Ale poPIS w legnickim parku

Chciałbym podzielić się z Wami, moją opinią na temat, co myślę o innych kandydatach z naszego regionu. Myślałem pozytywnie o wszystkich, do czasu kiedy oglądnąłem w TV Dami Jackiewicza. Każdy z nas ma jakiś swój cel i szanse dostania się do PE. Nie mam czasu na śledzenie, co, gdzie i kiedy mój konkurent zrobił czy powiedział. Ale jestem bardzo zniesmaczony jedną wypowiedzią, a dokładnie jednym zdaniem wypowiedzianym z ust Dawida Jackiewicza z partii PIS.  Dlaczego?

Każdy z nas może działać jak chce i tworzyć sobie wyimaginowane programy, mówić bajeczki itd. To wyborcy ocenią i im, czyli Wam pozostawiam tę kwestię. Ale w przypadku Jackiewicza niestety nie przejdę obojętnie, za jedno zdanie, które wypowiedział publicznie będąc w legnickim parku, w zeszłym tygodniu.

„Aby nie tracili głosu na malutkie partyjki, które nie mają szans dostać się do PE i aby nie tracili głosu na celebrytów ….”   1 min. z wywiadu.
zob.
http://www.damitv.pl/8,3697-program_wyborczy_jackiewicza.html  

To jest przykład zamachu na demokrację!!! Jak on traktuje wyborców? Totalnie zniechęca do głosowania. Jego wypowiedź jest z poprzedniej epoki. Głosujemy na ludzi, na konkretnego człowieka, nie na partię! I tylko to jest drogą wyjścia z tego impasu politycznego.

Co to znaczy, że małe partię nie mają szans, a co, on już zna wyniki wyborów? Jest mądrzejszy niż wyborcy? A PIS nie był kiedyś małą partią? Skąd się wziął ten Jackiewicz, kim on jest?

Proszę Państwa to jest przykład manipulacji nami. 

Jaką on ma wiedzę, doświadczenie i kompetencje do PE? Litości, jakie?

Proszę zobaczyć jakie przyjął metody wypowiedzi: straszenie wyborców, mówi w liczbie mnogiej, powtarza to samo?  Kogo wybieramy partię czy człowieka? Czyżby PIS nie był za okręgami jednomandatowymi?!

Nie wiem skąd się wziął tu w Legnicy, może mieć rekomendację Obamy czy Bin Ladena. Ale lepiej by zrobił, jakby przywiózł drzewko i zasadził je w naszym legnickim parku. Chyba więcej byłoby pożytku z tego wszystkiego.

Każdy, kto publicznie mówi „nie głosujcie na niego, szkoda głosu, bo nie ma szans” jest szarlatanem.

Jeżeli ktokolwiek z osób publicznych wypowie się „nie głosujcie na niego, szkoda głosu, bo nie ma szans”, obojętnie czy to byłby prezydent, poseł, ksiądz, ojciec dyrektor, biskup, profesor  czy i tu teraz Paszyn jest szarlatanem. I to ta osoba nie jest warta mojego i Twojego głosu! I po tym poznacie, między innymi, z kim macie do czynienia.

Wiecie, że jestem teologiem i sprawy chrześcijańskie są mi bliskie. Ale bardzo przykro mi i szkoda mi wielu księży, którzy co innego mówią a co innego robią. Ja w przeciągu tego okresu, tej miesięcznej kampanii wyborczej, nie poszedłem do żadnego księdza z prośbą o poparcie, o wywieszenie moich plakatów, banerów itd. Cała moja kampania jest skierowana do Was, do ludzi, którzy są nękani niesprawiedliwością społeczną z różnych stron!!!

Zobaczcie dokładnie to zdjęcie. Baner na terenie kościelnym w Legnicy. Z przodu Kaczyński i Jackiewicz, a tam w tyle Niepokalana. To co, Kościół Legnicki jest polityczny czy nie? Kogo Kościół Legnicki powinien promować Niepokalaną czy Kaczyńskiego i Jackiewicza? Czy wg Kościoła Legnickiego jedyną słuszną partią jest PIS? A może „gdy kota nie ma to myszy harcują”? W końcu nowy biskup ma dopiero przyjść w czerwcu, ale ingres gdzie będzie, do Kościoła czy do Partii?

Kaczyński i Jackiewicz z przodu, Niepokalana z tyłu. Współczesna promocja polskiego katolicyzmu.

Kaczyński i Jackiewicz z przodu, Niepokalana z tyłu. Współczesna promocja polskiego katolicyzmu?

Pierwszy wywiad w TV DAMI

Zachęcam do oglądnięcia mojego pierwszego wywiadu w naszej legnickiej telewizji – TV DAMI. Tylko proszę o wyrozumiałość, trochę dziwnie się czułem przed tymi kamerami, stąd też moje jakieś błędy językowe. Ale pierwsze koty za płoty i po bólu 🙂

http://www.damitv.pl/24,3725-w_otwarte_karty_-_pawel_paszyn.html

Legnicka giełda i na legnickim Rynku w południe

Dzisiaj w Dzień Pański, do południa pojechałem na legnicką giełdę, aby spotkać się z ludźmi, promować siebie, a także słuchać co ich boli, co chcieliby zmienić. Niestety zdecydowana większość narzekała na lokalne czy krajowe władze. Zapytałem się, co robicie oprócz narzekania? Czy chodzicie na wybory? Jak głosujecie? Skoro rządzą Ci sami od wielu lat. Totalny marazm. Tylko RAZEM możemy coś zmienić. JA bez Was nic nie zrobię.

Na giełdzie spotkałem znajomych, a także rodziców Pani Grażyny, która również startuje do PE, przez wszystkich zostałem ciepło przyjęty. Musimy RAZEM działać dla dobra naszego miasta, naszej Polski.

W samo południe przyjechałem do samego centrum Legnicy. Wziąłem kosz polskich jabłek (goldeny) i zacząłem częstować wszystkich przechodniów. Niech polskie jabłko będzie symbolem zgody i miłości. Koniec wojny polsko-polskiej. Nie wyniszczajmy się! Głosujmy na ludzi, nie na partię! Bo inaczej nic nie zmienimy w Polsce.

Tak jak biblijna Ewa dała Adamowi jabłko, by posiadł władzę i stał się równy Bogu, tak ja Wam daję  jabłko, byście poczuli się, że ktoś chce Wam służyć i troszczyć się o Wasze problemy.

Niestety za mało kupiłem tych jabłek, ale niech to będzie jakimś symbolem, który połączy POLAKÓW.

Apeluję do wszystkich członków i sympatyków POLSKI RAZEM, jeżeli chcemy rzeczywiście służyć Polsce, a nie tylko sobie, to w niedzielę 25 maja, pójdźmy na nasze rynki, przed lokale wyborcze z koszem pełnych jabłek i jedzmy je do bólu. Przecież nikt nam nie zabroni jeść polskich jabłek. A jabłka mają same witaminy. Zawierają witaminę C, mają trochę magnezu i potasu, są owocami niskokalorycznymi. Tak przynajmniej mówi moja żona, która jest chemiczką. Gdzieś wyczytałem takie powiedzenie: jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z dala ode mnie. Chrupanie jabłek wzmacnia zęby i dziąsła. Same plusy. No to smacznego !!!

rynek_lca_ndz_01 rynek_lca_ndz_02 rynek_lca_ndz_03 rynek_lca_ndz_04 rynek_lca_ndz_05 rynek_lca_ndz_06 rynek_lca_ndz_07 rynek_lca_ndz_09 rynek_lca_ndz_10 rynek_lca_ndz_11 rynek_lca_ndz_12 rynek_lca_ndz_13 rynek_lca_ndz_14 rynek_lca_ndz_16 rynek_lca_ndz_17 rynek_lca_ndz_19 rynek_lca_ndz_20 rynek_lca_ndz_21 rynek_lca_ndz_22 rynek_lca_ndz_23 rynek_lca_ndz_25

niech polskie jabłka będą symbolem zgody i miłości Polaków

niech polskie jabłka będą symbolem zgody i miłości Polaków

rynek_lca_ndz_71

Apeluję! 25 maja, jedzmy jak najwięcej polskich jabłek!

rynek_lca_ndz_28 rynek_lca_ndz_29 rynek_lca_ndz_30 rynek_lca_ndz_32 rynek_lca_ndz_33 rynek_lca_ndz_35 rynek_lca_ndz_37 rynek_lca_ndz_38 rynek_lca_ndz_39 rynek_lca_ndz_41 rynek_lca_ndz_42 rynek_lca_ndz_43 rynek_lca_ndz_44 rynek_lca_ndz_45 rynek_lca_ndz_47 rynek_lca_ndz_48 rynek_lca_ndz_50 rynek_lca_ndz_51 rynek_lca_ndz_53 rynek_lca_ndz_55 rynek_lca_ndz_57 rynek_lca_ndz_58 rynek_lca_ndz_60 rynek_lca_ndz_61 rynek_lca_ndz_62 rynek_lca_ndz_64 rynek_lca_ndz_66 rynek_lca_ndz_67 rynek_lca_ndz_69 rynek_lca_ndz_72 rynek_lca_ndz_74 rynek_lca_ndz_75 rynek_lca_ndz_76 rynek_lca_ndz_77 rynek_lca_ndz_78 rynek_lca_ndz_79 rynek_lca_ndz_80 rynek_lca_ndz_81 rynek_lca_ndz_82 rynek_lca_ndz_83

 

Wywiad z Kanadyjczykiem

Wracając z sobotniej Konwencji Wyborczej z Wrocławia, wstąpiłem do mojego bratanka, który mieszka we Wrocławiu. Marcin jest Kanadyjczykiem (urodził się w Kanadzie), oczywiście rodziców ma Polaków. Skończył w zeszłym roku stomatologię w swoim języku ang., a teraz odbywa praktyki na Akademii Medycznej. Nagrałem krótki filmik, w którym przeprowadziłem wywiad. Zapytałem się jego, co mu podoba się w Polsce, a co chciałby zmienić.

Z naszej  spontanicznej rozmowy wyszło, że podobają mu się Polki, że są ładniejsze niż dziewczyny w Kanadzie. Poza dziewczynami, powiedział, że mamy dobrą i lepszą żywność niż jest Kanadzie (jeszcze, póki GMO ją nie opanuje). Niestety do minusów zaliczył bardzo dużą biurokrację, że bardzo trudno i długo załatwić cokolwiek.  Jestem ciekaw, co on takiego załatwiał jako student czy praktykant, bo skoro mówi to on, to co dopiero by powiedział jakiś przedsiębiorca. Poniżej filmik.

Wracając z Wrocławia autostradą, nawiązując do tematu „biurokracja w Polsce” poruszonego przez Marcina, chciałbym napisać kilka zdań o tym na konkretnym przykładzie.

Jeden znajomy opowiedział mi historię, jak u nas w Polsce traktuje się drobnych przedsiębiorców.

Przy autostradzie A4 z Wrocławia do Legnicy, na 129,5 km, po prawej stronie jest parking. Kilka lat temu przez dobrych parę czy nawet paręnaście lat stał sobie domek, a w nim restauracja FILIPEK. Każdy, kto zatrzymywał się, mógł wypić gorącą herbatę, coś zjeść itd. Prowadzili go znajomi mojego znajomego. Przyszedł czas, że otrzymali od wrocławskich urzędników z Krajowych Dróg i Autostrad wypowiedzenie. FILIPEK miał zostać w przeciągu kilku miesięcy zamknięty, bo ten teren miał pójść na przetarg. Po wielu bojach, w ostateczności FILIPEK został zrównany z ziemią. Teraz jest tam tylko sam plac. Mijają miesiące, ale teren dalej stoi pusty. Ludzie nadal zatrzymują tam swoje pojazdy, ale już nie mogą skorzystać z ciepłego jedzenie czy gorącej herbaty.

Tak nasze państwo traktuje naszych przedsiębiorców. Decyzja urzędnika jest ważniejsza niż interes ludzi.

Gdzie tu jest logika? Nawet gdyby ten teren miał pójść pod młotek, to zamknięcie baru i budowa nowego centrum gastronomicznego nie trwałaby dziesiątkami miesięcy. Przecież każdy taki miesiąc w zawieszeniu przynosi stratę dla: państwa – bo brak pobranych podatków i opłat, dzierżawcy – brak dochodu, brak rozwoju przedsiębiorstwa, utrata miejsc pracy, turysty, który chce zatrzymać się i w normalnych warunkach zwyczajnie odpocząć.

Gdzie tu jest logika w tej POLSCE pełnej biurokracji?

Wrocławska Konwencja w ogólnopolskiej ulewie

Dzisiaj do południa odbyła się we Wrocławiu Dolnośląska Konwencja Wyborcza POLSKI RAZEM. Wśród zaproszonych był Jarosław Gowin – szef partii a także zaproszeni goście  Jarosław Obremski – Senator RP i były legnicki Senator Jacek Swakoń. Oczywiście nie zabrakło kandydatów, którzy startują z listy POLSKI RAZEM z obszaru dolnośląskiego: Zasady, Błońskiego, Sicińskiej, Małolepszej, Dąbrowskiego, no i oczywiście PAWŁA STEFANA PASZYNA.

„Czas rozpocząć rozwiązywanie realnych problemów Polaków, czas na odesłanie Kaczora i Donalda na polityczną emeryturę” – powiedział Jarosław Gowin. Główną przyczyną problemów w Polsce jest trwająca od 10 lat wojna polsko-polska. Jej symbolem miały być trzymane przez Gowina pluszowe kaczory, nawiązujące do postaci Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin wyraził pewność, że partia wywalczy dobry wynik na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie, motywując swój optymizm wysokim poziomem przygotowania kandydatów.

Na zakończenie konwencji głos zabrał Artur Zasada, lider listy Polski Razem w okręgu dolnośląsko-opolskim w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Opisując swoje ugrupowanie, Zasada zauważył, że odpowiada ono na potrzebę zaistnienia w Polsce partii opartej na dwóch wartościach: wolnym rynku i polityce prorodzinnej. W jego przekonaniu, wystarczy nakłonić 10 osób na 1000 uprawnionych, aby Polska Razem przekroczyła 5 proc. poziom poparcia w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W drodze powrotnej w ulewach deszczu odwiedziłem miejscowości i gminy, oznaczając plakatami, że tu też był PAWEŁ PASZYN i że liczy na Wasz głos.

wroc_konw_sb_01 wroc_konw_sb_02 wroc_konw_sb_03 wroc_konw_sb_04 wroc_konw_sb_05 wroc_konw_sb_06 wroc_konw_sb_07 wroc_konw_sb_08 wroc_konw_sb_09 wroc_konw_sb_10 wroc_konw_sb_11 wroc_konw_sb_12 wroc_konw_sb_13 wroc_konw_sb_14 wroc_konw_sb_15 wroc_konw_sb_15a wroc_konw_sb_16 wroc_konw_sb_17 wroc_konw_sb_18 wroc_konw_sb_19 wroc_konw_sb_20 wroc_konw_sb_21 wroc_konw_sb_22 wroc_konw_sb_23 wroc_konw_sb_24 wroc_konw_sb_25 wroc_konw_sb_26 wroc_konw_sb_27 wroc_konw_sb_28 wroc_konw_sb_29 wroc_konw_sb_30 wroc_konw_sb_31 wroc_konw_sb_32 wroc_konw_sb_33 wroc_konw_sb_34

Greenhorn w polityce

Dzisiejsze popołudnie spędziłem na moim pierwszym wywiadzie w telewizji regionalnej TV DAMI. Było to moje pierwsze wystąpienie bezpośrednio przed kamerą w studiu. Mam nadzieję, że ze stresu nie miałem dużo wpadek. Zobaczymy to w jutrzejszym wydaniu. Zawsze to ja byłem z drugiej strony kamer czy aparatów, a dziś wyjątkowo odwrotnie. Pierwsze koty za płoty.

Po co to wszystko robię? – zadałem sobie w duchu to pytanie. Przecież moja rodzina z głodu nie umiera, mam dobrą pracę i wspaniałą rodzinę. Ale przecież nie jestem sam, żyję w społeczeństwie  non stop oszukiwanym i choćby dlatego należy się Polsce taki polityczny żółtodziób, który chce zmian dla dobra społeczeństwa i samego siebie.

Po angielsku bardziej podoba mi się to określenie jako greenhorn czyli zielony przylądek, na którym być może urosną zielone jabłka (green apple).

Poniżej zdjęcia, banery z moją reklamą i rozmowa w TV Dami.

baner1 baner2 baner3a baner4a baner4b baner5a plakaty tvdami_01 tvdami_02 tvdami_03 tvdami_04 tvdami_05

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tylko w rodzinach wielodzietnych nadzieja dla Polski

W dzisiejsze przedpołudnie POLSKA RAZEM zorganizowała we Wrocławiu konferencję prasową, w której uczestniczyli: Jarosław Gowin – szef partii oraz nasi liderzy Zasada, Błoński, Sicińska. Tematem naszego spotkania były kwestie rodzinne, zwrócenie szczególnej uwagi na najważniejszy problem – braku pomocy i wsparcia naszego państwa wszystkim rodzinom, a w szczególności rodzinom wielodzietnym. Specjalnym naszym gościem była Teresa Kapela – reprezentująca ogólnopolski Związek Dużych Rodzin TRZY PLUS. (www.3plus.pl)

Po konferencji mogliśmy wspólnie wymieniać się naszym doświadczeniem. Cieszy fakt, że coraz więcej ludzi dostrzega ten problem i na niego odpowiada własnym poświęcaniem się w budowaniu dużych, silnych rodzin. Im większe i silne duchem będą nasze rodziny, tym silniejsza będzie NASZA POLSKA i EUROPA w każdej dziedzinie jej życia.

Jeden z kolegów zapytał mnie kilka dni temu. „Jestem kawalerem i nie zamierzam mieć dzieci, dlaczego z moich podatków państwo ma zabierać mi kilka czy kilkanaście złotych na nie moje dzieci?” Odpowiedziałem mu pytaniem „A dlaczego państwo zabiera mi (bez mojej zgody) co miesiąc kilkaset złotych, nawet dużo więcej i z trudu mojej pracy płaci dzisiejszym emerytom, w dużej mierze komunistom, którzy katowali moich rodaków, czyż żałujesz dać dzieciom kilka złotych ze swojej pensji, bo ja nie?” Już mi nic nie odpowiedział.

Dlaczego wszyscy w Europie wydają więcej na dzieci niż my, czyż nawet mamy być gorsi od Białorusi i Rosji?

Za zgodą Pani Teresy chciałbym, abyście zapoznali się jej myślą zawartą na kilku kartach oryginalnego papieru. Te cenne zdania były wypowiadane w Senacie oraz na różnych konferencjach poświęconych rodzinie, w tym w Brukseli. Relacje_rodzina_TK.pdf


rodz_32 rodz_33 rodz_31 rodz_30 rodz_28 rodz_27 rodz_26 rodz_25 rodz_24 rodz_23

Natura sama mówi co i z kim

Natura sama mówi co i z kim

Kinga, moja krew

Kinga, moja krew

W tym wieku i w krzaki ?

W tym wieku i w krzaki ?

rodz_17 rodz_16 rodz_15 rodz_14 rodz_13 rodz_11 rodz_10 rodz_09 rodz_08 rodz_07 rodz_06 rodz_05 rodz_04 rodz_02 rodz_01

 

 

rodz_00

W Lubinie i Polkowicach – dwa różne światy

Dzisiejsze popołudnie spędziłem w dwóch naszych miastach, w Lubinie i Polkowicach. Gdybym był turystą i nie wiedziałbym, że te tereny obfitują w najbogatsze złoża rudy miedzi i srebra, to będąc w Lubinie, w centrum miasta, uciekłbym stąd jak najdalej. A jakbym dowiedział się, że Lubin to stolica polskiej miedzi, siedziba KGHM, skonałbym na miejscu. Dlaczego? Każdy turysta idzie do centrum (downtown), pyta się, co Wy tu macie ciekawego, co można zwiedzić i gdzie można się dobrze zabawić.

Przyznam się, że nigdy nie widziałem takiego dziadostwa w samym centrum miasteczka. Zacząłem zaczepiać ludzi i pytać się, co się stało, dlaczego ogrodzili, czyżby natrafili na jakieś miny z drugiej wolny światowej? A może odkryli wykopalisko – pradawne atomowe bunkry Mieszka I? Przecież Wy tu mieszkacie na co dzień i nie przeszkadza Wam ten widok z Waszych okien? A jaką wydajecie sobie wizytówkę miasta?

Usłyszałem różne historie od różnych przechodniów. Dramat. Polacy, moi rodacy, nie potrafią zagospodarować kawałek terenu przez 9 lat?! W centrum miasta?! Walczą między sobą o kawałeczek ziemi. Czyżby może chcieli postawić tutaj przemodne i nowoczesne zagraniczne galerie, mole, super-hiper-markety? Przecież ten łup to kolejna okazja do wzbogacenia się.

Jak może być dobrze w Polsce, skoro ludzie nie mogą dogadać się w takim małym miasteczku o taki mały kawałek ziemi?

Lubinianie, gdzie Wy jesteście? Nie pozwólcie tu budować żadnych super-hiper-marketu, żadnych budynków!

Paszyn Wam proponuje: teren zaorać, zasiać trawę, posadzić drzewka, krzewy i kwiaty, zrobić fontannę, postawić jakąś rzeźbę, pełno ławeczek, na boczku plac zabaw dla dzieci, na drugim boczku plac gier – szachy, na trzecim boczku mały skatepark, na czwartym boczku Hotspot. Odpowiednio oświetlić i macie piękny rynek. Rynek ma być miejscem spotkań ludzi z ludźmi! Nie pozwólcie na budowanie kolejnych budynków. Bo nic z tego nie będziecie mieli, żadnego pożytku.

Wy mieszkańcy macie korzystać z tego i Wasz głos tylko się liczy!

Spotkałem także po drodze Świadków Jehowy.

-Dzień dobry, jestem teologiem, zagłosujecie na mnie? – zapytałem się
-Nie, bo nam nie wolno głosować – odpowiedziała pani
-Dlaczego Wam nie wolno głosować? – dodałem
-Bo Królestwo Boże nie pochodzi z tego świata – odpowiedziała
-Ale Paszyn pochodzi z tego świata, gdzie się oddaje głosy i wybiera ludzi, aby prowadzili do Królestwa Bożego, nie płaci Pani podatków? Nie chce Pani płacić mniejsze? – zapytałem
-Pan nic nie zmieni, będzie coraz gorzej, bo musi się wypełnić Pismo – powiedziała
-Ale Pismo już się wypełniło, Królestwo Boże zostało objawione w Jezusie Chrystusie, w Jego Krzyżu i Zmartwychwstaniu, wystarczy przyjąć Ducha Św, aby Królestwo Boże zagościło w życiu człowieka – odpowiedziałem
-Nie, nie zagłosuję! – powiedziała
-Do widzenia i miłego dnia.

Pojechałem dalej na północ, do Polkowic. A tutaj można coś zrobić – ładny, skromy ryneczek. Może pod Polkowicami rudy miedzi są bardziej kaloryczne? I szybciej coś tu wyrasta?

lubpol_01 lubpol_02 lubpol_03 lubpol_04 lubpol_05 lubpol_06 lubpol_07 lubpol_09 lubpol_10 lubpol_11 lubpol_12 lubpol_13 lubpol_14 lubpol_15 lubpol_16 lubpol_17 lubpol_18 lubpol_19 lubpol_20 lubpol_21 lubpol_22 lubpol_23 lubpol_24 lubpol_25 lubpol_26 lubpol_27 lubpol_28 lubpol_29 lubpol_30 lubpol_31 lubpol_32 lubpol_33 lubpol_34 lubpol_35 lubpol_36 lubpol_37 lubpol_38 lubpol_39 lubpol_40 lubpol_41 lubpol_42 lubpol_43 lubpol_44 lubpol_45 lubpol_46 lubpol_47 lubpol_48 lubpol_49

Kto stoi za ludobójstwem i exodusem narodu polskiego?

Podstawowym zadaniem państwa jest stanie na straży prawa i dobra obywateli, a nie ?stwarzanie systemów? oderwanych od stanu faktycznego i realiów życia społecznego konfliktujących obywateli i krzywdzących ich dzieci.

Państwo Polskie nie chce i nie zamierza brać odpowiedzialności za negatywne skutki nadużyć prawa w realizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, w szczególności za ?usankcjonowanie prawne pomówień w sprawach rodzinnych dla uzasadnienia przejęcia opieki nad dziećmi. Motywem jest wymuszenie wyłącznej pieczy nad małoletnimi przez nadopiekuńcze matki, grabież majątku współmałżonka po rozwodzie na zasadzie art. 11a oraz wyłudzenie świadczenia przez zasądzenie winy rozpadu małżeństwa dla orzeczenia wysokich alimentów na siebie i dziecko” Ministerstwo Pracy i Polityki społecznej nie rozważa również w planach ministerialnych złagodzenia negatywnych, niezamierzonych przez ustawodawcę skutków społecznych postępowań wykonawczych do w/w ustawy. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest odpowiedzialne za generowanie zdarzeń prawnych, którymi jest obligatoryjne wniesienie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu przeciwko członkowi rodziny w zamian za uzyskanie pomocy udzielonej samotnej, pozbawionej środków do życia, bezdomnej matce z dzieckiem. Wszelka pomoc jest warunkowana przeciwko pozostałym członkom rodziny w ramach tzw. działalności korekcyjno ? edukacyjnej. Zatem pomoc jest transakcją wiązaną pomagamy i oskarżamy, a przy okazji konfliktujemy rodzinę na wiele lat.

Największym natomiast fałszerstwem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej pozostaje nobilitacja pracowników socjalnych do rangi ?wyjątkowej klasy specjalistów?, gdy tak naprawdę są to osoby przypadkowe, niskich lotów intelektualnych i wykonujących pracę nakładczą, nisko płatną i tendencyjnie ukierunkowaną, zaangażowane po jednej ze stron konfliktu lub sprzeczek rodzinnych. Ich wiarygodność jest niska tak jak adwokatów, których nie powołuje się z tego powodu na świadków. Mimo to, zeznania tych osób są uznawane za bardziej wiarygodne od opinii biegłych sądowych i innych osób tylko dlatego, że uznaje się ich za funkcjonariuszy państwowych. Dodatkowo budżet państwa ?wpompowuje? miliony rocznie na subsydiowanie organizacji pozarządowych zaangażowanych w realizację obłędnej ideologii stygmatyzacji rodziny jako siedliska dewiacji, przemocy i zniewolenia.

Jak komentuje Judyta Kruk z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców 14-02-2014 r. na portalu ?wiadomosci.wp.pl? ?dane są alarmujące. W naszej ocenie ma to między innymi związek z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, której nowelizacja przyjęta cztery lata temu, pozwoliła na odbieranie dzieci z domu przez urzędników, nim zadecyduje o tym sąd. Pojawienie się na poziomie ustawowym szerokiej definicji przemocy przy zastosowanej nazwie ? ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ? sugeruje, że to rodzina jest źródłem przemocy. Jest to sprzeczne z polską konstytucją, która w kilku artykułach podkreśla, jak dobrą i ważną dla społeczeństwa instytucją jest rodzina. W zachodnim ustawodawstwie stosuje się sformułowanie o przeciwdziałaniu przemocy domowej, co nie stygmatyzuje rodziny. Warto wiedzieć, że za przemoc jest również uznawane niezapewnienie dziecku odpowiednich warunków materialnych.?

Czy takie działania naszego państwa nie są działaniami samobójczymi, gdzie wykonywane jest utajnione ludobójstwo na naszym narodzie?

W 1948 Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło jednomyślnie konwencję w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, która weszła w życie 1951; jej stronami jest 127 państw (2002), Polska ? od 1951. Według tej konwencji ludobójstwem jest:

?jakikolwiek z następujących czynów dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków jednej grupy do innej grupy?

Trzy cechy wytłuszczone są efektem obecnej polityki Polski, co potwierdza zapaść demograficzna. Wskazuje to na działalność państwa naruszającą żywotni interes społeczeństwa polskiego.

Prezes Fundacji ?Kocham Cię Tato!? – Piotr Jedynak, dalej opisuje jaki jest stan faktyczny.

Działania Sądów Rodzinnych w oparciu o krio z 1965 r. mają charakter inkwizycyjny, a nie kontradyktoryjny. Oznacza to, iż sąd prowadzi postępowanie pod kątem możliwości uzasadnienia ograniczenia władzy rodzicielskiej ojcu. Pod kątem pozytywnej odpowiedzi na to pytanie prowadzone jest postępowanie dowodowe oraz sporządzana jest opinia RODK. Jest to również powodem konfliktowania rodziców i przeciągania postępowań na wiele lat oraz nierzetelności sądów. Całość naruszania praw jednej ze stron lub uczestnika postępowania cywilnego tłumaczono eufemistycznie w judykaturze jako metodologiczne różnicowanie płci mające niewiele wspólnego z dyskryminacją.

Po uchwaleniu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. z 2005 r. Nr 180, poz. 1493, z 2009 r. Nr 206, poz. 1589, z 2010 r. Nr 28, poz. 146, Nr 125, poz. 842) inkwizycyjność cywilna została wzmocniona karną. Jak zapewne wiecie prokurator prowadzi również postępowanie inkwizycyjne mające wyjaśnić prawdziwość lub nie stawianych zarzutów w doniesieniu na bazie kodeksu karnego. Inkwizycyjność karna ma wykazać, czy ojciec dziecka stosuje przemoc w rodzinie. W efekcie nierównoważność stron w postępowaniu sądowym została zachwiana do tego stopnia, że ruch społecznego niezadowolenia osiągnął niebywałe rozmiary i znajduje się na granicy buntu. Powstały tzw. ?tatomaty?, a tysiące dzieci jest wychowywanych przez samotne matki i ich kochanków, żyjąc w traumie i rozpaczy. Zjawisku temu towarzyszy antyrodzinny stalking państwa, polegający na uporczywym nękaniu ojców dzieci wzbudzającym w nich i ich rodzinach poczucie zagrożenia. Ponadto zbieranie informacji o rodzinie przez organa władzy państwowej w istotny sposób narusza jej prywatność. Nękanie polega na sugerowaniu w pismach sądowych niejako z urzędu aktów przemocy wobec rodziny oraz wywieraniu presji na rozprawach wspierającej tezę, że ojciec jest dewiantem. Dochodzi do tego składanie niepożądanych propozycji dla matek z dzieckiem, aby złożyły doniesienie o stosowaniu rzekomej przemocy przez ich partnera życiowego. Wiem o tym z pierwszej ręki od kobiet, które po awanturze z mężem próbowały gdzieś przenocować i były bezpartonowo bez związku ze sprawą i stanem faktycznym namawiane do złożenia doniesienia o znęcanie. Ośrodki przeciwdziałania przemocy rodzinie mają gotowe już oskarżycielskie formułki, które użyte tendencyjnie w pismach sądowych też stanowią stalking.

Prezes fundacji napisał „O ile wiem są już cztery ofiary śmiertelne stalkingu państwa w sprawach rodzinnych. Jedną z nich jest Artur M., który nie wytrzymał presji psychicznej i w wyniku utraty spokoju psychicznego i naruszenia jego dóbr osobistych oraz sponiewierania jego miłości do dziecka wspieranych stalkingiem organów państwa popełnił samobójstwo”.

Młodzi ludzie widzą, co się dzieje w Polsce, że pomimo tylu lat „wolności” dalej są Ci sami, w prawicy i lewicy. Zamieniają się miejscami i rolami. Robią polski cyrk i szopkę, żeby nas zniechęcić do pójścia na wybory, odgórnie ustawiają listy wyborcze jak im pasuje. Kpią z siebie tak, żeby innych ośmieszyć i odstraszyć. Polityka ma pozostać jedynie tylko w ich zasięgu. Mają stały i zdyscyplinowany elektorat, który otrzymuje profity z odpowiednich układów i media, które grają główne skrzypce.

No, kto stoi za ludobójstwem i exodusem narodu polskiego?

 

Bezdzietni z wyboru pasożytują?

Pozwolę sobie napisać kilka moich zdań, na temat pomysłu Terlikowskiego „Bezdzietni z wyboru pasożytują. Podnieść im podatki!” Najpierw proszę zapoznać się z artykułem w dwóch wersjach:

http://www.fronda.pl/a/czas-na-zmiane-perspektywy-to-wielodzietni-daja-a-panstwo-i-bezdzietni-z-wyboru-pasozytuja,37368.html
http://biznes.onet.pl/terlikowski-bezdzietni-z-wyboru-pasozytuja-podniesc-im-podatki/s3m7l

Zacytuję zdanie „Nasze dzieci (…) będą pracować na emerytury dla „dziecionierobów”, dla rozmaitej maści „podwójnych singli”, konkubentów, czy nawet niekiedy małżonków – pisze Tomasz P. Terlikowski na portalu fronda.pl, proponując, by państwo podniosło podatki dla bezdzietnych par”.

Otóż kiedyś sam zostałem nazwany „dzieciorobem” przez osobę – „dziecionieroba”. Fakt, że było mi przykro, ale chciałbym napisać kilka zdań komentarza na temat pomysłu Terlikowskiego.

Nawet, gdyby jego artykuł miał znamiona kontrowersji czy skandalu, żeby wywołać burze dyskusji, to Terlikowski niepotrzebnie naraża się na krytykanctwo. A to nie jest nam potrzebne. (Krytyka a krytykanctwo to dwa różne, przeciwstawne tematy)

1. Bardzo dobrze, że ten temat porusza, bo rzeczywiście nasze państwo jest antyrodzinne (promuje model jednego rodzica albo opiekuna, wspiera patologię)
2. Pięknie, że swoim życiem daje przykład i promuje rodzinę.
3. Faktem jest, że nasze wszystkie składki idące do ZUSu, idą na teraźniejsze emerytury i renty obecnych ludzi starszych.
4. Ale pomysł, aby „dziecionieroby” płaciły większe podatki, to mówiąc potocznie, utopia – chory zamysł.

Dlaczego ?

Podatek to zło konieczne, które jest potrzebne na utrzymanie państwowości. Należy tak robić, aby podatki były jak najmniejsze dla WSZYSTKICH !!! Zresztą podatki powinny być tylko pobierane od przedsiębiorstw, a nie od osób fizycznych. Oczywiście na razie ten postulat jest niemożliwy i wydaje się bajeczny, bo …..  Ale trzeba iść w tym kierunku.

Kto to jest dla państwa osoba – „dziecionierób” to KAŻDA osoba, która nie ma dzieci (nie robi dzieci). A kto nie ma dzieci: ludzie, którzy wybrali stan kawalerski/panieński, księża/zakonnicy(e) (stan duchowny), ludzie chorzy – bezpłodni – nie mogący mieć dzieci i ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci, bo taką mają filozofię życia.

Wszyscy powinni być tak samo traktowani przez państwo. Nie ma tu odstępstw – dotyczy to zdrowych i płodnych ludzi, bo dzietność to dobroć dla państwa. A państwu powinno zależeć na progresie w każdych dziedzinach życia, w tym przede wszystkim rodzinnego.

A jak taki pomysł Terlikowskiego wprowadzić? Jakie dobrać narzędzie? Jak weryfikować, kto może a kto nie może, kto chce a kto nie chce, itd. Pomysł poroniony, nieprawdaż?

Co Paszyn proponuje …..

Paszyn proponuje:

1. Nie wolno nikomu podnosić podatków (od osób fizycznych) – wręcz należy szukać możliwości ich pomniejszania.
2. Należy rozpocząć pracę u podstaw – PROMOCJA – wartości związanych z rodziną, cały proces edukacyjny powinien być poświęcony wychowaniu w rodzinie. Pomoc państwa, nie tylko finansowa, ale przede wszystkim edukacyjna dzieci już od przedszkola!
3. Wszystko co związane jest z GENDER, HOMOSEKSUALIZMEM, PORNOGRAFIĄ, WCZESNĄ EDUKACJĄ SEKSUALNĄ WYRZUCIĆ DO KOSZA!!! Dziecku nie wolno zaśmiecać umysłu i serca. (przecież homoseksualiści byli, są i będą – ale to tylko promil społeczeństwa – jak może promil decydować o wszystkich? Chcą być homo, ich wybór i im tego nikt nie zabroni).
4. Promować model rodziny i stawiać na równi ojca i matkę, kobietę i mężczyznę, i we wszelki możliwy sposób mądrze pomagać rodzinom.
5.Państwo powinno współpracować z organizacjami pozarządowymi czy religijnymi dla dobra jednostki i państwowości.

Takie kroki będą zaczynem, że będziemy mieć w Polsce zdrowy model rodziny. Resztę pozostawmy rodzinom. Wtedy zobaczycie, że społeczeństwo będzie rozwijać się. Zadanie to jest na wiele lat.

Powiem więcej, „dziecionieroby” zaczną robić, oczywiście jak będą jeszcze w stanie, a jak nie, to ustawią się w kolejce po dzieci z domów dziecka, bo zaczną zwyczajnie zazdrościć, nawzajem się nakręcać i myśleć o swojej starości. Będą zarażać się nawzajem miłością. A kto z nas nie chce mieć na starość dzieci czy wnuków? Moja mama 82 letnia, na razie, ma ich 13. Myślicie, że samo bogactwo, pieniądze przyniosą Wam na starość „kubek zimnej wody”. A nie jest ważniejsze uczucie i miłość w podawaniu ręki starszej osobie? Chyba, że chcecie mieć wokół siebie samych niewolników. Tylko, że niewolnik odejdzie do innego Pana, który mu więcej zapłaci, w najmniej odpowiednim czasie. Owszem zdarzają się ludzi obcy, którzy bardziej pomogą niż rodzina, ale wtedy to już jest patologia rodziny.
A co to jest patologia rodziny – to model rodziny bez miłości i wzajemnego oddania, i poświęcania się. A co nam próbuje się narzucić, że patologia to posiadanie więcej niż dwoje czy troje dzieci!

Każdy ma wybór, niech mądrze wybiera.

Natura każdego człowieka jest tak pięknie pomyślana przez Stwórcę, że każdy człowiek, chce mieć choć jedno swoje dziecko. Powiem Wam więcej, ja jako kleryk na trzecim roku w seminarium, na jednym wykładzie z pedagogiki, miałem myśl – taki głos wewnętrzny. „Będziesz mieć dwie córki” a ja – „tylko?”. I ocknąłem się, totalnie zdziwiony – zakonnik dzieciaty? Chyba tego jeszcze nie było. Powiedziałem to kiedyś mojej dziewczynie, przyszłej żonie. Chyba dobrze, że tylko – dwie córki, bo może jakby usłyszała, co ją czeka, to by uciekła od „dziecioroba”. A teraz jest szczęśliwa i mamy wspaniałą rodzinę, i czwartą córeczkę, która jeszcze jest w trakcie procesu formowania i produkcji.

Zapytajcie się jakiegoś starszego księdza czy osoby samotnej, czego mu w życiu brakuje czy brakowało. Może od kogoś usłyszycie szczere słowa: „swoich dzieci”.

Kobiety są wspaniałe, jak bez nich żyć?! Kobiety są obrazem piękności Boga, już takie są od urodzenia, czyż nie jest to fantastyczne?

W chrześcijaństwie (jak w żadnej innej religii) wyjątkową rolę odgrywa kobieta – Maryja – wyniesiona na piedestał (szczególnie w katolicyzmie i prawosławiu). Warto brać dobre, budujące przykłady i iść w tym kierunku, dla wspólnego dobra!