Ziemia Maryi

Każdy człowiek dostrzega dwie kategorie moralne: dobro i zło. Obojętnie na religię i poglądy dostrzegamy w świecie dobro i zło. Sumienie każdemu człowiekowi podpowiada: czyń dobro, unikaj zła. Ale z czasem to sumienie staje się szerokie, pełne egoizmu i pychy. Im bardziej oddalamy się od źródła dobra, tym bardziej wchodzimy w świat zła, gdzie źródłem jest pycha. Dotyczy to każdego wierzącego w Boga, czy też uciekającego przed Nim.

Znam ludzi – dobrych komunistów, znam ludzi – złych księży czy ojców zakonnych i odwrotnie. Nie ma znaczenia kto jest kim. Nikt nie ma wyłączności na dobro, na prawdę, na rację, że tylko „ja mam świętą rację”. Jeżeli myśli tak jakiś ksiądz, to już popadł w pychę i oddaje hołdy Szatanowi.

Świat duchowy przewyższa świat materialny.
Obrazem świata duchowego jest miłość. Nie ma większego dobra niż miłość, z miłości wynika wierność, trwałość.
Kocham Boga i jestem mu wierny. Kocham kobietę i jestem jej wierny. Jestem kapłanem i jestem wierny Bogu, gdyż Go kocham. Miłość Boga zawiera w sobie bezinteresowność.

Jesteśmy zanurzeni w świecie dobra i zła, popełniamy błędy, jesteśmy słabi sami z siebie, i to wszyscy. Ale wierzący w Chrystusa mają Jego, który umacnia i podnosi nas z każdego upadku. Jego miłosierdzie przewyższa miłość człowieka. Nie ma ludzkiej słabości, którą nie wziąłby On na swój krzyż. Ale czy na pewno?

Ale czy jako mąż mogę zdradzać żonę z inną kobietą, czy jako kapłan mogę przespać się z parafianką, czy jako mężczyzna mogę uprawiać seks z wieloma kobietami? Przecież jestem mężczyzną, słabym mężczyzną. Przecież pójdę i wyspowiadam się, i Bóg mi przebaczy nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy czyli nieskoczenie wiele. Ja będę się seksił, pił alkohol, zażywał wszelkie przyjemności tego świata, a On będzie mi przebaczał. Dobry układ. Raj ziemski i wieczny – dwa w jednym – combo. Ja będę zdrajcą, niewiernym, a On moim wybawicielem?

Historia zbawienia zapisana w Biblii uczy nas wielkiej miłości Boga i Jego wierności do człowieka. Bóg tak nas kocha, że dał siebie w Chrystusie, pozwolił człowiekowi, aby go upodlił do granic swojej możliwości. Bóg chrześcijan to Bóg pełen miłości i wierności, to niewolnik człowieka do szaleństwa. Dał człowiekowi wolność, wolną wolę, jako jedyną z całego stworzenia. Czy on coś wymaga od człowieka? Tak, odwzajemnienia miłości i wierności. Nie oczekuje nic więcej, tylko jego miłości i wierności. Czy warto zaufać takiemu Bogu i oddać się Jemu?

Jeżeli jestem mężem i ślubowałem żonie miłość, wierność, to w sakramencie małżeństwa, Duch Święty umacnia mnie w tym. Sakrament małżeństwa daje łaskę, aby w radości realizować tę miłość i wierność. Aby zaistniał ten sakrament potrzebna jest kobieta i mężczyzna, ich wolna wola i ich miłość duchowa i fizyczna (seks). Wszystko inne nie jest istotne: ksiądz, świadkowie, rodzina itd. Bez nich i tak zaistnieje sakrament. Bóg – kobieta  – mężczyzna. Obraz trójcy.

Jeżeli mężczyzna zdradzi żonę? Kto bardziej zrozumie jego słabość i mu przebaczy Bóg czy kobieta? Pójdzie do konfesjonału i co? Pójdzie do żony i co? Albo będzie żył w kłamstwie i zburzy swoje życie i całej rodzinie, prędzej czy później. Bo jedna zdrada przerodzi się w szereg.
Jeżeli kapłan, który ślubował celibat albo zakonnik, który ślubował wierność i wyłączność dla Boga, zdradzi Go przez nieposłuszeństwo, przez masturbację czy seks z innymi kobietami czy mężczyznami, kto bardziej zrozumie jego słabość i mu przebaczy Bóg czy ta druga osoba, którą niszczy jej życie? A jak do tego dodamy niewinne dziecko, kto mu przebaczy Bóg czy ta zabita duchowo niewinna istota?

Nie ma wytłumaczenia przed Bogiem i sobą, że jestem słaby, ułomny, że nie wiedziałem, że robiłem to nieświadomie, sam w nocy, we śnie, z pocieszycielką, itd. Po co ślubowałeś czy przysięgałeś, skoro nie dotrzymujesz ślubu czy przysięgi, lepiej zostać lewakiem, nie ślubować i carpe diem. Bóg nie kazał Ci nic przysięgać, nie kazał Ci żyć w celibacie, ale ja już to zrobiłeś to przestrzegaj!  A jak nie możesz to odejdź od żony, od męża, z kapłaństwa, z zakonu i nie trwaj w kłamstwie całe życie. Bo świadome powielenie tych samych grzechów ze świadomością, że Bóg mi przebaczy jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który nie zostanie wybaczony żadnemu człowiekowi i jest trwałą śmiercią duchową. Dotyczy to tylko wierzących, bo nie wierzący w Boga nie są tego świadomi i ich poznanie jest inne.

Przychodzi mąż do żony i mówi kochanie taki słaby jestem, że przespałem się z koleżanką, ale nie martw się byłem już u spowiedzi, Bóg mi wybaczył, ty też prawda? To było tylko pierwszy raz, a to nie zdrada, prawda? Na to żona mówi, kochanie tak Cie kocham, że ja też upadłam przed konfesjonałem tak, że ksiądz długo nie wstawał.

 Miłość i wierność jest najważniejsza, jeżeli zabraknie tego, Twój świat legnie w gruzach, prędzej czy szybciej. Nie wolno na kłamstwie budować życia!

Kto jest wzorem miłości i wierności Boga?  Wzorem miłości i wierności Boga jest MARYJA, jego matka!

Jako jedyne stworzenie jest w pełni godna miłości Boga. Ona swoim życiem pokazuje całkowite oddanie się, miłość i wierność Bogu. Ona była zawsze w  najważniejszych momentach życia swojego syna Jezusa Chrystusa. Ona pokazuje jak pełnić wolę Boga i kochać Go i być Jemu wiernym. Kiedy chrześcijaństwo ma sens filozoficzny i teologiczny? Tylko we wspólnocie z Maryją przez Jezusa do Boga! Inne drogi prowadzą donikąd albo dookoła.

Czy świat boi się kochającego Boga czy wiernej Maryi, która wskazuje swoim życiem na swojego Syna?

TAK, świat boi się Boga, boi się prawdy, nienawidzi Maryi.  Poproszę o przykład.

Wszystko co światowe, doczesne zakłada, że Boga nie ma, jest w wyobraźni chorych, głupich ludzi, zwanych chrześcijanami, których trzeba zniszczyć albo ośmieszyć.

Jak można mówić dziś o Chrystusie skoro on żył dawno temu, nawet już nie wiadomo czy i jak żył, a jak żył to był jakimś żydowskim mędrcem i nic poza tym. W erze multimediów, robotyki, automatyki, komputeryzacji, po co nam Bóg?
Historia gubi fakty, tradycja zamiera, gdzie jest ten Bóg?

Przychodzi Maryja i przypomina ludziom o Chrystusie. Jak można dotrzeć dziś do ludzi, do młodych o Chrystusie? Tylko przez współczesne rozwiązania technologiczne, przez media, filmy, internet. Najpierw obrazem, a potem dźwiękiem. Najpierw przykładem i czynem, a potem słowem.

Przykład 1.   Telewizja Trwam i Radio Maryja. Jak trudno było w chrześcijańskiej Polsce, aby te media powstały i były dostępne dla wszystkich, w pasmach ogólnokrajowych. Ile podziałów w samym klerze, ile oporów ze wszystkich stron. Ile protestów? Ale czy normalnemu człowiekowi przeszkadza, że jest jeden program katolicki. Nikt go nie zmusza do oglądania. Dziesiątki kanałów o niskim poziomie intelektualnym i promocji głupoty nikomu nie przeszkadzają. A ile pogard i zakłamanych opinii o tej telewizji czy radiu. Oglądałeś choć raz, słuchałeś choć raz, nie stać Cie na swoją własną opinie. Czy aż tak jesteś zniewolony i ogłupiany przez innych? Gdzie ta tolerancja i pluralizm tych krzykaczy?

Przykład 2. W kinach jest wyświetlany film. Ziemia Maryi. http://marysland.pl/ Zobacz jaka jest promocja tego filmu, gdzie go reklamują i jak go reklamują, w jakich godzinach jest wyświetlany, w jakim kinie, kto jest patronem medialnym. Reklama jest taka, aby jak najmniej był oglądany przez widzów. Czy drogi katoliku w Twoim kościele, pokazał się plakat o tym filmie, czy może ksiądz w ogłoszeniach parafialnych powiedział, że w takim i takim kinie jest pokazywany ten film, czy zachęcił Cię do oglądania? Czyżby księżom i polskiemu klerowi nie był ten film na rękę? Czyż nie można byłoby zrobić wyjść parafialnych – grupowych  do kina na ten film, wspólne wyjście – tańsze bilety. Jestem ciekawy czy przełożeni kleryków w seminariach kupią bilety na ten film, bo kilkanaście lat temu w Krakowie dla seminarzystów kupowano bilety do kina na Harry’ego Pottera. Czyżby bez magii i promocji demonów, i zła nie można żyć normalnie?
Ja byłem w kinie na filmie „Ziemia Maryi” i polecam, abyś go zobaczył!  Takich filmów powinno być więcej.

Jestem ciekaw czy kiedykolwiek polski kler, pazerny na mamonę, przebijający hermetycznością wszystkich komunistów, socjalistów, prawników, lekarzy, policjantów i ludzi z układu zamkniętego ostaniach lat, sfinansuje własną produkcję filmu fabularnego, propagującego miłość, wierność, dobro. Czy dalej będzie tkwił w średniowieczu i odstraszał od siebie normalnych ludzi, pragnących żyć w miłości i prawdzie. Może doczekam się zmian w następnym pokoleniu, bo w kościele katolickim zmiany przychodzą, ale zawsze za późno, nigdy nie na czasie.

ziemia_maryi_1 ziemia_maryi_2