Smart City po legnicku

Paszyn_legniczaninLegnica. Piastowskie miasto na Dolnym Śląsku. Miasto z charakterem ze swoją tradycją i historią. Po drugiej wojnie światowej zamieszkane przez Polaków z różnych krańców Polski, repatriantów ze wschodu, z utraconych ziem, zamieszkane przez Żydów, Ukraińców, Łemków czy Rosjan i wiele innych nacji. Legnica zwana i znana jako Mała Moskwa, gdyż tu gościliśmy przez wiele lat armię radziecką. Przez ostatnie lata miasto skażone komunizmem, socjalizmem, liberalizmem i ich wypadkową czyli krętactwem. Przez wiele lat rządzone przez ludzi, którym tylko wydaje się, że są niezastąpieni, błyskotliwi i inteligentni. Rządzone przez ludzi, którym przyświeca tylko własna kariera i dobro ludzi z kręgu wzajemnej adoracji.

Legnica to miasto niestety zaniedbane. Sami zobaczcie, zapraszam na reportaż o naszym mieście, z nadzieją, że może tej wiosny przebudzą się legnickie misie.

Kurier Legnicki – kolejny wywiad

Zachęcam do zapoznania się z kolejną moją rozmową z dziennikarzem Kuriera Legnickiego.

http://kurier-legnicki.pl/2014/11/sprawdzamy-kandydata-do-legnickiego-samorzadu-pawel-paszyn-2/

– Analizując przebieg kampanii wyborczej można odnieść wrażenie, że wielu kandydatów nie ma programu, a inni mają jakieś wizje. Jak jest w pana przypadku?
– Mój program wyborczy opiera się na stałym kontakcie z mieszkańcami, także tymi, którzy nie chodzą czy nie pójdą na wybory głosować. I druga rzecz szybkie, skuteczne działanie, aby załatwiać interwencje obywateli nie po miesiącach biurokratycznych zabiegów, ale po jednym telefonie, piśmie czy wizycie.

– Proszę oczywiście o przykład.
– Często sprawy, które można załatwić od zaraz, od ręki są procedowane w urzędzie wiele miesięcy. Często jest tak np. z pomysłami legniczan, z ich inicjatywami. Słyszałem ostatnio, że kibice chcieli postawić tablicę informacyjną, gdzie mogliby się wymieniać informacjami. To zostało odrzucone, bo jest jedna przed urzędem. To kompromitacja władzy. A nawet działanie na niekorzyść lokalnej społeczności. Jeśli legniczanie wybiorą mnie na radnego zacznę od postawienia przynajmniej jednej tablicy informacyjnej w każdej dzielnicy miasta, gdzie mieszkańcy będą mogli wieszać swoje ogłoszenia na każdy temat, choćby o oddaniu niepotrzebnych mebli albo warzyw czy owoców w ogródka, bo mają ich za dużo. A może ktoś szuka pracy lub chce ją zaoferować. Takie i wszelkie inne informacje mogłyby się tam znaleźć i poprzez takie małe przedsięwzięcie tworzyć lokalną społeczność z kilku ulic czy dzielnicy.

– To banalne.
– Tak, ale z realizacją takich banalnych rzeczy w Legnicy są kłopoty, bo odnoszę wrażenie, że wszystkie pomysły jakie powstają poza Urzędem Miasta są w nim torpedowane. Może dlatego, że władza boi się przyznać, iż to często legniczanie ? jej suweren ? ma lepsze pomysły niż ona sama.

– To ostra krytyka. To mocne słowa. Proszę choćby o jeden przykład.
– Proszę bardzo. Na Zakaczawiu funkcjonowała inicjatywa obywatelska dzięki, której powstała drużyna piłki nożnej. A powstała bez żadnej pomocy urzędu, tylko dzięki legniczanom. Niestety z Urzędu Miasta ta inicjatywa nie miała żadnego wsparcia, nawet kilku tysięcy złotych dotacji. A takie przedsięwzięcie należałoby ozłocić. A już na pewno je wspierać, choćby poprzez taką dotację.

– A inne pomysły.
– Nie jestem radykałem, raczej centrowcem i lubię realizować zdroworozsądkowe pomysły. Na przykład ostatnio niektórzy z kandydatów chcieliby wprowadzić całkowicie darmową komunikacje miejską. Ale Legnicy na to nie stać. Zamiast tego proponuję wprowadzić darmową komunikację miejską we wszystkie państwowe i kościelne święta. To kilkanaście dni w roku, a więc strata będzie niewielka, a udogodnienia dla mieszkańców i przyjezdnych duże, będą mogli w wolne dni zwiedzać różne zakątki naszego miasta.

– To chyba niewiele.
– Pomysłów jest dużo. Choćby organizacja, utworzenie legnickiego stowarzyszenie, które będzie wspierać rodziny. Zarówno te wielodzietne, jak i z jednym czy dwojgiem dzieci. W ten sposób chcę pomóc w realizacji polityki prorodzinnej w Legnicy, bo brakuje tutaj tego, choć wszyscy o tym mówią. Być może dzięki takiemu stowarzyszeniu udałoby się wspierać politykę prorodzinną bez korzystania z budżetu miasta. Dlatego zamierzam ją wspierać z gronem przyjaciół, a także innych legniczan, którzy będą się do nas chcieli przyłączyć. Jak pan widzi pomysłów jest wiele. I są różne, bo dotyczą wielu sfer życia. Zaś na teraz to chciałbym, aby nasze władze miejskie przyjrzały się problemowi powiększającej się plagi szczurów w naszym mieście. Problem ten narasta, a nikt o nim nie mówi. A to dzięki ustawie śmieciowej, braku publicznych toalet, brudnemu miastu i coraz bardziej powiększającemu się ubóstwa. Na początek niech zaglądnie do starej, opuszczonej fabryki fortepianów i pianin. Na początek tyle wystarczy.

– Rozumiem, że są to powody do startu w wyborach.
– Oczywiście, że tak. Także i to, iż startowałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego i jako osoba, która nikomu nie jest znana otrzymałem 512 głosów, za które bardzo dziękuję. Ci ludzie obdarzyli mnie zaufaniem, zaakceptowali moje poglądy i uznali za słuszne cele jakie sobie wyznaczam. Dlatego niejako powinienem startować do samorządu, aby być ich przedstawicielem, ich rzeczywistym głosem.

– Proszę więc o ich przedstawienie.
– Uważam, że gospodarka wolnorynkowa z gwarancją państwa to najlepsze rozwiązanie teraz dla Polski. Pomoc państwa i uproszczenie wszelkich procedur przy zakładaniu i prowadzeniu przedsiębiorstwa to niezbędne warunki. I można zapytać ? gdzie jest przyjazne państwo? Następny element to zlikwidowanie terroru urzędniczego, tak aby Polacy mieszkający w swoim kraju nie czuli się jak w matrixie. Kolejna sprawa to ujednolicenie podatków, aby zachęcać do rozwoju polskich przedsiębiorców i tworzenia nowych miejsc pracy, a nie dodatkowo ich obciążać przez kolejne podatki czy utrudnienia formalno ? prawne.

– Dziękuję bardzo za rozmowę.
– Dziękuję.

Kurier Legnicki – sprawdzamy kandydata

Zachęcam do przeczytania wywiadu w Kurierze Legnickim.

http://kurier-legnicki.pl/2014/11/sprawdzamy-kandydata-do-legnickiego-samorzadu-pawel-paszyn/

– Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o mandat radnego w legnickim samorządzie?

– Odpowiedź jest banalnie prosta, bo razem z mieszkańcami, wspólnie chcemy zmieniać nasze miasto i naszą dzielnicę. Oczywiście najlepiej znam problemy Śródmieścia, gdzie mieszkam, ale widzę także wiele problemów w innych częściach Legnicy, które obecna władza bagatelizuje albo nie potrafi ich rozwiązać.

– Proszę o konkretne przykłady.

– W rozmowach z sąsiadami czy znajomymi właśnie ze Śródmieścia coraz częściej słyszę, że jest to zapomniana dzielnica przez obecne władze miasta. I niestety muszę im przyznać rację. Dostrzegamy w tym rejonie Legnicy wiele problemów. Często bardzo prozaicznych. Choćby nasze śmietniki, które są przy drodze krajowej 94. Czy pomysłodawcy hasła ?Legnica, z nią zawsze po drodze? taki obraz miasta mieli na myśli? Wszak wiele osób przejeżdża samochodem przez Legnicę i taki obraz miasta pozostaje w ich pamięci. Chcemy, aby ten prosty problem został jak najszybciej rozwiązany. Chodzi także o to, aby nasze miasto dbało nie tylko o wielkie rzeczy, często strategiczne, ale również o bardzo proste, choćby jak wspomniane śmietniki. Warto zwrócić uwagę także na inny problem. Dbałość o własność mieszkańców. Przykładem jest niszczejący budynek na rogu ulicy Senatorskiej i Piastowskiej, który jest zalewany, ochlapywany wodą z jezdni przez jadące samochody. To jest budynek wspólnoty, ale jeśli miasto coś psuje to powinno to naprawić. Tak jest w tym przypadku. Wystarczy postawić tam barierkę i budynek będzie zabezpieczony przed zalewaniem wodą z ulicy, która jest krzywa i dziurawa.

– To wydają się dość prozaiczne problemy, małej wagi.

– Zgoda, ale z takich małych i często właśnie banalnych kłopotów składa się nasze życie, codzienność. Ja chciałbym to zmienić, żeby codzienność raczej kojarzyła się z przyjemnościami, a nie problemami.

– Czyli interesują pana sprawy codzienne, prozaiczne, ludzkie.

– Zdecydowanie tak. Dlatego moim sztandarowym postulatem wyborczym jest stały i bezpośredni kontakt z obywatelami. Chcę się z nimi spotykać, aby szybko, sprawnie i skutecznie rozwiązywać nasze problemy. Jeśli zostanę wybrany radnym będę chciał spotykać się z mieszkańcami Legnicy jak najczęściej. Będę do ich dyspozycji, a nie od święta albo przed wyborami.

– To nie brzmi jak deklaracja polityczna na wybory samorządowe, gdy kandydaci mówią o wielkich planach i swoich wizjach.

– Bo ja nie jestem politykiem, ale mieszkańcem Legnicy, który chce jak zwykły człowiek żeby jego dzielnica i miasto były ładne, przyjazne, dobrze zarządzane, czyste itd. Wiem, że dla wielu polityków to dyrdymały, ale dla mnie to jest istotą radnego i lokalnej władzy.

– Wobec tego jakie sprawy są dla Legnicy do załatwienia globalnie? Od zaraz. Czy widzi je Pan?

– Niestety tych spraw jest bardzo, bardzo wiele. Jedna z najważniejszych to dziurawe drogi i chodniki. Nawet w centrum. Podobnie albo gorzej jest także w innych rejonach. Tabliczki z informacją dla przechodniów, aby uważali, bo nawierzchnia jest krzywa pokazują tylko, że władza zabezpiecza się przed procesami. Legniczanie nie są ślepi widzą dziurawe chodniki. I widzą, że przypomina to raczej ruinę niż miasto w środku Europy, w Unii Europejskiej, gdzie domy się sypią w oczach albo są rozbierane żeby nikt tego nie widział. Jak na Zakaczawiu. Chciałbym się skupić na prostszych rzeczach, aby potem móc przejść do tych trudniejszych.

– Proszę o kolejne przykłady.

– Chciałbym na przykład wprowadzać oszczędności, ale racjonalne czyli zdroworozsądkowe. Dlatego wszystkie urzędy, szkoły, gminne instytucje chciałbym połączyć światłowodem w jedną miejską sieć. Żeby między tymi urzędami, instytucjami była darmowa komunikacja teleinformatyczna. To będzie naturalnie kosztować, ale bardzo szybko da ogromne oszczędności, ponieważ rozmowy telefoniczne, video konferencje pomiędzy jednostkami nie będą generować żadnych kosztów. Takie rzeczy mogą usprawnić działanie nie tylko samym urzędnikom, ale też mieszkańcom Legnicy.

– Czy jako opozycja za co krytykowałby Pan obecne władze czyli prezydenta i radnych?

– Niestety można napisać na ten temat chyba nawet książkę, ale dam kilka przykładów. Pierwszy czyli za powolne działanie, za ciągnąc się remonty, dwuznaczne sytuacje, zaniedbywanie na przykład mojego Śródmieścia czy Zakaczawia, a pielęgnowanie Osiedla Wierzbiak, gdzie mieszka prezydent i nie tylko. Nie chcę się znęcać właśnie politycznie w tej sprawie, wolę żeby ocenili to wyborcy i zrobią to już 16 listopada.

– Czy w głosie opozycji znalazłoby się także dobre słowo.

– Oczywiście, bo jestem krytyczny, ale nie krytykancki. Dlatego trzeba powiedzieć, że część Legnicy pięknieje, ale szkoda, że tak wolno i na tak małym obszarze. Można powiedzieć o dofinansowywaniu szkół, wspieraniu szkolnych boisk czy remontach, ale żałuję, że są to wyborcze inwestycje przed samymi wyborami. Taka krytyka może być twórcza, bo przecież Legnica jest naszą wspólną pasją.

Opozycja, która jest krytyczna jest twórcza. Chcę podkreślić, że jest to nasza wspólna cała Legnica, wspólna pasja.

– A kim jest prywatnie nowy, młody kandydat. Proszę się przedstawić Czytelnikom ?Kuriera?.
– Nazywam się Paweł Stefan Paszyn urodziłem się 10 kwietnia 1976 roku w Legnicy, jako czwarte dziecko w rodzinie. Mój ojciec Stefan był legnickim przedsiębiorcą, prowadził warsztat krawiecki i kuśnierski, a moja mama była kierownikiem zakładów dziewiarskich Milana. Urodziłem się w rodzinie chrześcijańskiej. Z wykształcenie jestem teologiem i informatykiem. A na co dzień jestem szczęśliwym mężem i ojcem czterech, pięknych córeczek.

– Dziękuję bardzo za rozmowę.

– Dziękuję bardzo

[Rozmawiał Artur Kowalczyk]
Kurier Legnicki

Paszyn_Pawel_mx

Wywiad dla Kuriera Legnickiego

Kilka dni temu miałem przyjemność ponownej rozmowy z lokalnym dziennikarzem Kuriera Legnickiego. Spotkaliśmy się już wcześniej, widocznie zainteresował się moja osobą i moim działaniem. Miło, że coraz więcej ludzi szanuje i docenia mój wkład w legnicką kampanię do Parlamentu Europejskiego.

Drodzy Legniczanie będę godnie Was reprezentował w całej Unii. Będę chciał promować NASZĄ LEGNICĘ i nasz cały region. Myślę, że będziecie dumni z mojego działania i że różnice poglądów będą nas do siebie zbliżać, a nie oddalać. Tylko dialog przybliża i łączy ludzi.

Zachęcam do przeczytania wywiadu dla Kuriera Legnickiego.

http://kurier-legnicki.pl/2014/05/rozmawiamy-z-kandydatami-do-parlamentu-europejskiego-pawel-paszyn-polska-razem-jaroslawa-gowina-3/

Dziennikarz zadał mi pytania:

– Kim jest nowy, młody kandydat. Proszę się przedstawić Czytelnikom ?Kuriera?.
– ….
– Te informacje można znaleźć na Pana oficjalnej stronie. To niezbyt częste i tak otwarte deklaracje u polityków.
– ….
–A życie rodzinne?
– ….
– A dlaczego i jak rozpoczęła się działalność polityczna Pawła Paszyna?
– ….
– To dobry moment, aby spytać o program z jakim idzie Pan do PE.
– ….
– A liberalizacja zawodów?
– ….
– A co z polskimi firmami i ich pracownikami?
– ….
– Część liberałów śmieje się z propozycji gospodarczych prawicy, choćby wolnych niedziel w marketach.
– ….
– Czyli rodzina konstytuuje państwo?
-….
– Rodzina jest wiec podstawą państwa? Jego niezależności i siły gospodarczej?
– ….
– Dziękuję bardzo za rozmowę.
– Dziękuję.

 

Wywiad z Kanadyjczykiem

Wracając z sobotniej Konwencji Wyborczej z Wrocławia, wstąpiłem do mojego bratanka, który mieszka we Wrocławiu. Marcin jest Kanadyjczykiem (urodził się w Kanadzie), oczywiście rodziców ma Polaków. Skończył w zeszłym roku stomatologię w swoim języku ang., a teraz odbywa praktyki na Akademii Medycznej. Nagrałem krótki filmik, w którym przeprowadziłem wywiad. Zapytałem się jego, co mu podoba się w Polsce, a co chciałby zmienić.

Z naszej  spontanicznej rozmowy wyszło, że podobają mu się Polki, że są ładniejsze niż dziewczyny w Kanadzie. Poza dziewczynami, powiedział, że mamy dobrą i lepszą żywność niż jest Kanadzie (jeszcze, póki GMO ją nie opanuje). Niestety do minusów zaliczył bardzo dużą biurokrację, że bardzo trudno i długo załatwić cokolwiek.  Jestem ciekaw, co on takiego załatwiał jako student czy praktykant, bo skoro mówi to on, to co dopiero by powiedział jakiś przedsiębiorca. Poniżej filmik.

Wracając z Wrocławia autostradą, nawiązując do tematu „biurokracja w Polsce” poruszonego przez Marcina, chciałbym napisać kilka zdań o tym na konkretnym przykładzie.

Jeden znajomy opowiedział mi historię, jak u nas w Polsce traktuje się drobnych przedsiębiorców.

Przy autostradzie A4 z Wrocławia do Legnicy, na 129,5 km, po prawej stronie jest parking. Kilka lat temu przez dobrych parę czy nawet paręnaście lat stał sobie domek, a w nim restauracja FILIPEK. Każdy, kto zatrzymywał się, mógł wypić gorącą herbatę, coś zjeść itd. Prowadzili go znajomi mojego znajomego. Przyszedł czas, że otrzymali od wrocławskich urzędników z Krajowych Dróg i Autostrad wypowiedzenie. FILIPEK miał zostać w przeciągu kilku miesięcy zamknięty, bo ten teren miał pójść na przetarg. Po wielu bojach, w ostateczności FILIPEK został zrównany z ziemią. Teraz jest tam tylko sam plac. Mijają miesiące, ale teren dalej stoi pusty. Ludzie nadal zatrzymują tam swoje pojazdy, ale już nie mogą skorzystać z ciepłego jedzenie czy gorącej herbaty.

Tak nasze państwo traktuje naszych przedsiębiorców. Decyzja urzędnika jest ważniejsza niż interes ludzi.

Gdzie tu jest logika? Nawet gdyby ten teren miał pójść pod młotek, to zamknięcie baru i budowa nowego centrum gastronomicznego nie trwałaby dziesiątkami miesięcy. Przecież każdy taki miesiąc w zawieszeniu przynosi stratę dla: państwa – bo brak pobranych podatków i opłat, dzierżawcy – brak dochodu, brak rozwoju przedsiębiorstwa, utrata miejsc pracy, turysty, który chce zatrzymać się i w normalnych warunkach zwyczajnie odpocząć.

Gdzie tu jest logika w tej POLSCE pełnej biurokracji?

Wywiad dla Kuriera Legnickiego cz.1

Artur Kowalczyk – dziennikarz Kuriera Legnickiego rozmawia z Pawłem Paszyn – legnickim kandydatem na Europosła. Zapraszam na stronę dziennika -> wywiad dla kuriera legnickiego

Dlaczego w Parlamencie Europejskim ma się znaleźć mieszkaniec Legnicy? …..
Ale rodzina i jej wspieranie to chyba nie jedyny cel z jakim startuje Pan do Parlamentu Europejskiego? …..
Może trzeba wykorzystać tych ludzi w krajowym przemyśle?  …..
Co trzeba zrobić, aby to o czym Pan mówi mogło zostać zrealizowane? …..
Na czym miałoby polegać zadanie dla rządu? ……
Czy widzi Pan realne lub polityczne możliwości działania na rzecz Polski i tych wartości? ……
Na pewno wyborcy pytali już Pana o pieniądze. Jak je zdobyć dla Polski i oczywiście dla nich? ……

 

Porzućmy nadzieję na dogonienie Zachodu, najpierw odbudujmy nasz przemysł

Mieszkam we Włoszech i obecna sytuacja tego kraju po wejściu do Unii i po wprowadzeniu euro jest delikatnie mówiąc  niewesoła – napisał mi Jarek, który zachęca nas do przeczytania bardzo trafnej analizy Unii Europejskiej i sytuacji w której znajduje się Polska.  -> Porzućmy nadzieję na dogonienie Zachodu.

Dobrze, że można zapoznać się z poglądami inne niż „jedynie słuszne”. Zachęcam do przemyślenia.

Dziwi mnie fakt, że emigranci bardziej rozumują i więcej widzą, co się dzieje w naszym kraju niż my mieszkańcy Polski. Czy aż tak nami manipulują? Ale kto?