśmy? Co sobą reprezentujemy? Wielkie nic? Nic w nicości?
To jaki jest sens naszego życia, naszej pracy, naszych codziennych udręk, cierpienia i bólu?
Jaki byłby sens w tym wszystkim, jakby nie On – Jezus, który umarł za nas i zmartwychwstał?

Swoim życiem ukazał sens życia, radość z niego i dążenie do wieczności i pragnienia bycia non-stop kochanym. Życie w świecie dualnym, materialnym i duchowym uczy i przygotowuje nas na spotkanie z Nim, ze Światłością Świata. On kocha i uwielbia każdego człowieka, stworzonego na Jego obraz i podobieństwo: poczętego a niezrodzonego, zrodzonego a upośledzonego, chorego, zdrowego i pięknego. Każdego. Obojętnie na kolor, rasę, pochodzenie, status.
Przez różnorodność w kulturze, obyczajach i religii uczy nas pokory wobec Niego. Bo wszystko od Niego pochodzi i do Niego należy, rzeczy widzialne i niewidzialne. On jest Panem krzyża, cierpienia i Zmartwychwstania! W Nim jest nadzieja!

O błogosławiona wino, o grzechu, co ukazujesz mi moją bezmoc i przybliżasz mnie do miłości pełnej miłosierdzia Boga, bądź dziś pochwalony!

Dziś odeszła do Pana Magdalena Małolepsza

Dziś wieczorem ogarnął mnie smutek. Odeszła do Pana moja znajoma, młoda koleżanka 25 letnia, członkini partii Polska Razem Jarosława Gowina. Kandydowała do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego z Kłodzka. Wracała z pikiety, protestu, że na krajowej drodze K-8 wiele ginie osób. A sama na niej zginęła. Zginęła na „drodze śmierci”. Nie dawno wyszła za mąż, miała ambitne plany na swoją przyszłość. Walczyła w słusznej sprawie! Chciała takich sam zmian co ja. Chciała, żeby ludzie młodzi mogli pozostać w Polsce, żeby mogli tutaj rozwijać się, tworzyć rodziny, godnie pracować. Brzydziła się korupcji, wszelkich układów kanapowych. Mimo wielu jej obowiązków: praca, nauka, znajdowała czas na działalność społeczną. Dziękujemy Ci Magdo za Twój uśmiech!

Wieczną radość daj jej Panie, wieczną miłość daj nam Panie!

Tylko Ty jesteś naszym celem, naszym sensem życia, w Tobie jest nasza nadzieja, prowadź nas w wolności, prawdzie i miłości, ku Sobie!!!

http://wroclaw.doba.pl/?s=subsite&id=15190&mod=29

Nikt z nas nie wie, kiedy skończy się nasz świat. Mamy tylko jedno życie. Jak warto żyć w wierze i miłości na co dzień. Jak warto kochać Chrystusa, który otwiera przed nami piękno i harmonię. I tak wszelkie ziemskie bogactwa pozostawimy, bo wszystko jest marnością, oprócz naszej duszy i naszej miłości.

wroc_konw_sb_15awroc_konw_sb_15

 

 

 

 

 

 

 

^^^^^^^^^^[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]^^^^^^^^^^^

^^^^^^^^^^[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]^^^^^^^^^^^

^^^^^^^^^^[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]^^^^^^^^^^^

^^^^^^^^^^[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]^^^^^^^^^^^

Moją rolą jest Was zjednoczyć ku Niemu!

Kontrowersje wokół Jaruzelskiego

Miałem 5 lat, jak został wprowadzony stan wojenny. Dużo z tego okresu pamiętam. Dużo niesprawiedliwości, zakłamania i bólu wtedy ten świat przyniósł pięcioletniemu dzieciakowi.  Pamiętam jak z ojcem szybko biegliśmy od znajomych do domu, aby zdążyć przed godziną policyjną. Pamiętam jak zomowcy spałowali mojego ojca za nic, za to, że wracaliśmy do domu, a minęła już godzina 22.  Jak oglądaliśmy jedynie słuszny państwowy dziennik telewizyjny, jak słuchaliśmy zagłuszanego radia „Wolna Europa”. Pamiętam, jak mój brat 25 letni z żoną będącą w ciąży udał się przed stanem wojennym na wycieczkę poślubną do Austrii. I już go nie zobaczyłem przez kilkanaście lat. I wiele więcej pamiętam.

To był czas totalitaryzmu komunistycznego. To historia, to nasza przeszłość. Ale historii należy uczyć się, tak aby wyciągać odpowiednie wnioski i nie wracać do błędów z przeszłości.

Tydzień temu, w niedzielę umarł gen. Wojciech Jaruzelski. Miał 90 lat. Był ostatnim przywódcą PRL, współtwórcą Okrągłego Stołu, pierwszym prezydentem po 1989 r. Sądzony w procesie autorów stanu wojennego i ws. masakry na Wybrzeżu w 1970 r. Oba procesy były zawieszone od lata 2011 r. z powodu złego stanu zdrowia Jaruzelskiego, teraz zostaną umorzone. Był sybirakiem, żołnierzem II wojny światowej. Jaruzelski to postać bardzo dramatyczna i kontrowersyjna, to postać z czasu totalitaryzmu komunistycznego. Ale myślę, że to postać, która cały czas wewnętrznie walczyła, bo trudno służyć Rosji – ZSSR i Polsce – PRL, a jeszcze trudniej służyć dobru i prawdzie. Ta wewnętrzna walka przy końcu jego życia została zwycięska, jeśli dobrowolnie i świadomie poprosił kapłana o sakrament pojednania i Eucharystii. Jakże wielkie wtedy odniósł zwycięstwo.

Zerknijmy szybko do Biblii, do Łk 23,39,  na scenę ostatnich chwil, minut  życia Jezusa Chrystusa.

 Jeden ze złoczyńców, których powieszono, urągał Mu: ?Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas?. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: ?Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?  My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił?.  I dodał: ?Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa?.  Jezus mu odpowiedział: ?Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Pojednanie człowieka z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, który wcześniej nie doświadczył łaski poznania Boga, daje temu człowiekowi łaskę miłosierdzia i miłości samego Stwórcy. „Dziś ze Mną będziesz w raju” – słowa Jezusa stają się faktem.  Pierwszą osobą w innej rzeczywistości –  w raju był ten „dobry” łotr, który doświadczył łaski przebaczenia, przez także umierającego samego Boga w osobie Jezusa.

Stąd też nikt z żyjących nie ma prawa osądzać zmarłego. Należało osądzać podczas jego życia, za popełnione czyny wobec polskiego narodu, zgodnie z prawem pozytywnym. Wtedy ludzie przed sądami powinni protestować, krzyczeć i domagać się sprawiedliwości. Trzeba było przed sejmem krzyczeć i domagać się zmian w prawie, tak aby zwyciężało dobro ludzi sprawiedliwych a nie tylko wybranych komunistów, postkomunistów czy liberałów.  A każdemu zmarłemu człowiekowi, obojętnie na jego historię należy się szacunek do niego i do aktu śmierci. Dla jednych śmierć to wieczne odpoczywanie, spanie i niebyt, a dla innych i dla mnie to narodziny, zmartwychwstanie i dynamizm życia w Bogu dzięki Jezusowi w Duchu Świętym.

wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie … ” na pewno nie jeden z Was zna te słowa, mówione czy śpiewane podczas pogrzebu. Ale nie wiem czy wiecie, że one zakładają fałszywy obraz Bożej rzeczywistości a teologicznie są błędne, a w aspekcie eschatologicznym są nie do przyjęcia.

A Rafałowi Ziemkiewiczowi, który na Twitterze napisał „Kiszczak uzdrowiony, Kwaśniewski trzeźwy… Zbierajmy cuda na kanonizację Towarzysza Sługi Twego Panie Generała. Czekam na nawrócenie Urbana”, też trzeba pomóc. W końcu jak Paszyn chce być radnym, to też jemu trzeba poradzić, aby nie pisał takich dennych sarkazmów, zwłaszcza w dzień pogrzebu. Fakt, że pogrzeb powinien odbyć się w spokoju i kameralnie.

Wracając do tego konkretnego pogrzebu, należy spojrzeć na inne kwestie. Ten pogrzeb przy okazji był bezcennym źródłem wiedzy, kto i jak zaplanował formę pogrzebu, kto wybrał i pozwolił na miejsce i wojskowe honory, kto był i w jakiej roli występował na pogrzebie. Wśród wielu osób zgromadzonych na pogrzebie był m.in. Adam Michnik, itd. Z tego należy wyciągać wnioski i na ten temat pisać felietony czy paszkwile. Bo prawdą jest, że po 25 latach „odzyskania wolności” ci sami ludzie, tylko nieco starsi, którzy swoimi działaniami wprowadzali nienawiść, kłamstwa, niesprawiedliwość społeczną, dalej piastują istotne miejsca w społeczeństwie i są całkowicie bezkarni. I tylko śmierć przysłuży się w sprawiedliwości społecznej, ale jeszcze musi minąć kilkanaście lat. Dlatego, jeżeli chcemy budować silną Polskę, to postawny na nowe pokolenie i na nowe życia. Nie bójmy się tego!

korona czy wieniec czy aureola, 3w1

korona czy wieniec czy aureola, 3w1