Im więcej człowiek dowiaduje się, to powinien być mądrzejszy. Kto pyta, nie błądzi. Ale w przypadku polityki krajowej czy lokalnej, to wręcz odwrotnie. Im więcej poznaje i dostrzega jak działają politycy krajowi lub też legniccy radni, to staje się głupszy i zadaje sobie pytanie. Kto głosował na nich, kto ich wybierał? Może trzeba robić z siebie głupa, przygłupa, żeby funkcjonować w polityce? Wręcz pensje czy diety budżetowe pochodzą z wielkiego niewidzialnego i bez dna wora – jakim są podatki. I każdy chce z tego wora korzystać – jak najwięcej dla siebie. Ale co taki polityk daje z siebie innym?
Pierwszy poziom – bycie Radnym. Niestety w Legnicy to zadanie przerasta wielu. I obojętnie czy są z obozu lewicy, Krzakowskiego, SLD, PO czy PIS.
I to ma być legnicka opozycja PO i PIS do obecnego Prezydenta Krzakowskiego? Śmiechu warte i kpina!
Gazeta Legnicka nr 126 i 149 pokazuje osoby, które nie zadały żadnego pytania – nie złożyły żadnej interpelacji. Czy rzeczywiście tak wspaniale działa nasz Prezydent, że nawet nie ma konkurenta w swoim obozie lewicowym i nie potrzebuje żadnych górnolotnych rad od wspaniałych Radnych? Czy to jest demokracja? Jakiego wydania? Chyba poprzedniej epoki.
To dlaczego słyszę zdecydowanie więcej narzekań na legnicką władzę, nawet z ust ludzi o poglądach lewackich, liberalnych czy ludzi obojętnie ideologicznie. Oni wiedzą, że kaszanka wyborcza składająca się z remontów i wybiórczych działań legnickiej władzy szczególnie przed wyborami, jest stereotyperem politycznym i tylko nabiorą się na to nieświadomi lub ograniczeni w poznaniu wyborcy.
Z kolei jak można stworzyć opozycję, która ze sobą nie współpracuje, w której jej członkowie nie zadają żadnych pytań przez całą swoją kadencję. Czy aż tak trudno zadać minimum trzy pytania – interpelacje na rok na kilkunastu sesjach?
Wszyscy, którzy złożyli mniej pytań niż 10 w całej kadencji stają się pośmiewiskiem dla wielu a funkcję radnego ośmieszają i dewaluują i nie mają żadnego prawa moralnego do startu w ponownych wyborach do Rady Miasta.

Najlepsi z najlepszych. Zero pytań, bo po co mają przeszkadzać. Nasza idealna i wspaniała Legnica potrzebuje Zero pytań, Zero innowacji, Zero progresu
Radny winien być wzorem i przykładem do naśladowania. Zobacz jakie są
Prawa i obowiązki radnego
Śmiech mnie ogarnia jak jedna Radna kandydowała na Europosła, a nie potrafiła napisać kilkanaście interpelacji, zapytań do Prezydenta. Czy to nieumiejętność czy to może wewnętrzne układy bycia bezradnym?
A może mylę się. Może Radni tak dobrze znają Prezydenta, że wiedzą, że nie ma sensu zadawać pytania i wiedzą czego można spodziewać się po nim i niepotrzebnie narażać swoją karierę przy jego boku? I to ma być demokracja?!
A może to jest legnicka Putiniada?!