Ubóstwo

ubóstwoDziś powiemy sobie o ubóstwie – jako pierwszej Radzie Ewangelicznej. Czym jest ubóstwo dla chrześcijanina, dla każdego człowieka? Bo przecież rodzimy się nadzy, zupełni goli, a umieramy już okryci ubraniem. Odchodzimy z tego świata bez niczego materialnego. Cała nasza indywidualna historia życia od golizny do zupełnego okrycia się jest ciągłym ukrywaniem się przed Bogiem, który jest pełnią miłości, prawdą, dobrem, pięknem i pokojem.

Bóg stwarza człowieka w raju, czyni go równym sobie, błogosławi mu w tym całym bogactwie. To dzięki Niemu ja jestem, w tym, który JEST. Bóg czyni człowieka podobnego sobie, pragnie jego szczęścia we wspólnocie mężczyzny i kobiety. Zatem dlaczego ma czynić nas ubogimi? Przecież ja chcę być bogaty tu i tam, ale najbogatszy w Jego Miłość!

Jezus Chrystus – Syn Boży przychodzi w naszą historię życia nie po to, aby nieść pokój i dobro, ziemski ład i zadowolenie, by czynić nas bogatymi, ale po to, by obudzić człowieka z letargu grzechu i niewoli, by rozpalić sumienia ludzi, by przez „burzę mózgów” wstrząsnąć nami, by nas poróżnić. Dlaczego? Bo nie ma niczego i nikogo ważniejszego niż On sam i Jego zbawienie! Przychodzi On w moje życie, by mnie i Ciebie poróżnić, byś Ty szydził ze mnie, kpił z mojej wiary i miłości do Niego. Byś Paszyna nazywał fanatykiem religijnym, byś mnie oczerniał i wydawał o mnie negatywne i fałszywe sądy. Tego chce Chrystus. Kto chce znaleźć, ułożyć sobie po swojemu swe ziemskie życie, straci je. A kto straci swe życie z powodu Chrystusa, znajdzie je w wieczności, w Nim! Tylko pamiętaj, pierwsi będą ostatnimi a ostatni pierwszymi. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.  Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?  Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?  Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?  A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą.  A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.  Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?  Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać?  Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.  Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy /Mt. 6, 19n/

To jest pierwszy Radykalizm Ewangeliczny chrześcijanina, pierwsza Rada Ewangeliczna. Idź zostaw co masz i pójdź za Chrystusem. Martwisz się o pracę, o dzień następny? Zaufaj Mu! On działa poprzez Ciebie, daje Ci rozum i ręce, on działa poprzez ludzi, którzy pojawiają się w Twojej historii życia. Nie jesteś sam.

Niektórzy ludzie idą do Zakonów, zgromadzeń i ślubują ubóstwo, ale nigdy go nie doświadczają. Nie muszą martwić się o mieszkanie, brać wieloletnie kredyty, bo żyją w budynkach wybudowanych przez innych wiele lat wcześniej. Nie muszą martwić się o jedzenie, bo żyją we wspólnocie większej niż małżeństwo. Nie muszą martwić się o pracę, o pieniądze na życie, bo wierni z tacy i państwo z funduszu kościelnego ich utrzymuje. Iluż tak by chciało ułożyć sobie gniazdko do śmierci w wygodnictwie, bez żadnych trosk. I jeszcze im to za mało, dalej zabiegają o zaszczyty tego świata, władzę  i mamonę. Ubóstwo interpretują sobie po swojemu, że ubóstwo to nie dziadostwo. Iluż by tak ludzi na świecie chciało, aby nie być dziadami i niewolnikami żadnych systemów i innych ludzi. Zakonnik, kapłan musi być uczciwy w tym ubóstwie, musi całkowicie ogołocić się dla Chrystusa, tzn. być szczerym i prawdomównym wobec Boga i siebie przed innymi. Jak cokolwiek zataja nigdy nie będzie ubogi – godny Jezusa Chrystusa.

Ubóstwo tyczy się każdego chrześcijanina, nie ważne czy jest się zakonnikiem czy księdzem diecezjalnym, czy biskupem. Być ubogi, to znaczy całkowicie powierzyć swoje życie Bogu, oddać się samemu Bogu, ogołocić się przed Nim ze wszystkich problemów, kompleksów oraz ze wszystkich wypracowanych przez siebie darów. Być ubogim to znaczy nie chować się, nie zakrywać się grzechem (pychą i chciwością itd.) przed Stwórcą.  Nigdy w żaden sposób nie zdobędziemy większego skarbu, majątku i szczęścia niż przyjęcie do swojego życia darmowego zbawienie w Jezusie Chrystusie.

Chcesz być ubogi? Oto pięć kroków do chrześcijańskiego ubóstwa:

  1. Dziękować Bogu za życie i za wszystko.
  2. Uczciwie pracować i trudzić się w rozwijaniu swoich talentów.
  3. Dzielić się z drugim człowiekiem życiem i tym, co się posiada.
  4. Nie przywiązywać się do żadnych doczesnych rzeczy.
  5. Zaufać całkowicie Bogu i pełnić Jego wolę.

Ubóstwo biblijne ma się nijak do ubóstwa społecznego, że jeden drugiego wykorzystuje, bogaci się na krzywdach i cierpieniu drugiego. Ubóstwo Chrystusa nie ma nic wspólnego z socjalizmem, socjalem jakie państwa dziś proponują.

Państwo powinno ludziom dawać narzędzia, by człowiek  bogacił się wzajemnie. Aby pieniądze nie trzymano na lokatach bankowych, ale w obiegu. Aby rozwijała się przedsiębiorczość i uczciwa praca. Dobre państwo to takie, kiedy daje Ci wędkę (a nie zeschniętą rybę), byś Ty sam sobie złowił rybę. Wtedy takie państwo szanuje ludzi, czyni ich wolnych i kreatywnych, by mogli wzajemnie się bogacić i wzrastać. Państwo powinno pobierać jak najmniejsze podatki, byś Ty sam mógł jak najwięcej korzystać z owoców swojej pracy. Państwo powinno zatroszczyć się o dzieci, chorych i starców, a nie dawać przywileje politykom (np. prawie dziesięciokrotna kwota wolna od podatku), członkom wyznań i religii czy innym grupom społecznym. Wszyscy jesteśmy równi i każdy powinien otrzymywać uczciwe wynagrodzenie za swoją pracę. To wszelkie drastyczne różnice w płacach pomiędzy prezesami, dyrektorami a pracownikami przyczyniają się do podziałów i wzrostu ubóstwa w kraju. A zachłanność wielu i pogoń za mamoną przyczyniają się do moralnych upadków.

Bogactwo materialne nie jest złem. Złem może być sposób jego uzyskania, poprzez nieuczciwe działania. Bogactwo materialne staje się dopiero złem jak jest celem samym w sobie, jak jesteśmy przywiązani do niego i pomnażamy je tylko dla swojej chwały. Czy majętność czyni z Ciebie człowieka? Czy układy czynią z Ciebie kogokolwiek? Co z tego, że masz pieniądze na koncie jak nie umiesz je wykorzystać, jak nie potrafisz pomóc swojej siostrze czy bratu, rodzinie i innym potrzebującym Twego wsparcia. Pieniądze są do wydawania, korzystania z nich a nie do przechowywania i gromadzenia. Ale także możesz być milionerem i dzielić się z innymi, dawać ludziom miejsca pracy i jednocześnie być ubogim w Chrystusie. Możesz być najuboższym zakonnikiem czy biedakiem, ale jak to robisz z lenistwa, dla swojej wygody i chwały, nigdy nie będziesz jednocześnie ubogi w Chrystusie.

Błogosławieni, szczęśliwi ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Boże.  Wiele szczęścia jest z dawania i brania, ale największe szczęście jest, kiedy swoje życie składamy w ręce Jezusa Chrystusa. Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Duch Święty. Ja jestem świątynią Ducha Świętego. Chwała tylko Jezusowi Chrystusowi, za to, że uczynił mnie ubogim i wolnym!

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.