Pokora

Pokora jest przeciwieństwem pychy, zaś pycha bierze swe początki z pewności siebie o nieomylności swego ego. Pycha jest zaczynem wszystkich upadków i grzechów a trwanie ślepo przy swojej racji ogranicza zdolność poznawczą otaczającego nas świata, drugiego człowieka i samego Boga.  Tyle ile w Tobie racji tyle samo grzechu. Pokora jest źródłem poznania i zdolnością odkrywania prawdy. Inteligencją pokory jest miłość, która w każdym człowieku dostrzega cząstkę samego Boga.

Bóg Stwórca wszelkich rzeczy niewidzialnych i widzialnych, powołał człowieka do życia i do miłości. Stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Już ten temat rozważaliśmy w poprzednich artykułach. Prawdziwym kultem w Boga żywego i prawdziwego jest pokora i ofiarna miłość. Tam gdzie nie ma pokory i miłości nie ma też Boga. Wszystkie przykazania Boże – Dekalog – oparte są na miłości Boga i bliźniego. Jakiego Boga? Jedynego. Jakiego bliźniego? Każdego człowieka, bez względu na rasę, religię, kulturę czy płeć. Jesteśmy stworzeni do wzajemnej miłości. Żydzi też.

Bóg z miłości do każdego człowieka w historii zbawienia interweniuje w narodzie pełnym nieprawości i pychy.  Spośród wszystkich narodów wybiera naród żydowski, który najbardziej odszedł od prawa miłości i pokory względem Stwórcy i stworzenia. Daje im mocno wyartykułowane swoje prawo naturalne wpisane w każdego człowieka – Dekalog a oni dalej sprzeciwiają się Bogu oddawszy kult złemu – złotemu cielcowi, który został zrobiony ze skradzionego złota z Egiptu. O tym też mówiliśmy. Podobieństwo Stwórcy jest bardzo bliskie naszemu życiu. A czy Ty jako kochający ojciec czy matka, gdybyś miał czy miała kilkoro dzieci, nie poświeciłbyś więcej swego czasu i energii swojemu dziecku, które jest chore czy które jest niesforne i wymaga więcej Twojej uwagi? A czy Dobry Pasterz nie zostawia swych owiec w swej owczarni, by pójść poszukać, znaleźć i przyprowadzić zagubioną owce do swej jednej owczarni? Tak czyni kochająca Miłość względem swego stworzenia. Posyła do Żydów samego siebie – Jezusa Chrystusa – światłość świata i pełną pokory miłość, która zostaje odrzucona i zabita przez pysznych, obłudnych i zakłamanych ludzi.

Ale czyż nie Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym? Tak jest i dzisiaj. Im bardziej kochasz Boga, żyjesz Jego wolą, prawdą i miłością, tym bardziej stajesz się prześladowany i pogardzany pośród tych, co pokory nie posiadają, lecz kierują się pychą i nieprawością, własnym interesem i swoją racją. Zamiast żyć Bogiem, używają Go w celach religijnych czy politycznych dla swojej chwały, dla swojego interesu, potem zamiast jednoczyć naród to dzielą i sortują, zamiast pasterzować, dbać i troszczyć się o swoją owczarnię, to swe owce rozpraszają i wystawiają na pożarcie przez wilki.

Przypatrzmy się Słowu Bożemu z Ewangelii Mateusza 21,15.

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Ten fragment ukazuje cztery podstawowe informację, uczy nas istoty pokory stworzenia względem Stwórcy.

  1. Jezus wychodzi poza granice narodu wybranego. Łamie żydowskie zasady pełne pychy. Jezus jest Żydem, przed Nim zaś stoi poganka, z którą jako człowiek żyd nie chce mieć nic do czynienia. Jednak jako Bóg przez wiarę chce zbawić wszystkich ludzi. Jezus jest posłany przez Boga Ojca  tylko do „owiec, które poginęły z domu Izraela”.
    1. Żydowski Mesjasz wychodzi poza granice swego kraju i swej misji. Przekracza granice, które w oczach fanatyków żydowskich, faryzeuszy, ludu, który mieczem podbijał ościenne semickie narody, stają się nie do zaakceptowania. Ta niespotykana wieść rozeszła się po całej okolicy. Nagle przybiegła kobieta. Syrofenicjanka, kobieta kananejska, która jest poganką, jej pochodzenie z narodu, ma znaczenie. Jest obciążona historią swego narodu, który przez swoją okrutną królowę Izebel, która zaraziła cały Izrael kultem Baala (złego ducha), gdzie tylko prorok Eliasz był w stanie stawić jej czoła. (Historia z ks. Królewskich.)

      Gdy Achab zobaczył Eliasza, powiedział mu: To ty jesteś ten dręczyciel Izraela! A on mu odrzekł: Nie ja dręczę Izraela, ale właśnie ty i ród twego ojca waszym porzucaniem przykazań Pańskich, a ponadto ty poszedłeś za Baalami. Więc zaraz wydaj rozkaz, aby zgromadzić przy mnie całego Izraela na górze Karmel, a także czterystu pięćdziesięciu proroków Baala oraz czterystu proroków Aszery, stołowników Izebel.(1 Krl 18:17-19)

    2. W ówczesnych narodach semickich sprawowano jeszcze kult bóstwa Molocha, któremu składano ofiary przez spalanie dzieci. Ten barbarzyński akt był wielokrotnie potępiany przez Proroków i zapisany w księgach ST jako jedne z wieluset przykazań żydowskich. Mimo tego także przyjął się w narodach semickich i jest po dziś dzień praktykowany w tajemnicy przez Syjonistów, Synów Lucyfera.


      Nie będziesz dawał dziecka swojego, aby było przeprowadzone przez ogień dla Molocha, nie będziesz w ten sposób bezcześcił imienia Boga swojego. Ja jestem Pan! Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota!  (Kpl 18, 21)

    3. Nie wiemy kim była kobieta kananejska, ale możemy przypuszczać, że w swoim życiu przeżyła i doświadczyła dużo zła. Ale mimo takiego doświadczenia z upartą pokorą i wiarą szukała wyjścia ze swojej sytuacji, chcąc przede wszystkim dobra swojego dziecka.
  2. Jezus w pokorze przyjmuje miano, tytuł Syna Dawida, przez to przyjmuje na siebie cały grzech, całe ludzkie zło, które nie pochodzi od Boga, ale od żydowskiego króla i całego królestwa tego świata.  Uczy nas pokory i prawdy.
    1. Owa obca kobieta w pierwszych słowach prosi Żyda, Syna z rodu Dawida o miłosierdzie. Dawid był królem Izraela, który modlił się i zabijał, cudzołożył i podbijał inne narody. Syjon uczynił swoją rezydencję a Jerozolimę centralnym ośrodkiem kultu i stolicą Izraela, tysiąc lat przed Chrystusem. Jezusowi nie przeszkadza jego pochodzenie i nazywanie jego synem tego, prasyjonisty Dawida, do którego przez symbol gwiazdy Dawida odwołują się dzisiejsi wyznawcy okultyzmu i syjonizmu, współcześni czciciele demonów: Baala i Molocha.
    2. Jakbyś poczuł się, co byś zrobił, jakby ktoś proszący Ciebie o pomoc w prawdzie nazwał Cię np. Panie Senatorze, Synu esbeka ….  Panie Pośle, Synu zdrajcy czy złodzieja….  Panie Radny, Synu komunisty czy banderowcy …. itd. Jakbyś zareagował na prawdę swego pochodzenia, swoich przodków? Umiałbyś stanąć przed drugim człowiekiem w pokorze i prawdzie?
    3. Ona i On mieli ludzkie pochodzenie, mimo różnic, bardzo podobne.  Ich przodkowie nie żyli prawdą, miłością i wolą Boga.
  3. Jezus jako człowiek milczy na wołanie, zaś jako Bóg czeka na okazanie Mu jeszcze większej miłości i wiary. Jego miłość i darmowy dar zbawienia jest warty nade wszystko, ponad wszelki ludzki wysiłek pełen poniżenia i pokory.
    1. Córka kobiety jest opętana przez złego ducha. Ale skąd ona wie, że jest to zły duch, a nie jakaś choroba psychiczna? Widocznie ona już doświadczyła działania demonów. Zły duch, szatan pragnie każdego zwieść, oszukać i opętać. Ludzie z narodu, którzy czcią Baala, Molocha, demony przez kult sami i dobrowolnie zapraszają diabla do swego życia. Mają większe skłonności do opętania, czyli do całkowitego zawładnięcia człowieka przez szatana. Zresztą Jezus, syn z rodu  Dawida też był kuszony i próbowany przez samego Lucyfera.
    2. Jezus jako człowiek na wołanie tej kobiety milczy, ukazuje swoją obojętność, bo zdaje sobie sprawę z jej i swojego pochodzenia. Zresztą Żydzi zawsze ze wszystkimi byli w sporach, bo albo okradali, oszukiwali, albo zabijali i a inne narody podbijali i czynili ich swoich niewolników, gojów. Ileż dziś wiele krajów jest niemiłosiernie zadłużonych i zniewolonych złem, podziałami, promocją wynaturzeń, życiem pełnym egoizmu i pychy?
    3. Syn Dawida jako człowiek lekceważąco milczy a jako Bóg czeka. Jej nachalnie i uparte, zawzięte i uporczywe wołanie dociera do uszu żydowskich uczniów, którzy dla świętego spokoju, chcą aby odczepiła się od nich. Dlatego wbrew zwyczajom przychodzą ku jej pomocy i wstawiają się za nią u Jezusa. Lecz Syn Dawida milczenie zamienia w ostry, dosadny i konkretny, i zimny  język. Jezus przyszedł tylko do Żydów, do domu Izraela, bo to oni ze wszystkich narodów świata potrzebują najwięcej łaski i miłosierdzia. Niesforne i nieposłuszne, zakłamane dziecko Boże potrzebuje ingerencji i reprymendy swego Ojca. Lecz kobiecie, pogance z innego wrogiego narodu nie przeszkadzają te słowa Chrystusa. Ona czuje przez swoją intuicję i wiarę, swój wyjątkowy zmysł, że złego ducha, szatana może wypędzić tylko Chrystus, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg.
    4. Padła do nóg a przez to ukazała całkowitą swoją bezradność, oddała mu hołd i błagalnym płaczem zawołała Panie pomóż mi, tylko Ty jesteś pełen mocy wyrzucić szatana z mojej córki. Lecz Jezus w pierwszej chwili nie wzruszył się jej płaczem i wołaniem. Iluż dziś ludzi płacze i wola do Boga, gdzie Ty jesteś, dlaczego nie reagujesz na działanie diabla w świecie, na zło, na wojny, na zabójstwa, gwałty i cierpienia. Ileż ludzi ma pretensję do Niego. Lecz On czeka na Twoją pokorną miłość pełną wiary i życia w prawdzie. Kochasz GO, to przestań być pysznym i zakłamanym obłudnikiem. Kochasz GO nie bój się prawdy i miłości.
  4. Dialog Boga i człowieka pełen wiary, pokory i posłuszeństwa jest kluczem do zwycięstwa nad złem.
    1. On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».
    2. Cóż oznaczają owe Słowa Chrystusa, który wypowiadając je, ma na myśli pochodzenie i historię narodu?

      Wystąpił więc Juda do walki i Pan wydał Kananejczyków i Peryzzytów w ich ręce. A w Bezek zabili dziesięć tysięcy mężczyzn. Kiedy w Bezek natknęli się na Adoni-Bezeka, wydali mu bitwę i pokonali Kananejczyków i Peryzzytów. Uciekł Adoni-Bezek, lecz oni ścigali go, schwycili i odcięli mu kciuki rąk i nóg. Powiedział wtedy Adoni-Bezek: Siedemdziesięciu królów z odciętymi kciukami u rąk i nóg zbierało okruchy pod moim stołem. Oto jak ja postąpiłem, tak i mnie oddał Bóg. Odprowadzono go do Jerozolimy i tam umarł. (Sdz 1:4-7)

    3. Kananejka przychodzi do Niego w sprawie swojej córki, swojego ukochanego dziecka. Ona nie myśli o sobie, ona chce dobra swojego dziecka.  A mimo to słyszy słowa pełne przykrości dotyczące swych przodków. Samą siebie stawia nie pośród dzieci jedzących chleb, lecz wśród szczeniąt, które żywią się okruchami i resztkami ze stołu panów, pełnych pychy i nieprawości. Ona chce zdobyć chociaż jeden okruszek chleba,  cząstkę samego Boga dla swojego dziecka, by mogło żyć.
    4. Wiara  kobiety pełna wyjątkowej i niespotykanej pokory przekracza wszystko, burzy podziały rasowe, religijne, łamie wszelkie bariery pomiędzy narodami oraz pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Tu i Teraz w Bożej logice już nie ma podziału na rasę, religię, pochodzenie. Każdy kto ufa i żyje wolą Bożą i wierzy w Niego, kocha Boga całym sobą ma już w sobie życie wieczne przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. To religia pełna miłości, pokory i posłuszeństwa względem Stwórcy, względem prawa naturalnego i przykazania miłości Boga i bliźniego.

Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (Mt 8:11-12)

Ulituj się nad nami Panie, Synu Dawida!

Oddal od nas wszelkie podziały, wszelkie wynaturzenia, każde zło, pychę, obłudę i ochroń nas przed wojną!

Pierwsze powołanie

miejsce_slodkieBóg powołuje człowieka do życia, do miłości, stwarza go na swój obraz i swoje podobieństwo. Bóg daje człowiekowi cały świat, by czynić go miejscem słodkim, daje życie, by wzrastać. Ale już o tym sobie wcześniej mówiliśmy (o Stworzeniu  – http://paszyn.pl/o-stworzeniu/). Człowiek poznaje cząstkę Boga w sobie i upada. Pycha przyczynia się do upadku (o grzechu – http://paszyn.pl/o-grzechu/) też była o tym mowa. Człowiek psuje się, gnije w grzechu a Bóg wszystko zatapia. Nie chce mieć nic wspólnego z grzechem, z nieposłuszeństwem wobec Jego woli. I mamy potop i Noego. I znamy tę przypowieść z księgi Rodzaju. I co z tego? Dalej papramy się w tym wszystkim coraz to gorzej. Po potopie nowe życie, tak samo jak po chrzcie świętym mamy nowe życie. Dane nam od nowa, nowa szansa, drugie życie. I co z tego? Czy chrzest święty czyni nas chrześcijanami?  O NIE! On tylko daje nam nowe życie i uzdalnia nas by współdziałać z łaską Bożą. Aby być chrześcijaninem to proces, nieustanny progres zawsze kończący się kulminacją – zejściem ze sceny tego świata do wieczności, ku Chrystusowi. Będę chrześcijaninem w pełni wtedy,  kiedy przez Chrystusa zobaczę Stwórcę.

Przyjrzyjmy się pierwszemu powołaniu Abrahamowi – ojcu semickich narodów.

Pan rzekł do Abrama:
?Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej
i z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę.
Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem.
Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą,
a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył.
Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo
ludy całej ziemi?.
/Rdz 12/

Ależ Bóg mocno kocha jego i mnie, i ciebie. Ależ ta miłość jest przeogromna i płodna, pełna życia i mocy. Podobnie i w tym tonie Chrystus po Zmartwychwstaniu wypowiedział się do swoich uczniów (mężczyzn i kobiet):

„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.  Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”./Mt 28,18/

?Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam?. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ?Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane?. /J 20, 22/

Ale wróćmy do naszego zatwardziałego, upartego (jak się później okaże) Patriarchy Abrahama. Ni stąd ni zowąd, to pierwszy Bóg  wybiera i powołuje Abrama. Wbrew tamtejszej opinii publicznej i krzyków „czemuż mnie nie wybrałeś …, to ja jestem mądrzejszy … ” itd. Bóg nakazuje i proponuje:

  1. „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej …”, bo twoi znajomi Cię wyśmieją, przecież prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.   Gdzie mam wyjść i dokąd?
  2. „do kraju, który ci ukażę” – dlaczego jesteś taki tajemniczy, ja chcę wiedzieć co i gdzie i kiedy. Jestem ciekawski.
  3. „uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię” – no, tak trzeba było zacząć od początku. Będziesz mi błogosławił. No dobra, zatem zabieram swoje toboły, całe swe doczesne życie, swoją historię życia i idę w nieznane, idę za Tobą, mój Boże, do ziemi Kanaan, do niebiańskiego i wiecznego Jeruzalem.

I Abram poszedł, ja też bym poszedł, nawet bym pobiegł. Abram poszedł do ziemi obiecanej Kanaan, w której najpierw doświadczył ….  –  głodu. Jak to w ziemi obiecanej głód, brak warunków życiowych? Coś przeciwnego do tego, co obiecał mu Bóg. I co dalej robić, gdzie ten Bóg, gdzie te Jego cuda i to całe jego powołanie … ? I Abram uciekł z ziemi obiecanej, jego wiara była tak marna, tak płytka, że poszedł do Egiptu, to pogan, którzy żyli na pustyni, którzy z jednej rzeki potrafili utworzyć cały dobrobyt i wielką cywilizację ówczesnego świata. To, że poszedł do pogan to jeszcze nic. Oddał im swoją piękną żonę Saraj, a za nią otrzymał cały dobytek. Podstępnie okłamał Egipcjan, że Saraj to jest jego siostra. O ten Abram, kłamca i łajdak!  Czy Ty też swoją żonę nazwałbyś  siostrą i oddał innym facetom za pieniądze, za srebro i złoto? Egipcjanie – poganie, jak się później dowiedzieli, że Saraj jest jego żoną a nie siostrą, przyszli do niego i z wielkim wyrzutem zapytali się, dlaczego nas okłamałeś i w konsekwencji tego wydalili ich z Egiptu. Poganie, ateiści, szukający Boga, to ludzie z zasadami, nieraz większymi niż ja i Ty. A Ty chcesz ich nawracać, samemu się zmień! Całe szczęście, że Saraj była niepłodna, bo wtedy Bóg miałby „problem” …  Gdy Abram już nakradł i podstępnie zdobył swój dobytek, srebro i złoto, to pokłócił się z Lotem, swoim bratankiem.  Pieniądze pełnego szczęścia nie dają, a często dzieci żrą się pomiędzy sobą o spadek. Głupcze, myślisz, że jak przekażesz bogactwo materialne dzieciom, to coś zyskasz? Nie uszanują tego, dzieci potrzebują czasu ojca, czasu matki, potrzebują wzrastać w miłości swoich rodziców.

Wtedy rzekł Bóg do Abrama:

?Spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu; cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję?.

Ależ Bóg kocha grzeszników, ależ Bóg pragnie każdego człowieka! Objawia się narodowi, który popełnił najwięcej przestępstw wobec natury i prawa Bożego. Bo przecież lekarza potrzebują chorzy, słabi, ułomni. Tym doktorem, lekarzem Bóg w pełni staje się w Jezusie Chrystusie. I JA tego lekarza potrzebuję. Im więcej grzeszę, to bardziej pragnę. Pragnę Słowa Bożego, pełnego objawienia, pragnę śmierci i zmartwychwstanie w Jezusie Chrystusie.  Stąd też uznaję się za największego pośród umarłych, grzesznych, by stać się największym w Chrystusie! To jest początek drogi chrześcijanina. Obmycie i uznanie się w pełni za człowieka grzesznego. Ja ciągle staje się chrześcijaninem, ten progres dokonuje się w śmierci dla tego, co doczesne, by zyskać to, co wieczne i nieprzemijające. Dlatego jak mam układać się z wami, popełniać błędy poprzedników i nazywać „Dobrą Zmianę” dobrą zmianą? Czy mam także działać opieszale jak wy? Czyż nie trzeba wprost nazwać po imieniu, co jest dobre i od Boga pochodzi, a co jest złe i pochodzi od szatana?! Aż tak zostaliście niewolnikami bogactwa materialnego i śmierci wiecznej? Mówicie „wierzę w Boga”, ale demony o wiele bardziej wierzą, bo okazują bojaźń i umieją odróżnić dobro od jego braku, a szatan nawet zna Boga i cieszy się z takich głupców, którzy nie szanują innych ludzi, stworzeń, a wszystko garną do siebie i pod siebie, żyją pychą, chciwością i kłamstwem.

Abram powoli  na starość mądrzeje. Wojna i cierpienie przyczynia się do tego. Czy, aby zmądrzeć, Ty też będziesz czekał na wojnę, aż Polska znowu się wykrwawi? Jesteś Polakiem, jesteś Żydem, itd., ale czy polska ziemia nie jest jedną i tą samą matką, która karmi nas wszystkich, niezależnie od naszego pochodzenia, naszej historii? Uszanuj ją szanując innych ludzi.

Przysięgam na Pana, Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi, że ani nitki, ani rzemyka od sandała, ani niczego nie wezmę z tego, co do ciebie należy, żebyś potem nie mówił: „To ja wzbogaciłem Abrama”.

Abram miał wszystko, poza potomkiem, poza synem, który dziedziczyłby jego majątek. Lecz Bóg rzekł do niego:

?Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić?; potem dodał: ?Tak liczne będzie twoje potomstwo?. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Wtedy Pan zawarł z Abramem przymierze, bo uwierzył Jego Słowu. Ale dalej Bóg doświadczał wiarę Abrama. Bóg nie jest jak dobra wróżka czy złota rybka, która spełnia już teraz Twoje życzenia. Bóg działa najpierw przez ludzi, potem przez Aniołów. Saraj, jego żona, dalej była niepłodna. A wraz nimi mieszkała niewolnica, wzięta z czasów egipskich, Hagar.  Abram, zamiast całkowicie zawierzyć Bogu, ufać i czekać na łaskę Bożą, zaczął dalej egoistycznie dążyć po swojemu, ego było silniejsze niż łaska Boża. I pod naporem jego Saraj zgodziła się, aby współżył z niewolnicą, aż urodzi mu syna. I tak Hagar urodziła mu syna. Czy ja też mam wziąć sobie drugą kobietę, by mieć z nią syna? Czyż aż tak mam być egoistą, nieszanującym żonę i człowiekiem bez wiary? Przecież przez zatwardziałość, przez swój egoizm, przez brak wiary Abram rozpętał piekiełko rodzinne, przysporzył wszystkim cierpienia, nie miłości. Kobiety zaczęły walczyć pomiędzy sobą o wpływy u Abrama. Jakby działo się to dziś, to jedna chciałaby rozwodu a druga alimentów i Abram zostałby z jedną kozą. Bóg interweniuje, posłał aniołów, bo chyba „załamał się” znowu widząc  brak wiary u Abrahama. I tak Hagar urodziła syna i nazwała go Izmael. Syn z nieprawego łoża, który dał początek narodowi, jednej linii semickiej, dziś ten naród nazywamy Arabowie. Abramowi sumienie nie dawało spokoju, miał 86 lat jak urodził się Izmael (czyli niech Bóg usłyszy, tzn. zobaczy co ja takiego narobiłem przez swoją głupotę, przez brak wiary). I znowu Bóg przychodzi do niego, gdy Abram miał 99 lat.

Jam jest Bóg Wszechmogący. Służ Mi i bądź nieskazitelny, chcę bowiem zawrzeć moje przymierze pomiędzy Mną a tobą i dać ci niezmiernie liczne potomstwo?. Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: ?Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów.

Przyszedł do niego Bóg, do stuletniego zatwardziałego, upartego dziadka, krętacza i oszusta, cudzołożnika, człowieka słabej wiary. Bóg mówi „Służ mi i bądź nieskazitelny”, nawet na kilka, kilkanaście lat przed swoją śmiercią. Przyszedł Bóg i znowu zainicjował przymierze, przymierze obrzezania, w którym otrzymał nowe imię, symbol nowego życia.  Abraham  także zaczął kpić sobie z Boga,  przecież miał setkę na karku a jego żona była młodsza o dziesięć lat. „Niemożliwe, jak to mamy mieć syna”, przecież Sara (przed obrzezaniem Saraj) była niepłodna podwójnie przez wiek, bo przekwitła i przez to, że nigdy nie mogła zajść w ciążę. U Boga przez wiarę nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma rzeczy nierealnych, wszystko jest w Nim, On jest źródłem wszelkiego dobra i pokoju, miłości i piękna.

/glossa: Sara to archetyp Maryi – matki Jezusa Chrystusa. Skoro Sara dzięki łasce Bożej mogła urodzić syna, to Maryja dzięki łasce Boga mogła zostać uwolniona od zła i w dziewictwie urodzić Syna Bożego, Mesjasza i Zbawiciela. Ale o relacjach i typach, może kiedyś indziej. /

Jednak zanim dziadek zrobił babci syna, to obrzezał się on i wszyscy jego domownicy. Obrzezanie to starotestamentalny chrzest. To symbol całkowitego przywiązania się do Boga. Do dziś Żydzi zatrzymali się tylko na obrządkach, na rytuale, na prawie, zaś Bogu chodziło nie tylko o symbol, ale o realne obrzezanie zatwardziałych serc ludzkich. Tak, aby ludzie żyli nie swoim egoizmem, nie pychą, lecz wiarą i Słowem Bożym, pełnią miłości. My chrześcijanie także wchodzimy w przymierze z Bogiem poprzez chrzest – obrzezanie naszych serc, naszego ciała i ducha, otrzymujemy nowe imię, nowe szaty, które dają nam łaskę na współpracę z Bogiem. Bóg przez chrzest obmywa nasze grzechy i stajemy się wolni w Nim, uzdalnia nas, abyśmy współpracowali z tą łaską, z Bogiem. W oczekiwaniu na upragnionego syna, już jako nowy człowiek – Abraham (stary człowiek Abram) poznał Boży plan zniszczenia Sodomy i Gomory i zaczął solidaryzować się, wstawiać się za mieszkańcami, którzy byli podobnego pokroju, co on. Znał ich doskonale jak własną kieszeń, dlatego targował się z Bogiem jak tylko mógł. W ostateczności Bóg mu obiecał, że jak znajdzie dziesięciu sprawiedliwych nie zniszczy miast. Człowiek nowy, który żyje Bogiem, Jego wolą widzi więcej, jego horyzont i percepcje stają się szerokie i bardziej wrażliwe. Ja też muszę poszukać dziesięciu sprawiedliwych w swoim mieście, uda się? Może „Dobra Zmiana” mi w tym pomoże? Poszukuję ludzi, którzy nie idą na układy, którzy nie sprzedają samych siebie za intratne stołki, nie ślubują celibatu, by później nie żyć w nim i za wszystko obarczają kobietę, którzy nie oszukują swoich żon i są wierni, nie przybierają się w cudze szaty czy maski przed innymi lecz umieją poświęcić czas dla rodziny i być otwarci na życie, na drugiego człowieka, ludzi szczerych i otwartych, którzy całkowicie zaufali Bogu, nie sobie. Poszukuje choć dziesięciu, bo historia kołem się toczy … To nie są bajki. Wszystko jest prawdą. Sodoma i Gomora to też realne wielkie miasta, które były i które zostały w proch obrócone. Taki był początek narodu wybranego, najbardziej grzesznego = nieposłusznego woli Bożej, ludzi nikłej wiary. Ale skąd możecie cokolwiek wiedzieć, jak nie czytacie Słowa Bożego, nie czytacie Biblii, chodzicie do kościoła po co? Czytacie wszystko, wybiórczą i inne gazety, słuchacie radia czy oglądacie telewizor czy przeglądacie internet, ale Pismo Święte to już trudno wziąć w ręce i zacząć czytać. Wielu czyta i nie rozumie, interpretuje po swojemu, ale czyta i może kiedyś zrozumie, ale jak się nie czyta, to co można w ogóle pojąć? Inteligencja współczesna, tzw. doktorzy, których można najłatwiej zmanipulować i ogłupić. Ludzie moralnie rozluźnieni, puści bez ducha Bożego, mienią się biskupami, księżmi, politykami, katolikami, by ich podziwiać za to, że nie żyją miłością, że nie żyją w prawdzie, nie żyją Słowem Bożym.  Układają się i żyją po swojemu, z dala od Boga, żenią się, składają śluby, ślubują celibat, a potem unieważniają sakramenty, nie przyznają się do swoich dzieci, które poczęły się i są niczemu niewinne. Może i chrzest chcecie unieważnić sobie? To przez Was duch w narodzie nikły, bo pełno zgnilizny, którą tworzycie. Kto będzie Polskę bronił, kto będzie walczył jak mało honoru, moralności i etyki w narodzie?

Ale jeszcze powróćmy do naszego dziadka, starca Abrahama. W końcu urodził mu się z prawego łoża syn Izaak (czyli zrodzony w śmiechu, w niedowierzaniu, w szyderstwie, w kpinie), który dał początek drugiej linii semickiej, narodowi żydowskiemu. I znowu spięcie dwie babcie, jeden dziadek i dwóch synów z lewego i prawego łoża. I tak powstały dwa narody i tak przez wieki Żydzi i Arabowie nawzajem się łupią i walczą o wpływy pomiędzy siebie. Jedni dalej szydzą, kpią sobie z Boga, bo nie przyjęli Chrystusa i dalej czekają na Mesjasza, a inni wszystko robią po swojemu, nie żyją Słowem Bożym, ale własnym życiem, interpretują po swojemu, nawet zabijają w imię „Boga”.

Bóg znowu wystawił na próbę wiarę Abrahama. I rzekł do niego:

Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę.

I starzec Abraham wziął swego syna i poszedł tam z nim. I znowu posłużył się kłamstwem, okłamał Izaaka, mówiąc do niego: „Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój”. Nieświadomy syn, który całkowicie zaufał ojcu idzie z nim na górę, na którą to on ma być zabity i spalony. Ojciec z rozpaczy, znając swoją nieprawą historię życia, targnął się na życie swego syna. Abraham nie kochał swego syna, było mu już obojętne, po tylu niewiernościach, zdradach, po okazywaniu braku szacunku i wiary do Boga, w rozpaczy po raz pierwszy udało mu się pokazać Bogu swój akt wiary poprzez ten czyn. Lecz Anioł Pański w ostatniej chwili go powstrzymał.  Czy Ty też byś zabił i spalił swoje dziecko, poświęciłbyś je na ofiarę Bogu? Ja nigdy. Mimo, że życie człowieka należy do Boga, nigdy nie złożyłbym ofiary z mojej córeczki, którą kocham, która jest częścią mnie. Siebie bym złożył, swoje życie bym oddał Bogu. Dlaczego? Bo Miłość przewyższa wiarę!   Boże oddaję Ci swoje życie, bo jeśli umrę żyć będę z Tobą na wieki!  Sam oceń wiarę Abrahama a wiarę moją. Pan widzi i Pan mówi:

Będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu

Słuchanie Jego rozkazu, to życie miłością, to życie wolą Wielkiej Miłości w Trójcy Świętej, tej iteracji fraktalnej.

/Zadanie domowe – trzy razy przeczytaj z Biblii – List św. Pawła do Galatów, tylko 6 rozdziałów, krótki/

Ujrzeliśmy chwałę, która czyni nas wolnymi

epifania Dziś Święto, które łączy wiarę i rozum, dziś święto, które łączy wszystkich chrześcijan i ludzi dobrej woli. Dziś Święto Bożego Narodzenia w ludziach Go szukających i pragnących poznać pełną prawdę i miłość.

Pośród ciemności w blasku gwiazdy podążają Trzej Królowie niosąc dary. W darze złota, kadzidła i mirry złożonym Dzieciątku widzimy symbol miłości, modlitwy i cierpienia, to wszystko co nas wszystkich łączy, niezależnie od statusu, pochodzenia, rasy i kultury.

Każdy z nas chce kochać i być kochanym, szanowanym (psychika), każdy z nas dumie, rozmyśla czy modli się i pragnie ideału, sprawiedliwości czy Boga (dusza), każdy z nas doświadcza cierpienia, chorób i udręk życiowych (ciało).

Droga do poznania pełni objawienia w Jezusie Chrystusie prowadzi tych trzech Mędrów przez Heroda, prowadzi nas, wszystkich ludzi przez grzech i zło. Gdy GO zobaczyli, upadli, pokłonili się i ofiarowali Mu dary a ich droga powrotna już nie przechodziła przez Heroda – symbol grzechu i zła. Odeszli w pokoju do swojej ojczyzny wypełnieni nową jakością, poszli nowym szklakiem wiary, nadziei i miłości.

Ujrzeliśmy jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy pokłonić się Jemu (…)
I upadłszy, pokłonili się Jemu i ofiarowali Mu dary

/Ewangelia Mt 2/

Bóg – Najwyższe Dobro objawia się człowiekowi przez dzieła stworzone, przez harmonię i piękno przyrody i nieskończoność ciał niebieskich. Przychodzi do wszystkich, do każdego człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo swoje. Jedni poznają Go przez wiarę inni uznają Jego wszechmoc przez otaczającą nas przyrodę. Taka różnorodność stworzeń uczy nas pokory i braterstwa, że wszyscy w Nim jesteśmy, że wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną, pragnącą dobra i pokoju wzajemnie uzupełniając się.

Mędrcy ze Wschodu, poganie i astrologowie, badacze przyrody ukazują swoją postawą, wielką otwartość i pragnienie poznania prawdy. Gwiazda na Wschodzie, Chrystus na Zachodzie (w Judei, w Betlejem) a oni pośród nich (w Mezopotamii) wolni w wyborze, bogaci w ówczesną wiedzę i kulturę, w swoim pragnieniu idą na zachód, tam gdzie wschodzi nowy blask chwały Boga. Wychodzą poza granice racjonalności i pełni odwagi podążają za ciałem niebieskim, które ukaże im największy blask chwały Pana, Boga wcielonego. To spotkanie tych trzech mędrców z Chrystusem, uczonych z Dziecięciem całkowicie dopełnia ich życie, wszystkie paradygmaty nauki i horyzonty wiedzy zostają poszerzone o miłość, dobro i pokój, która czyni nas wolnymi i godnymi pełnej natury ludzkiej. Spotkanie z osobą z Jezusem Chrystusem całkowicie zmienia ich życie, widzą więcej i szerzej niż czubek swego nosa, swojego egoizmu i swojej pychy. On tylko uzdalnia nas, aby stać się dziedzicami woli Bożej, aby wynieść nas na wyżyny Synostwa Stwórcy.

Panie zobaczyłem Cię,
upadłem i pokłoniłem się przed Tobą
i ofiarowałem coś bardziej cenniejszego niż złoto, kadzidło i mirrę,
swe życie.
Jezu ufam Tobie!